Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski będzie jednym z gości specjalnych Europejskiego Forum Nowych Idei, organizowanego przez Konfederację Lewiatan. Weźmie udział w dyskusji o cyfrowych zmianach w Polsce i Europie. Cyfryzacja to jeden z głównych tematów tegorocznego wydarzenia. Uczestnicy będą także rozmawiać o zmianach społecznych i o tym, jak radzi sobie z nimi młode pokolenie.
Jubileuszowa, 15. edycja Europejskiego Forum Nowych Idei odbędzie się od 14 do 16 października w Sopocie.
Krzysztof Gawkowski wygłosi wprowadzenie do debaty „Cyfrowa Europa. Czy mamy jeszcze własną strategię technologicznej suwerenności?”, w której paneliści zastanowią się, czy Unia Europejska potrafi jednocześnie tworzyć innowacje i regulacje, zachowując niezależność od technologicznych gigantów z USA i Chin. To pytanie o to, na ile europejska – i polska – gospodarka jest dziś przygotowana, by konkurować w cyfrowym wyścigu, nie tracąc własnej podmiotowości technologicznej.
Dla przedsiębiorców cyfryzacja przestała być kwestią wyboru, a stała się warunkiem konkurencyjności – to jedna z kluczowych tez przewijających się przez tegoroczny program konferencji, obecna także w panelach poświęconych europejskiej gospodarce i regulacjom. W tym kontekście EFNI stawia pytanie, czego potrzebują firmy, szczególnie te mniejsze, aby nadążać za szybkim tempem zmian technologicznych i jednocześnie nie gubić się w gąszczu nowych regulacji.
Wątek cyfryzacji naturalnie splata się w programie EFNI z pytaniem o przyszłość młodego pokolenia, które wchodzi w dorosłość w świecie zdominowanym przez nowe technologie. W debacie „Aspiracje młodego pokolenia. Jak planujemy naszą przyszłość?” głos oddamy samym zainteresowanym – studentom i młodym przedsiębiorcom, których perspektywę zestawiono z wynikami ogólnopolskich badań SW Research nad aspiracjami młodych Polaków.
Szerszym tłem dla tej rozmowy będzie otwierająca EFNI prezentacja wyników World Values Survey, jednego z najważniejszych na świecie badań przemian wartości, prowadzonego od blisko pięciu dekad. Forum od początku swojego istnienia było przestrzenią, gdzie środowiska i pokolenia naprawdę się słyszały, a nie tylko mówiły obok siebie. Dlatego rozmowa o cyfrowej i społecznej transformacji nie może pominąć perspektywy najmłodszych uczestników życia publicznego, a dialog międzypokoleniowy jest jednym z priorytetów tegorocznej edycji.
Program XV. edycji EFNI podzielono na cztery ścieżki tematyczne: Nasz Nowy Świat, Nasza Nowa Europa, Nasza Nowa Polska oraz Nasz Nowy Człowiek. Wśród gości Forum znajdą się także: Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych, Marta Cienkowska, ministra kultury i dziedzictwa narodowego, Paulina Hennig-Kloska, ministra klimatu i środowiska oraz Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości. Jak zawsze na EFNI pojawią się także osoby spoza świata polityki i biznesu, jak choćby Aleksandra Mirosław, prof. Antoni Dudek czy prof. Michał Rusinek.
Europejskie Forum Nowych Idei
#CoBędzieJutro
Sopot, hotel Radisson Blu
14-16 października
W dzisiejszym świecie nadmiaru wrażeń, przesytu elektroniki i stresującego pędu na nowo odkrywamy teatr jako formę edukacji. Sztuka angażuje emocje, zmienia perspektywę i skłania do myślenia. Spektakle Teatru Ekologicznego Bohema House co miesiąc przyciągają ponad 1500 widzów. Jeden z nich: “Dziewczynka z zapałkami. Świat smogu” będą mogli na żywo zobaczyć uczestnicy tegorocznego EFNI.
Teatr od starożytności nie wychodzi z mody
Teatr powstał tysiące lat temu i wciąż dobrze się miewa. Przetrwał już wiele “rewolucji medialnych”, w tym pojawienie się radia, kina, potem telewizji, a następnie Internetu. I nic nie wskazuje na to, żeby miał zostać czymś zastąpiony.
“Nic nie jest bardziej emocjonujące od tego bezpośredniego kontaktu z aktorami, wspólnego przeżywania spektaklu na widowni, akcji na żywo. Do tego dochodzi muzyka i taniec, w które zanurzamy się bez reszty” – mówi dr Katarzyna Michniewska, twórczyni Teatru Ekologicznego Bohema House.
Teatr, jej zdaniem, ma unikatowy dar porywania widzów w podróż do krainy wyobraźni. I tę właśnie zdolność postanowiła wykorzystać do prowadzenia edukacji ekologicznej. Spektakle Bohema House są oparte na klasycznych opowieściach, ale zawsze zawierają przesłanie dotyczące szacunku dla przyrody i dbania o czystość środowiska.
