Skuteczna promocja Polski powinna opierać się na autentycznych osiągnięciach oraz długofalowej strategii komunikacyjnej. Kluczowe znaczenie ma ścisła koordynacja działań oraz współpraca pomiędzy różnymi instytucjami, co umożliwi budowę spójnego i wiarygodnego wizerunku kraju na arenie międzynarodowej. Ważne jest powołanie pełnomocnika rządu ds. promocji Polski – wynika z raportu „Rekomendacje EFNI Wiosna 2026”.

Wnioski i rekomendacje wypracowane podczas debat Europejskiego Forum Nowych Idei Wiosna 2026 pokazują jasno: budowanie silnej marki narodowej wymaga skoordynowanej współpracy wielu środowisk – od dyplomacji i instytucji publicznych, przez sektor innowacji, po biznes oraz ekspertów działających na rynkach międzynarodowych. Synergia gospodarki, kultury, sportu i turystyki, odpowiednio opowiedziana i konsekwentnie wzmacniana może przełożyć się na trwałe zwiększenie wpływu i rozpoznawalności Polski na świecie.

– Za promocję Polski odpowiada dziś wielu ministrów oraz kilkadziesiąt instytucji dysponujących wykwalifikowaną kadrą. Ich łączne budżety przekraczają miliard złotych, co pokazuje skalę dostępnych zasobów organizacyjnych i finansowych. Problemem pozostaje jednak brak spójności.  Każdy z podmiotów prowadzi komunikację na własną rękę. W efekcie za granicą zamiast jednego, wyraźnego przekazu o Polsce funkcjonuje mozaika nieskoordynowanych narracji. Brakuje centralnej strategii, która porządkowałaby komunikację i nadawała jej kierunek. Dlatego proponujemy powołanie pełnomocnika rządu ds. promocji Polski oraz uspołecznienie całego procesu – mówi dr Henryka Bochniarz, prezydentka założycielka Konfederacji Lewiatan, przewodnicząca Rady Programowej EFNI.

– Skuteczna promocja Polski, oparta na realnych osiągnięciach gospodarczych, sukcesach sportowych oraz bogactwie kultury i sztuki, staje się dziś jednym z kluczowych wyzwań strategicznych państwa. Wciąż musimy nauczyć się mówić o własnych sukcesach i skutecznie je eksponować. Ważnym wyzwaniem pozostaje dziś odpowiedź na pytanie, jak efektywnie prezentować Polskę na arenie międzynarodowej – poprzez osiągnięcia w nauce, technologii, kulturze, sporcie i biznesie, a także dzięki ambicjom młodego pokolenia – mówi Marek Górski, prezydent Konfederacji Lewiatan.

O kierunkach promocji Polski dyskutowali uczestnicy EFNI Wiosna 2026. Efektem debat jest zestaw kilkudziesięciu rekomendacji, które mogą stanowić praktyczny drogowskaz, jak skuteczniej prezentować kraj na arenie międzynarodowej.

Niektóre propozycje promocji Polski za granicą

  • Powołanie pełnomocnika rządu ds. promocji Polski
    Wykorzystanie potencjału kultury, turystyki i sportu
    Współpraca instytucji przy jasno określonych rolach i wspólnych celach
    Budowa spójnego i trwałego wizerunku kraju
    Stworzenie koncepcji dyplomacji sportowej
    Wykorzystanie kapitału prywatnego
    Wzmocnienie promocji sukcesów gospodarczych
    Promowanie polskiego potencjału obronnego i technologicznego
    Współpraca z globalnymi mediami i platformami cyfrowymi

Pobierz Rekomendacje EFNI Wiosna 2026

Zapewne nikt z czytających ten tekst nie ma wątpliwości, że weszliśmy w fazę konfliktów i wojen, które bez względu na to, czy toczą się u naszych granic, czy na drugiej półkuli, to i tak mają niezwykle silny wpływ na cały świat. Na naszych oczach kruszy się dotychczasowe poczucie bezpieczeństwa i wspólnoty. Czy zatem słowa Konrada Adenauera – Podstawą jedności Europy jest idea wspólnoty chrześcijańskiej, kultura i cywilizacja europejska są nadal aktualne?