Poważny problem, wzruszająca perspektywa
16 października o godz. 9.00 w Teatrze Atelier im. Agnieszki Osieckiej w Sopocie uczestnicy tegorocznego Europejskiego Forum Nowych Idei będą mogli zobaczyć widowisko “Dziewczynka z zapałkami. Świat smogu” w reżyserii Artura Chamskiego, z udziałem Sylwii Grobelnej i Jerzego Grzechnika.
“W opinii naszych widzów jest to jeden z najbardziej poruszających spektakli w repertuarze Bohemy. Ta historia powstała prawie 200 lat temu. I tak jak wtedy, tak i teraz jest to głos wołający o przebudzenie i bardziej zdecydowane działania wobec wyzwań, z którymi mamy aktualnie do czynienia. W 19. wieku chodziło o sytuację dzieci żyjących na ulicy i obojętność społeczeństwa na ich czasem tragiczny los. Dziś wykorzystujemy tę opowieść, aby przypomnieć, jak groźnym i wciąż nierozwiązanym problemem jest smog. Zanieczyszczenia powietrza, według szacunków eksperckich, przyczyniają się co roku do ponad 40 tys. przedwczesnych zgonów wśród Polaków” – wyjaśnia dr Michniewska.
Teatr nie tylko porusza ważne tematy, ale też – co jest równie ważne – wspiera głębsze ich zrozumienie i skłania do refleksji. W czasach Internetu, gdzie mamy do czynienia z chaotycznym natłokiem treści – również nieprawdziwych – jest to niezwykle ważne.
“Od dawna wiemy z dziesiątek badań psychologicznych i pedagogicznych, że wiedza lepiej się przyswaja, kiedy jest ubrana w rozrywkę. Po angielsku mówi się na to edutainment (połączenie słów education i entertainment – rozrywka)” – wyjaśnia założycielka teatru.
Jak dodaje, spektakle niosą przesłanie o tym, że dbałość o środowisko to kwestia kultury – osobistej i wysokiej. Uczą najmłodszych i przekonują dorosłych, że los planety jest w naszych rękach. Przeżywanie widowiska w skupieniu, w nieco uroczystej atmosferze teatru sprzyja refleksji a później dyskusji.
“Tu warto też powiedzieć, że w Bohemie wyznajemy filozofię, że sztuka nie jest po to, żeby udawać, że świat jest idealny, życie jest beztroskie i wszystko zawsze dobrze się kończy. Traktujemy naszych widzów poważnie i podejmujemy z nimi dialog. Teatr jest miejscem przeżywania emocji, i tych przyjemnych, i tych trudniejszych. Ale to też jest nam potrzebne – przepracowanie emocji w bezpiecznej atmosferze, wspólnie w grupie. Dzięki temu sztuka może mieć nawet działanie terapeutyczne” – mówi dr Michniewska.
Spektakle Teatru Ekologicznego Bohema House są częścią unikatowych i autorskich Publicznych Kampanii Edukacyjnych (PKE) realizowanych przez Eko Cykl Organizację Odzysku Opakowań S.A.
Opakowanie musi zachować trwałość podczas przechowywania żywności, ale po użyciu nie powinno pozostawać trwałym obciążeniem dla środowiska. W Bio4Pak pojawia się jeszcze jedno wyzwanie, czyli nadanie materiałowi zdolności do zwalczania wybranych bakterii chorobotwórczych, które mogą być obecne w żywności. Badacze z międzynarodowego konsorcjum koordynowanego przez Uniwersytet Łódzki szukają rozwiązania, łącząc biodegradowalne tworzywa pochodzenia mikrobiologicznego z bakteriofagami. Rozwój takiej technologii wymaga jednak nie tylko rozwiązania problemów badawczych, lecz także podejmowania kolejnych decyzji dotyczących zakresu badań, sposobu oceny ich wyników oraz momentu, w którym do dalszych prac powinien zostać włączony partner przemysłowy.
Mniej odpadów, ale nie kosztem żywności
Ochrona produktu, ułatwienie transportu i przekazanie informacji konsumentowi pozostają podstawowymi zadaniami opakowania. Rosnące wymagania środowiskowe nie zastępują tych funkcji. Trzeba je spełnić, nie pogarszając ochrony zawartości.
Taki kierunek wyznacza również unijne rozporządzenie w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych, znane jako PPWR, stosowane od 12 sierpnia 2026 r. Jego wymagania, wprowadzane stopniowo, dotyczą między innymi ograniczania ilości odpadów, ponownego użycia opakowań i ich przydatności do recyklingu. Dla producentów oznacza to konieczność uwzględniania sposobu zagospodarowania opakowania już podczas jego projektowania.
W debacie o przyszłości opakowań nie można jednak tracić z pola widzenia samej żywności. Według danych Eurostatu w 2023 r. w Unii Europejskiej powstało ponad 58 mln ton odpadów żywnościowych. Straty te mają wiele przyczyn i pojawiają się na różnych etapach łańcucha żywnościowego, od produkcji i przechowywania po sprzedaż i gospodarstwa domowe. Opakowanie nie wyeliminuje tego problemu, ale właściwie zaprojektowane może ograniczać część strat, przede wszystkim przez lepszą ochronę produktu i wydłużenie okresu jego przydatności do spożycia.
Dlatego samo mniejsze zużycie materiału nie wystarcza do akceptacji nowego rozwiązania. Jeżeli cieńsza folia lub inne tworzywo gorzej chroniłyby produkt, oszczędność surowca należałoby zestawić z ryzykiem większych strat żywności. Przedmiotem oceny powinno być opakowanie wraz z jego zawartością, a nie sam materiał.
Ochrona przed bakteriami wymaga dodatkowych rozwiązań
Ograniczanie strat żywności i zapewnienie jej bezpieczeństwa to zadania powiązane, lecz nie tożsame. Podobnie zwalczanie bakterii odpowiedzialnych za psucie produktu nie oznacza automatycznie ochrony przed drobnoustrojami chorobotwórczymi.
O znaczeniu tego drugiego problemu świadczą dane Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności oraz Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób. W 2024 r. w UE zgłoszono 79 703 przypadki salmonellozy u ludzi. Była ona drugą, po kampylobakteriozie, najczęściej zgłaszaną chorobą odzwierzęcą.
Opakowanie o działaniu przeciwbakteryjnym może stanowić dodatkową barierę ograniczającą ryzyko mikrobiologiczne, ale nie zastąpi zasad higieny produkcji, kontroli jakości ani właściwych warunków przechowywania. Rozwiązania rozwijane w Bio4Pak mają uzupełniać istniejące środki ochrony żywności, wspierając ograniczanie obecności wybranych bakterii chorobotwórczych.
Fot. Agencja marketingowa Wykreowani
Bakteriofagi w materiale opakowaniowym
Bio4Pak jest realizowany w ramach programu Horyzont Europa, z finansowaniem instrumentu EIC Pathfinder Challenges. Celem projektu jest opracowanie opakowań z materiałów biopochodnych i biodegradowalnych, którym bakteriofagi mają nadać dodatkową funkcję przeciwbakteryjną.
Bakteriofagi, w skrócie fagi, to wirusy zakażające bakterie. Ich swoistość pozwala dobierać je do bakterii, które mają być zwalczane. W projekcie chodzi jednak o coś więcej niż samo umieszczenie fagów w opakowaniu. Rozwijany system uwalniania fagów ma kontrolować ich uwalnianie: uruchamiać je tylko w odpowiedzi na sygnały pochodzące od docelowych bakterii. Głównym modelem badawczym projektu jest wykorzystanie bakteriofagów atakujących bakterie z rodzaju Salmonella i zastosowanie ich do wytwarzania opakowań do przechowywania świeżego mięsa drobiowego.
Badania obejmują dwa rodzaje opakowań: opakowania foliowe oraz opakowania w formie tacki na żywność. W obu przypadkach trzeba pogodzić wymagania stawiane materiałowi z warunkami niezbędnymi do zachowania aktywności fagów. O przydatności rozwiązania będzie decydować działanie obu tych elementów po ich połączeniu.
Projekt ma doprowadzić technologię do czwartego poziomu gotowości technologicznej, czyli TRL 4. Oznacza to potwierdzenie jej działania w warunkach laboratoryjnych, a nie gotowość do produkcji przemysłowej czy dopuszczenie gotowego opakowania do obrotu. Wyniki mają stworzyć podstawę do decyzji o dalszym rozwoju, a kolejne etapy prac mogłyby uzyskać wsparcie, także finansowe, w ramach instrumentów oferowanych przez Europejską Radę ds. Innowacji (EIC).
Co trzeba sprawdzić poza skutecznością?
Nawet skuteczne zwalczanie bakterii nie przesądzi o przydatności opakowania. Trzeba jeszcze ustalić, czy sposób jego wytwarzania nie pozbawia fagów aktywności, jak długo zachowują one swoje właściwości i czy działają w warunkach przechowywania żywności. Równie istotne jest to, czy dodanie składnika biologicznego nie pogarsza właściwości samego materiału.
Folia musi nadawać się do formowania i zamykania opakowania, a tacka zachowywać odpowiednią wytrzymałość. Oba materiały powinny zapewniać właściwą ochronę zawartości, także pod względem przenikania gazów i pary wodnej. Nie można więc oceniać części biologicznej w oderwaniu od materiałowej.