Beata Stelmach, prezeska zarządu Totalizatora Sportowego

W mojej ocenie odpowiedź na to pytanie może być tylko jedna – tak! Tu nic się nie zmieniło. Te czynniki pozostają niezmiennie fundamentem, na którym powstała współczesna Europa. Są wspólnym mianownikiem, który bez względu na różne nieporozumienia cały czas nas łączy.

Z trzech czynników wymienionych przed laty przez Konrada Adenauera, najbliższym mi ze względu na pełnioną funkcję jest kultura, którą każdy naród europejski wykuwał przez wieki, by w końcu stała się dobrem wspólnym. Ten eksport kultury i jej wszystkich elementów zdecydowanie ułatwił internet i media społecznościowe, choć niestety dotyczy to raczej popkultury, a nie kultury wyższej, która sama się niestety nie obroni.

Choć roli kultury w życiu nikt nie podważa, to jednak sam ten fakt nie oznacza uruchomienia szerokiego strumienia pieniędzy, które mogłyby w dłuższej perspektywie dofinansować tę dziedzinę życia społecznego. Oczywiście jest tu kilka wyjątków, kilka firm, które łączą się we wspólnym dziele inwestowania w kulturę. Jednym z takich przykładów jest Totalizator Sportowy, który działa nieprzerwanie od 70 lat.

Totalizator Sportowy – największy mecenas kultury

Początki zaangażowanie spółki w promocję kultury sięgają pierwszej połowy lat 70. XX wieku. Głównym celem Totalizatora Sportowego była w tamtym czasie odbudowa Zamku Królewskiego w Warszawie. Od tamtej pory wiele się zmieniło i obecnie spółka wspiera kulturę na kilku poziomach. Mowa o środkach z dopłat do gier LOTTO, dzięki którym w wielkie działo pomocy kulturze są włączeni wszyscy Polacy, którzy grają. Od 2003 roku, odkąd jest liczone wsparcie systemowe, przekazaliśmy z tego tytułu ponad 4,3 mld zł. Do tych wymienionych wyżej środków należy doliczyć różnego rodzaju projekty kulturalne, które Totalizator Sportowy wspiera ze środków własnych – zarówno w skali ogólnopolskiej, jak i regionalnej. Możemy zatem mówić o kompleksowym i systemowym wsparciu kultury narodowej. Suma wszystkich środków przekazywanych na rozwój kultury pozwala nam na stwierdzenie, że jesteśmy największym mecenasem tej dziedziny życia.

To, z czego jesteśmy szczególnie dumni, to promocja bezcennej polskiej marki znanej na całym świecie: Fryderyka Chopina. Wynika ona z wieloletniego partnerstwa z Narodowym Instytutem Fryderyka Chopina i obejmuje współpracę np. przy Międzynarodowym Konkursie Pianistycznym im. Fryderyka Chopina, którego XIX edycja odbyła się w październiku 2025 r., Festiwalu Chopin i jego Europa czy Koncertach Chopinowskich w Łazienkach Królewskich. Kontynuując promocję wielkich Polaków i tym samym naszych marek eksportowych, Totalizator Sportowy został także Patronem Roku Andrzeja Wajdy 2026. Wybitny reżyser przyczynił się do rozsławienia Polski w świecie, a jego twórczość wciąż inspiruje.

Podsumowując, pozwolę sobie przywołać słowa wybitnego poety, pisarza i eseisty Zbigniewa Herberta – Kultura to budowanie wartości, dla których warto żyć. Oby te słowa pozostały w zbiorowej świadomości Polaków, ale także Europy i całego świata.  

– Docelowy model promocji Polski powinien opierać się na ścisłej koordynacji działań oraz współpracy różnych instytucji, co pozwoli na budowanie spójnego i skutecznego wizerunku kraju na arenie międzynarodowej. Ważne jest uspołecznienie całego procesu, ważne jest też powołanie pełnomocnika rządu ds. promocji Polski – powiedziała Henryka Bochniarz na zakończenie EFNI Wiosna. 

Henryka Bochniarz przedstawiła propozycję modelu promocji Polski, wskazując kluczowe kierunki działań w tym obszarze. Zapowiedziała również opracowanie rekomendacji, które zostaną przekazane premierowi Donaldowi Tuskowi.

Prezydent Marek Górski podziękował wszystkim osobom zaangażowanym w organizację wiosennej edycji EFNI Wiosna.

Na zakończenie wydarzenia zaprezentowano wyniki konkursu, w którym uczestnicy EFNI wybrali dwa słowa najlepiej oddające charakter Polski. Zwyciężyło hasło „creative tensions”.

W koncepcji promocji Polski fundamentem skutecznej promocji ma być jednolita narracja, uzgodniona i konsekwentnie realizowana przez wszystkie zaangażowane instytucje. Wsparciem dla niej miałaby być wspólna karta wskaźników efektywności (KPI), pozwalająca na mierzenie efektów w sposób porównywalny i przejrzysty. Regularne raportowanie wskaźników rezultatów umożliwi bieżącą ocenę skuteczności podejmowanych działań oraz ich optymalizację.

Niezwykle istotna jest również transparentność procesów – jawność kryteriów wyboru projektów, usprawnienie procedur oraz komunikacja pomiędzy interesariuszami zwiększą zaufanie i poprawią jakość realizowanych inicjatyw. Promocja powinna mieć charakter ciągły, oparty na działaniach stałych, a nie jednorazowych, co pozwoli na systematyczne budowanie rozpoznawalności marki kraju.

Ważnym aspektem jest także zdolność do szybkiej reakcji w sytuacjach kryzysowych, co wymaga jasno określonych mechanizmów decyzyjnych i odpowiedzialności. Efektywność działań zwiększy również konsolidacja środków finansowych w ramach wspólnych budżetów, co pozwoli na lepsze planowanie i wykorzystanie zasobów.

Proponowany model powinien mieć charakter hybrydowy, łączący potencjał instytucji państwowych, organizacji pozarządowych oraz sektora filantropijnego. Taka współpraca umożliwi wykorzystanie różnorodnych kompetencji, perspektyw i doświadczeń, a w efekcie stworzenie nowoczesnego, elastycznego i skutecznego systemu promocji Polski.

Zadania pełnomocnika rządu ds. promocji Polski powinny objąć przede wszystkim stworzenie spójnego i skutecznego systemu zarządzania promocją kraju oraz koordynację działań wielu instytucji.

Pełnomocnik powinien odpowiadać za integrację i koordynację polityki promocji, co oznacza uporządkowanie działań promocyjnych prowadzonych przez różne instytucje oraz stworzenie jednolitego podejścia do wizerunku kraju. W ramach tego zadania powinien przygotować księgę marki i narracji, czyli dokument określający, jak Polska ma być komunikowana w kraju i za granicą.

Pełnomocnik powinien też wybrać priorytetowe rynki zagraniczne, ograniczając ich liczbę do maksymalnie 15 krajów, na których koncentrowane będą działania promocyjne.

Do jego zadań powinna też należeć selekcja flagowych projektów promocyjnych wraz z przypisaniem budżetów, co oznacza wybór najważniejszych inicjatyw o największym potencjale wizerunkowym i gospodarczym.

Do jego obowiązków powinno też należeć stałe monitorowanie efektywności działań oraz reputacji kraju, czyli analiza, jak Polska jest postrzegana i jakie przynoszą efekty prowadzone kampanie.

Pełnomocnik musi również odpowiadać za koordynację sytuacji kryzysowych, co obejmuje reagowanie na zdarzenia mogące negatywnie wpływać na wizerunek kraju oraz zapewnienie spójnej komunikacji.