Osobnej oceny wymaga bezpieczeństwo kontaktu z żywnością. Badania migracji pozwalają ustalić, jakie składniki materiału mogą przechodzić do produktu i w jakich ilościach. Biologiczne pochodzenie surowca nie zwalnia z takiej oceny, ponieważ każde opakowanie musi spełniać wymagania bezpieczeństwa właściwe dla jego składu i przeznaczenia.
Podobnej ostrożności wymaga biodegradowalność. Nie oznacza ona, że materiał rozłoży się szybko i bezpiecznie w każdych warunkach. Trzeba określić środowisko, czas i przebieg rozkładu, a następnie rozważyć, czy zużyte opakowanie rzeczywiście trafi do odpowiedniego sposobu zagospodarowania. Korzyści środowiskowe wymagają oceny całego cyklu życia, od pozyskania surowców po postępowanie z odpadem.
Z tego powodu zakres Bio4Pak obejmuje zarówno rozwój materiałów i prototypów, jak i badania ich działania podczas przechowywania, bezpieczeństwa, biodegradowalności oraz wpływu na środowisko. Poszczególne wyniki mogą prowadzić do zmiany pierwotnej koncepcji. W badaniach nad nową technologią korekta projektu jest często niezbędna, by usunąć ograniczenia ujawnione dopiero po połączeniu jego elementów.
Badania potrzebują współpracy i ciągłości
W takim przedsięwzięciu jak Bio4Pak mikrobiolog nie może pracować niezależnie od inżyniera materiałowego, a oceny środowiskowej nie da się odłożyć do chwili powstania prototypu. Zmiana składu materiału może wpłynąć na aktywność fagów, sposób przetwarzania albo późniejszy rozkład opakowania, a decyzje podejmowane w jednej części projektu mają konsekwencje dla pozostałych.
Bio4Pak łączy zatem mikrobiologię, biotechnologię, chemię i inżynierię materiałową. Międzynarodowe konsorcjum pozwala prowadzić te prace wspólnie, zamiast dopiero na końcu próbować połączyć wyniki uzyskane przez poszczególne zespoły.
Finansowanie z EIC Pathfinder służy właśnie badaniom nad technologiami na wczesnym etapie rozwoju, o dużej ambicji naukowej i znacznym ryzyku niepowodzenia. Nie można wymagać od nich pewności wyniku właściwej dla dopracowanego procesu produkcyjnego. Można natomiast wymagać dobrze postawionych pytań, rzetelnych metod i jasnych kryteriów oceny.
Z perspektywy europejskiej polityki badawczej równie istotne jest to, co nastąpi po zakończeniu takiego projektu. Potwierdzenie działania w laboratorium nie usuwa potrzeby dalszych badań, prób produkcyjnych i oceny kosztów. Obiecujący wynik powinien mieć szansę na kontynuację, ale nie oznacza to finansowania każdej koncepcji aż do wdrożenia. Potrzebne są kolejne etapy, na których można rozstrzygnąć, czy warto rozwijać technologię, czy należy ją zmienić, czy też z niej zrezygnować.
Wymagania prawa i przemysłu trzeba poznać wcześniej
W przypadku opakowania zawierającego aktywny składnik biologiczny wymagania prawne nie są wyłącznie sprawą dokumentacji przygotowywanej przed sprzedażą. Dotyczą samej konstrukcji rozwiązania: jego składu, kontaktu z żywnością, uwalniania składników i przewidywanego zastosowania. Unijne przepisy przewidują odrębne wymagania dla materiałów aktywnych, oprócz ogólnych zasad bezpieczeństwa materiałów do kontaktu z żywnością.
Już podczas planowania badań należy zatem ustalić, jakie dane będą potrzebne do przyszłej oceny produktu. Wczesna konsultacja ze specjalistami od regulacji może pomóc właściwie dobrać badania i uniknąć sytuacji, w której po kilku latach pracy brakuje informacji niezbędnych do dalszego postępowania. Nie jest to obietnica uzyskania zgody na wprowadzenie produktu do obrotu, lecz sposób na ograniczenie niepewności.
Podobnie należy traktować współpracę z przemysłem, gdzie producent opakowań będzie pytał o możliwość przetwarzania materiału, powtarzalność jego właściwości i koszt wytwarzania. Producenta żywności będzie z kolei interesować zgodność z procesem pakowania, warunkami przechowywania i wymaganiami jakościowymi. Te pytania powinny wpływać na kierunek badań, zanim zespół przywiąże się do jednego rozwiązania. Na wczesnym etapie nie trzeba znać wszystkich odpowiedzi, ale trzeba wiedzieć, czego przyszłe zastosowanie będzie wymagało.
Europejska innowacyjność w praktyce
Bio4Pak może być dobrym przykładem do rozmowy o tym, jak powinna wyglądać współpraca nauki, przemysłu i instytucji publicznych przy rozwijaniu nowych technologii. Zamiast poprzestawać na ogólnym postulacie wspierania innowacji, warto pytać, na jakich etapach potrzebne jest dalsze finansowanie, według jakich kryteriów oceniać postęp prac i kiedy do procesu rozwoju technologii powinni włączać się przyszli producenci.
Przykład naszego opakowania pokazuje również, dlaczego polityki środowiskowej, bezpieczeństwa żywności i rozwoju przemysłu nie warto rozpatrywać osobno. Nowy materiał będzie musiał spełnić wymagania wszystkich tych obszarów jednocześnie. Sama nowość naukowa nie uzasadni jego zastosowania, podobnie jak korzyść środowiskowa nie zwolni z wykazania bezpieczeństwa.
Gotowość do finansowania ryzykownych badań nie wymaga więc łagodniejszych kryteriów wobec przyszłych produktów. Wymaga natomiast ciągłości prac i zgody na to, że o losie pomysłu rozstrzygną wyniki badań, a nie siła towarzyszącej mu obietnicy. Tego połączenia Europa potrzebuje: odwagi w poszukiwaniu nowych rozwiązań i rzetelności w ocenie tego, co rzeczywiście udało się osiągnąć.
O projekcie
Bio4Pak jest projektem badawczo-innowacyjnym koordynowanym przez Uniwersytet Łódzki, realizowanym od 1 października 2025 r. do 30 września 2029 r. Otrzymał finansowanie Unii Europejskiej w ramach programu Horyzont Europa, instrumentu EIC Pathfinder Challenges, na podstawie umowy grantowej nr 101223372. Treść niniejszego artykułu odzwierciedla wyłącznie poglądy autorki i pozostaje jej wyłączną odpowiedzialnością. Nie może być uznawana za odzwierciedlenie stanowiska Komisji Europejskiej, Europejskiej Rady ds. Innowacji (EIC), Europejskiej Rady ds. Innowacji i Agencji Wykonawczej ds. MŚP (EISMEA) ani żadnego innego organu Unii Europejskiej. Komisja Europejska i EISMEA nie ponoszą odpowiedzialności za sposób wykorzystania informacji zawartych w artykule.
autorzy: Dr Karolina Rudnicka, prof. UŁ i dr hab. Przemysław Płociński, prof. UŁ, Katedra Immunologii i Biologii Infekcyjnej, Wydział Biologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Łódzkiego
Informacje pojawiające się w mediach społecznościowych, sugerujące, że udział w spotkaniu z premierem Donaldem Tuskiem podczas tegorocznego Europejskiego Forum Nowych Idei wiąże się z koniecznością uiszczenia dodatkowej opłaty, są nieprawdziwe. Grafika rozpowszechniana w mediach społecznościowych, sugerująca, że udział w spotkaniu z premierem podczas EFNI wymaga zapłaty 6000 lub 7000 zł, jest fake newsem.
W ramach Europejskiego Forum Nowych Idei nigdy nie oferowano specjalnego, płatnego pakietu umożliwiającego spotkanie z premierem ani z innymi członkami rządu. Tego rodzaju oferta nigdy nie była dostępna w ramach rejestracji na EFNI, a komunikat o możliwości zakupu takiego pakietu nigdy nie został opublikowany na stronie internetowej Konfederacji Lewiatan.
Premier jest zazwyczaj jednym z uczestników otwarcia lub zamknięcia konferencji. W takich wydarzeniach mogą uczestniczyć wszyscy zarejestrowani uczestnicy EFNI, zgodnie z zasadami obowiązującymi podczas wydarzenia. Nie istnieje odrębna, płatna ścieżka dostępu do spotkania z premierem ani z innymi przedstawicielami rządu.
Europejskie Forum Nowych Idei jest w pełni transparentną konferencją. Zasady uczestnictwa, program wydarzenia oraz dostępne formy udziału są komunikowane przez organizatora w oficjalnych kanałach Konfederacji Lewiatan. Transparentność organizacji wydarzenia oraz jasne zasady udziału są dla nas fundamentalne. Wszelkie informacje dotyczące EFNI publikujemy w oficjalnych kanałach komunikacji organizatora. W związku z tym apelujemy o weryfikowanie informacji dotyczących EFNI w oficjalnych źródłach Konfederacji Lewiatan i niepowielanie nieprawdziwych informacji.
Kto odpowiada za szkody wyrządzone przez sztuczną inteligencję, gdy sprawca działa spoza granic Polski? Na tak postawione pytanie prawo międzynarodowe zna odpowiedź od dekad. Problem w tym, że trudno ją dziś egzekwować.