Ostatnim obszarem jego działalności powinno być też wspólne planowanie i realizacja zakupów mediowych, czyli centralizacja i optymalizacja wydatków na reklamę i kampanie promocyjne w różnych kanałach medialnych.

Pełna prezentacja dr Henryki Bochniarz, przewodniczącej rady programowej EFNI i prezydentki założycielki Konfederacji Lewiatan, dostępna jest tutaj.

Budowanie silnej marki narodowej staje się jednym z kluczowych wyzwań współczesnych państw – wpływa na ich międzynarodową wiarygodność, atrakcyjność inwestycyjną, rozwój gospodarczy oraz pozycję geopolityczną. Dyskusja to punkt wyjścia do refleksji nad tym, jak inne kraje – w tym Polska – mogą strategicznie projektować swój wizerunek, wzmacniać swoją rozpoznawalność oraz wykorzystywać wartości i kompetencje narodowe jako kapitał rozwojowy w dynamicznie zmieniającym się świecie.

Simon Anholt, twórca rankingu Good Country Index, mierzącego wkład poszczególnych państw w dobro wspólne ludzkości i planety, przedstawił dane, zgodnie z którymi Polska dogania Unię Europejską szybciej niż inne kraje Europy Środkowo-Wschodniej, a tempo jej rozwoju jest na światowym poziomie. Wizerunek Polski jest wyjątkowo stabilny w czasie i na różnych obszarach geograficznych. Według eksperta, kluczowe dla wizerunku Polski jest nastawienie samego kraju – wiara w to, że Polska jest mocnym, rozwiniętym krajem, pokazywanie swoich mocnych stron i chwalenie się sukcesami. Zdaniem Simona Anholta Poslka czasem jest zbyt nieśmiała i nie prezentuje się tak dobrze, jak powinna.

Estonia, uznawana za światowego lidera cyfryzacji i nowoczesnego państwa, jest jednym z najbardziej inspirujących przykładów skutecznego kreowania wizerunku narodowego opartego na innowacyjności, przejrzystości i zaufaniu publicznym. Były prezydent tego kraju – Toomas Hendrik Ilves, zwrócił uwagę jak ważna w kreowaniu marki, wizerunku jest dobra strategia, w której połączone będą biznes i społeczeństwo. Ta strategia musi zawierać przesłanie, jakie Polska chce przedstawić światu. Kluczowa w kreowaniu wizerunku, marki kraju, zdaniem Ilvesa, jest też współpraca z innymi krajami, niekoniecznie z sąsiednimi, która da profity wszystkim uczestnikom tego procesu. Były prezydent Estonii zaznaczył, że siłą Polski, jest też wielkość kraju. Dzięki temu łatwiej się przebić i stworzyć markę Polska. Ilves przyznał jednak, że Polska musiała długo pracować nad swoją pozycją tak, by nie być postrzegana jako kraj postkomunistyczny. Estonii zajęło 42 lata, żeby nie być traktowanym jako była sowiecka republika.

Prezeska Fundacji Marka Polska Thin Tank – prof. Barbara Mróz-Gorgoń przyznała, że jej pierwszy staż zagraniczny miał miejsce właśnie w Estonii i też podeszła do tego kraju stereotypowo – jako do byłego kraju bloku radzieckiego. Łatwo więc stworzyć wizerunek, który pokutuje przez dziesięciolecia.

Wiceprezeska Fundacji Roberta Dobrzyckiego – Malwina Pawłowska, wyraziła opinię, że w kreowaniu marki bardzo ważne są pieniądze, które pomagają w rozwoju i gwarantują projektowi bezpieczeństwo. Zdaniem prelegentki bardzo ważne jest też, by zastanowić się jaką historię Polski na przyszłość chcemy pisać. Trudna historia naszego kraju jest faktem, ale nie można koncentrować się tylko na niej, chcąc stworzyć nowoczesny wizerunek na miarę XXI wieku. Trzeba pokazać, że w Polsce możliwa jest kariera, rozwój i bardzo dobra jakość życia.