Cyberatak bez winnego
Wyobraźmy sobie następujący scenariusz: elektrownia w Polsce pada ofiarą cyberataku zainicjowanego spoza naszego terytorium. Ślady prowadzą za granicę, ale rząd państwa, z którego terytorium prawdopodobnie działali przestępcy, wszystkiemu zaprzecza. Nie ma w tej chwili sądu międzynarodowego, do którego można by się niezwłocznie zwrócić, nie ma też niezależnego śledczego, który byłby w stanie poza wszelką wątpliwość zbadać wszystkie okoliczności tej sprawy. Co może zatem zrobić państwo, przedsiębiorstwo czy indywidualny użytkownik Internetu, żeby uzyskać ochronę przed coraz bardziej skutecznymi cyberprzestępcami, korzystającymi z wyszukanych rozwiązań algorytmicznych i generatywnej sztucznej inteligencji? W praktyce często okazuje się, że działanie na międzynarodowej płaszczyźnie prawnej jest trudne, jeśli nie niemożliwe. Ewentualny spór wokół atrybucji cyberataku trafia do polityków, dyplomatów i mediów, gdzie często decyduje nie prawo, lecz geopolityczne sojusze, siła przekonywania czy racja stanu.
Prawo, które już istnieje
A przecież reguły prawne, które powinny tu znaleźć bezpośrednie zastosowanie, istnieją od dawna. Karta Narodów Zjednoczonych i oparte o nią wiążące prawo zwyczajowe stanowią jednoznacznie, że państwa ponoszą odpowiedzialność za szkody wyrządzone innym podmiotom prawa międzynarodowego, także wtedy, jeśli jedynie udostępniły swojego terytorium do ich wyrządzenia. Państwo-sprawca odpowiada także wtedy, gdy samo nie nakazało ani nie kontrolowało szkodliwego działania, co szczególnie ważne w przypadku przypisania odpowiedzialność za operacje cyfrowe, gdzie gromadzenie wiarygodnych dowodów jest szczególnie trudne. Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości już w 1949 roku, w słynnej sprawie Cieśniny Korfu, orzekł, że państwo ma obowiązek podjąć wszelkie działania by zapobiegać wykorzystaniu terytorium pod jego kontrolą do wyrządzania szkody innym. Te zasady odpowiedzialności państw stosuje się dziś także do działań w cyberprzestrzeni, co potwierdziły zarówno prace Grupy Ekspertów Państw ONZ, jak i deklaracja Rady Unii Europejskiej z 2024 roku w sprawie wspólnej interpretacji prawa międzynarodowego w cyberprzestrzeni. Prawo międzynarodowe pozwala zatem stosunkowo łatwo zdefiniować zasady odpowiedzialności za szkodliwe działania z wykorzystaniem technologii informatycznych lub sztucznej inteligencji. Problemem jest jednak brak instytucji czy organizacji, która potrafiłaby wiarygodnie zbadać konkretny zarzut i wydać rozstrzygnięcie, któremu wszystkie strony zaufają.
Międzynarodowy Trybunał Cyberbezpieczeństwa?
Brak takiej instytucji rodzi realne konsekwencje. Niepotwierdzone oskarżenia o cyberatak nie podlegają dziś sądowej weryfikacji, a często są wykorzystywane politycznie. Sojusze usztywniają się, podziały pogłębiają, a napięcia rosną niezależnie od tego, czy do naruszenia prawa w ogóle doszło. To mechanizm dobrze znany z historii: niepotwierdzone oskarżenia i brak neutralnego sędziego eskalowały napięcia także sto lat temu, prowadząc Europę na skraj katastrofy. Dziś tę samą dynamikę napędza nie depesza dyplomatyczna, lecz zapis w dzienniku serwera.
Sztuczna inteligencja obniża próg wejścia
Ten scenariusz komplikuje sztuczna inteligencja, obniżając koszt przeprowadzenia cyberataku czy akcji dezinformacyjnej, sponsorowanej przez państwa czy podmioty prywatne – coraz mniej zasobów i umiejętności potrzeba, by wywołać poważny międzynarodowy incydent. Ta ewolucja zachodzi szybciej niż instytucje międzynarodowe są w stanie na nią reagować. Innymi słowy narzędzia służące wywoływaniu kryzysów tanieją, a mechanizmów ich rozwiązywania nie przybywa.
Czy jesteśmy bezradni?
Czy to oznacza, że jesteśmy bezradni? Niekoniecznie. Prawo międzynarodowe radziło sobie w przeszłości z podobnymi problemami implementacji i interpretacji obowiązujących zasad w konfrontacji z niewydolnymi mechanizmami ich implementacji. Warto tu wspomnieć choćby o ochronie mórz i oceanów czy prawie konfliktów zbrojnych. Działo się tak, zanim powstały wyspecjalizowane sądy i trybunały, a luki te udało się z czasem uzupełnić nie w drodze nowych umów czy statutów, ale poprzez umiejętną i skuteczną interpretację istniejących reguł prawa międzynarodowego. Otwarta pozostaje kwestia tego, jak szybko uda się to zrobić tym razem, biorąc pod uwagę tempo rozwoju sztucznej inteligencji i pogłębiającą się geopolityczną przepaść.
Zaufanie zamiast traktatów
Zanim państwa wypracują i implementują nowe traktaty czy utworzą sądy, szczególną rolę do odegrania mają inne podmioty: środowisko akademickie, organizacje pozarządowe, sektor technologiczny i biznes. To te grupy mogą już dziś budować niezależne, wielostronne mechanizmy weryfikacji okoliczności szkodliwych działań w cyberprzestrzeni – takie, które nie zastąpią przyszłych rozwiązań traktatowych, lecz mogą je poprzedzić i zasilić wiedzą oraz praktyką. To te podmioty mogą inwestować w kształcenie młodych ekspertek i ekspertów, by byli gotowi do pracy nad skutecznymi rozwiązaniami, zanim wybuchnie poważny międzynarodowy kryzys. I to one pomogą prowadzić dialog między państwami, biznesem i nauką, budując zaufanie tam, gdzie brakuje dziś formalnych ram organizacyjnych.
Model, który już działa
Warto podkreślić, że nie jest to postulat abstrakcyjny. Model wielostronnego zarządzania Internetem (ang. multistakeholder internet governance), w którym decyzje dotyczące infrastruktury i kluczowych zasobów sieci globalnej podejmowane są wspólnie przez rządy, sektor prywatny, środowisko techniczne i społeczeństwo obywatelskie, funkcjonuje od ponad dwóch dekad na forum ONZ i poza nim. Wypracował realne rozwiązania tam, gdzie klasyczna dyplomacja międzypaństwowa okazywała się zbyt powolna. Doświadczenie to można i należy przenieść na obszar odpowiedzialności za cyberataki. Właśnie taką rolę – budowania zaufania i potencjału, zanim zrobią to dyplomaci i prawodawcy – chcemy pełnić podczas tegorocznej edycji Europejskiego Forum Nowych Idei w Sopocie.
Raport SSIGIL: dwadzieścia pięć minut do północy
Skąd te wnioski? Wynikają one, między innymi, bezpośrednio z reportu poprzedzonego tygodniem intensywnej pracy młodych badaczek i badaczy prawa międzynarodowego z pięciu krajów Europy, którzy spotkali się na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego w ramach Szkoły Letniej Zarządzania Internetem i Prawa Międzynarodowego (SSIGIL). Przez pięć dni wcielali się w role przedstawicieli państw, mierząc się z realistycznymi scenariuszami transgranicznych cyberataków o trudnym do ustalenia pochodzeniu, próbując wspólnie odpowiedzieć na pytanie o to kto i w jaki sposób powinien za nie odpowiadać. Program realizowany był w ramach unijnego Erasmus+ Blended Intensive Programme, we współpracy z uczelniami partnerskimi z Włoch, Luksemburga, Litwy i Rumunii.
Efektem tej pracy jest raport „Twenty-Five Minutes to Midnight: The Accountability Gap”, opublikowany przez Centrum Badań nad Prawem Międzynarodowym w Cyberprzestrzeni „Lodz Cyber Hub” przy Katedrze Prawa Międzynarodowego i Stosunków Międzynarodowych Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego pod redakcją Jasona Bonsalla i dr Joanny Kuleszy. Tytuł nawiązuje do legendarnego „Zegara Zagłady” i jasno pokazuje, że zostało nam mniej niż pół godziny zanim nastąpi cyfrowy Armagedon. To jednocześnie dużo i bardzo mało czasu, aby wprowadzić skuteczne międzynarodowe rozwiązania. Szkoła SSIGIL, obecnie w trzeciej edycji, umacnia pozycję Uniwersytetu Łódzkiego jako jednego z czołowych europejskich ośrodków kształcenia młodych prawniczek i prawników międzynarodowych, a wypracowane w Łodzi stanowisko trafi na grudniowe posiedzenie Forum Zarządzania Internetem ONZ (IGF 2026) w Nairobi.
Wielobiegunowy świat w praktyce, oczekiwania nowego globalnego Południa, sposoby na odzyskanie przez Unię Europejską konkurencyjności, konflikt na Bliskim Wschodzie, odbudowa Ukrainy po wojnie oraz rosnąca potęga Chin i Indii – to tematy, które będą przedmiotem dyskusji podczas 15. jubileuszowej edycji Europejskiego Forum Nowych Idei.
Wydarzenie organizowane przez Konfederację Lewiatan odbędzie się w dniach 14 -16 października w Sopocie. W ramach ścieżek tematycznych – Nasz Nowy Świat i Nasza Nowa Europa – uczestnicy będą rozmawiać o najważniejszych wyzwaniach geopolitycznych i strategicznych, przed którymi stoją dziś świat i Unia Europejska.