Zdaniem ambasadorki Królestwa Arabii Saudyjskiej – Enass Alshahwan, Polska powinna się chwalić bardzo dużym rozwojem gospodarczym, ale też mocną branżą turystyczną. Ambasadorka podała przykłada swojej ojczyzny i strategii Arabii Saudyjskiej, powstałej w 2016 roku, a zakładającej wizję kraju do 2040 roku. Zakłada ona podkreślenie bogatej kultury kraju, ale także dużą rolę biznesu, sportu i rozrywki i nowoczesność. Najważniejsza część strategii, to zdaniem ambasadorki ambicja społeczeństwa, które krok po kroku dąży do realizacji przygotowanej strategii.

Wiceministra aktywów państwowych – Eliza Zeidler – mówiła, że Polska jest w ważnym momencie opracowywania strategii marki Polska. Nie może ona zawierać tylko jednego komponentu, musi mieć spojrzenie nowatorskie – innowacje, biznes, nauka, rozwój, ale nie może być tworzona w oderwaniu od kultury i historii.

Jako przykład tego, co powinno tworzyć markę Polska, prezes zarządu Polskiej Fundacji Narodowej – Maciej Szudek, wymienił kompozytora Fryderyka Chopina i ogólnie – dobre emocje w narracji mówiącej o Polsce.

Uczestnicy panelu zgodzili się, że Polska, Polacy powinni mieć większą otwartość i przekonanie, wiarę w to, że Polska jest wspaniałym krajem, którym można i trzeba się chwalić, że Polakom z dużo większą łatwością powinno przychodzić mówienie – „Jestem

„Dumna/dumny, że jestem Polką”, „Wierzę w ten kraj”. Przed Polską jeszcze długa droga, by to osiągnąć, ale to kluczowe, bo nikt nie będzie tak dobrym ambasadorem naszego kraju, jak my sami.

 

W panelu wzięli udział:

– Enass Alshahwan, ambasador, Ambasada Królestwa Arabii Saudyjskiej

– Toomas Hendrik Ilves, były prezydent Estonii

– Malwina Pawłowska, dyrektor zarządzająca, wiceprezes zarządu, Fundacja Roberta Dobrzyckiego

– Maciej Szudek, prezes zarządu, Polska Fundacja Narodowa

– Eliza Zeidler, sekretarz stanu, Ministerstwo Aktywów Państwowych

– Simon Anholt, doradca polityczny, twórca Good Country Index

Moderacja: Prof. Barbara Mróz-Gorgoń, prezeska, Fundacja Marka Polska Think Tank

Polska zasługuje na lepszy wizerunek i co ciekawe Polska z powodzeniem o ten wizerunek walczy. Robi to zdecydowanie lepiej niż Katar, Singapur, Chiny, Grecja i Turcja. Jesteśmy na 5. miejscu w indeksie państw najlepiej budujących swoją markę od 2008 roku! Czym jednak jest marka kraju? Jak można ją budować i jak można ją mierzyć? Wyjaśniał to gość specjalny EFNI Wiosna 2026 Simon Anholt. 

Dlaczego marka kraju jest tak ważna? 

– Lata temu napisałem publikację traktującą o czasach globalizacji, w których klienci i produkty mogą pochodzić zewsząd. Wtedy okazało się, że wizerunek kraju jest ważniejszy niż rzeczywistość, jaka za nim stoi. Dlaczego? Ponieważ ludzie mają ograniczoną wiedzę na temat danego kraju, ale posiadają na jego temat wyrobioną opinię. I to właśnie jest wyzwanie, jakie stoi przed markami narodowymi – mówił Anholt.

Czym jest marka państwa? To pewna obserwacja, która wynika z wielu różnych rzeczy. Natomiast branding państw jest czymś nieco innym. To pewnego rodzaju obietnica, którą można wytłumaczyć w następujący sposób: jeśli nie podoba wam się wizerunek waszego kraju, to możecie go zmienić. Nie jest to jednak proste.

Simon Anholt przedstawił wykres, który pokazał, jak wiele elementów składa się i koreluje z pracą nad wizerunkiem danego kraju. Jego zdaniem dzisiejsze rządy nie mogą zajmować się jedynie administrowaniem, ale też odpowiadają za generowanie i zarządzanie wizerunkiem swojego kraju oraz swojego narodu. Docelowym zadaniem jest przekazywanie wizerunku kolejnym rządzącym. Jeśli dana władza niszczy wizerunek, to zawodzi swój naród. Dlaczego? Bo marka państwa nie należy do rządzących, ale właśnie do narodu!

Lubię mierzyć różne rzeczy 

– Jeśli wydaje się pieniądze z podatków, to trzeba zmierzyć ich efektywność. To się łatwo mierzy: co ludzie myślą o twoim kraju, gdy zaczynasz kampanię, a co myślą, gdy kampanię kończysz. Wskaźnik marek krajowych (Nation Brand Index) wprowadziłem lata temu. Od 20 lat sprawdzamy, jak Polska jest postrzegana – wyjaśniał prelegent. 

NBI mierzone jest za pomocją kilku wskaźników, które zostały oznaczone jako Kultura, Ludzie, Turystyka, Zarządzanie Krajem, Eksport, Imigracja i Inwestycje.

– Zachęcam każdy rząd do wydawania pieniędzy na turystykę. Jeśli ludzie uważają, że wasz kraj jest piękny, to wpływa to absolutnie na pełny wizerunek danego państwa – mówił Anholt.

Anholt zwrócił uwagę na element określony jako kultura. Jego zdaniem inwestycje w kulturę są najważniejsze.

– Istnieje korelacja w indeksie marek krajowych pomiędzy wizerunkiem kulturalnym a wizerunkiem całego kraju. Jeśli macie bogactwo kulturowe, to już jesteście dobrze postrzegani – kontynuował prelegent.

Jak postrzegane są państwa? 

Simon Anholt przedstawił dynamiczny wykres, który pokazał, jak w ostatnich latach zmieniało się postrzeganie marek różnych państw europejskich. Widać na wykresach spadek wizerunków państw w okolicy 2015 i 2016 roku. Wtedy to młodsze pokolenie zaczęło sięgać po opinie do rozwiniętych mediów społecznościowych, a nie do mediów tradycyjnych.

Co muszą zrobić rządy w tej sprawie? Zdaniem mówcy rządy nie powinny z dnia na dzień zastanawiać się nad wizerunkiem w mediach społecznościowych. Natomiast należy odróżnić powierzchowne zmiany wygenerowane w social mediach od głębszych zmian, które pokazuje m.in. omawiany indeks.

Anholt omawiał także indeks „nastroju ludzkości”. Okazuje się, że badanie postrzegania krajów daje tak skorelowane wnioski, które pokazują zmianę nastawienia wielu społeczeństw w tym samym czasie. Jako przykład podał 2021 rok, czyli koniec pandemicznego lockdownu, kiedy to nastroje społeczeństw zaczęły się polepszać.

Jak świat patrzy na Polskę? 

W 2025 roku Polska znalazła się na 28. miejscu w indeksie obejmującym 50 państw. Jak się okazuje, zaledwie 50 krajów ma wygenerowany jakiś wizerunek. Polska znajduje się w gronie krajów, o których ludzie coś wiedzą i w jakiś sposób je lubią.

– Pozycja między Brazylią a Chinami nie jest złą pozycją. Zadziwia jednak dość niskie, bo 31. miejsce w turystyce. Dane mówią, że może istnieć jakiś deficyt strukturalny w tym zakresie – referował Anholt.

– Co ciekawe, Polska zachowuje się jako kraj w ekonomicznej czołówce, ale postrzegana jest wciąż nieco inaczej – dodaje Anholt.

Anholt przedstawił też zestawienie „Poland’s rate of change in the NBI 2008-2025”. Co ciekawe, nasz kraj znalazł się na 5. miejscu wśród najbardziej rosnących państw świata. Wyprzedzają nas tylko Korea Południowa, Arabia Saudyjska, Kolumbia i Tajwan. Marka Polski rośnie szybciej niż marka Kataru, Singapuru, Chin, Grecji i Turcji.