Jednym z kluczowych tematów dyskusji będzie nowy, wielobiegunowy układ sił oraz pytanie o miejsce Europy w relacjach między Stanami Zjednoczonymi, Chinami i Rosją. Rozmówcy zastanowią się, jaką strategię powinna przyjąć Unia Europejska, aby wzmacniać swoją pozycję, bezpieczeństwo i odporność gospodarczą, a jednocześnie skutecznie zarządzać rosnącymi ryzykami geopolitycznymi.
– Europejska gospodarka stoi dziś przed wyzwaniami, które wymagają wspólnej odpowiedzi. Chcemy spojrzeć na nie z perspektywy różnych państw UE, wymienić doświadczenia i skonfrontować różne podejścia. Wspólnie z przedstawicielami organizacji pracodawców wskażemy obszary, w których współpraca jest
szczególnie potrzebna. Europa musi wzmacniać swoją konkurencyjność, bezpieczeństwo i odporność, aby skutecznie rywalizować w zmieniającej się światowej gospodarce – podkreśla Marek Górski, prezydent Konfederacji Lewiatan.
– EFNI to wydarzenie europejskie, ale patrzymy na Europę z perspektywy globalnej. Świat zmienia się na naszych oczach, powstaje nowy układ sił, rośnie znaczenie Chin, Indii i globalnego Południa. Europa musi znaleźć swoje miejsce w tej nowej rzeczywistości. Nie możemy jednak reagować paniką na zachodzące zmiany – musimy szukać konkretnych rozwiązań, odpowiedzi i sposobów działania. I my je mamy. Będziemy wspólnie zastanawiać się, jak Europa może odnaleźć się w nowym świecie – mówi dr Henryka Bochniarz, przewodnicząca Rady Programowej EFNI.
Ważnym tematem konferencji będzie rosnąca potęga Chin i Indii oraz ich coraz większy wpływ na światową gospodarkę i politykę. Oba państwa odgrywają dziś coraz ważniejszą rolę w kształtowaniu nowego porządku międzynarodowego, choć reprezentują odmienne modele rozwoju i mają różne ambicje geopolityczne.
Istotnym wątkiem będzie również rola tzw. globalnej większości i zmieniającego się ładu międzynarodowego. Uczestnicy spróbują odpowiedzieć na pytanie, jak państwa globalnego Południa postrzegają dziś Europę oraz jak może wyglądać przyszły multilateralizm i współpraca międzynarodowa.
Dużo uwagi poświęcone zostanie także sytuacji na Bliskim Wschodzie. Debata będzie dotyczyć konsekwencji konfliktu dla bezpieczeństwa, gospodarki i światowego handlu, a także możliwych scenariuszy zakończenia wojny i roli Europy w stabilizacji regionu.
Jednym z kluczowych tematów EFNI będzie przyszłość Ukrainy. Rozmowy skoncentrują się na planach odbudowy, finansowaniu inwestycji oraz roli europejskiego biznesu. Dyskusja będzie dotyczyć nie tylko odbudowy zniszczonej infrastruktury, ale także szansy na stworzenie nowoczesnej, zielonej i cyfrowej gospodarki Ukrainy, silnie zintegrowanej z europejskim rynkiem.
Debatę „Europa oczami pracodawców. Jak odzyskać konkurencyjność w nowej rzeczywistości?” poprowadzi Maciej Witucki, były prezydent Konfederacji Lewiatan, a obecnie prezydent BusinessEurope, największej organizacji reprezentującej europejski biznes. Jego wybór na to stanowisko w tym roku jest wyrazem uznania dla rosnącej roli Lewiatana na forum europejskim oraz wieloletniego zaangażowania organizacji w budowanie silnej pozycji polskiego biznesu w UE.
Wśród gości zagranicznych, którzy będą dyskutowali o najważniejszych sprawach międzynarodowych będą m.in. prof. Yascha Mounk, politolog z USA, Helen Clark, była premier Nowej Zelandii, Kang Jeong-sik, prezes, Jeju Peace Institute, Korea Południowa, Enrico Letta, były premier Włoch, Joydeep Roy, przedsiębiorca, szef wydziału konsularnego, Konsulat Honorowy Polski w Kalkucie, Jerney Pikalo, były wicepremier i minister edukacji Słowenii, Vołodymyr Yermolenko, filozof, szef ukraińskiego PEN Klubu, czy Maha AI Khouwairi, CEO, Doha Forum, Qatar.
EFNI zakończy wystąpienie premiera Donalda Tuska. Wśród potwierdzonych gości są, jak co roku, przedstawiciele biznesu, nauki, administracji publicznej, sportu i kultury.
Newsletter
Nie przegap najważniejszych informacji o EFNI
Program, prelegenci, wydarzenia towarzyszące – zapisz się na newsletter i bądź na bieżąco.
Dziękujemy.
Sprawdź swoją skrzynkę pocztową.
Zarządzaj zgodami plików cookie
Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Funkcjonalne
Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.