Rekomendacje Anholta 
-> Jesteście krajem, o którym wiadomo, ale wiadomo za mało. Należy popracować nad wizerunkiem Polski w turystyce.
-> Polska zachowuje się jako kraj w ekonomicznej czołówce, ale postrzegana jest wciąż nieco inaczej. Należy popracować nad promocją dziedziny ekonomicznej, handlowej Polski. 
-> Moralność jako aspekt postrzegania państwa. Obywatele państw świata postrzegają dany kraj poprzez pryzmat tego, co dobrego robi dla świata. Jeśli chcecie być dobrze postrzegani, pokażcie, co dobrego potraficie zrobić dla innych.

Simon Anholt to niezależny doradca polityczny, badacz i publicysta. W swojej karierze doradzał rządom, samorządom i władzom regionów w ponad 60 państwach, nierzadko na  szczeblu przywódców państw. Pomaga państwom budować strategiczne, etyczne i zrównoważone relacje na arenie międzynarodowej. W latach 90. XX wieku stworzył pionierską koncepcję „marki narodowej” polegającą na mierzeniu i aktywnym zarządzaniu wizerunkiem krajów. Z biegiem lat jego autorski pomysł przerodził się w potężną, globalną branżę. 

Od 2005 roku fundamentem tej pracy jest Anholt Nation Brands Index. To gigantyczny projekt badawczy, który zgromadził już ponad miliard danych na temat postrzegania państw.

Anholt jest autorem sześciu książek poświęconych wizerunkowi miejsc oraz założycielem i honorowym redaktorem naczelnym cenionego czasopisma naukowego „Place Branding and Public Diplomacy”.

Wprowadzenie: Prof. Barbara Mróz-Gorgoń, prezeska, Fundacja Marka Polska Think Tank

Simon Anholt, doradca polityczny, twórca Good Country Index

W trakcie EFNI Wiosna 2026 odbył się panel dyskusyjny z udziałem absolwentów Akademii Budowania Przyszłości poświęcony rozmowie o Polsce widzianej oczami młodego pokolenia – doświadczeniach, aspiracjach oraz wizji przyszłości. W centrum dyskusji znalazło się pytanie o to, co dziś – z perspektywy młodych ludzi – jest największym powodem do dumy z Polski.

Studentka UW Maja Kwiatkowska zaznaczyła na początku dyskusji, że Zetki mają niewłaściwy PR w social mediach. Jesteśmy postrzegani jako roszczeniowi i leniwi, tak mówi się o każdym wcześniejszym pokoleniu – mówiła. Maja Kwiatkowska dodała również, że według młodych cechą wyróżniającą Polaków jest pracowitość. Według Eurostatu jesteśmy w czołówce najdłużej pracujących w tygodniu Europejczyków – podkreśliła podczas panelu.

Studentka odniosła się również do postrzegania patriotyzmu przez młodych ludzi. Patriotyzm Zetek nie jest pompatyczny – zaznaczyła.

Studentka Uniwersytetu SWPS Karolina Polichnowska podkreśliła, że powinniśmy nie tylko mówić, że jesteśmy dumni z Polski, ale również powinniśmy podchodzić do niej krytycznie.

Marianna Laudy, studentka UW podkreślała podczas panelu, że młode pokolenie nie musi już walczyć o niepodległość, ale może inaczej pokazywać swoją patriotyczną postawę. Możemy kupować w polskich sklepach – mówiła.

Studentka UW Zuzanna Kosieradzka zwróciła uwagę, że na arenie międzynarodowej można być dumnym z tworów kultury, takich jak gry komputerowe czy literatura. Podkreśliła również, że chciałaby, żeby Polska była hubem technologicznym, gdzie inwestuje się w naukę i technologię.

EFNI Wiosna jest przestrzenią rozmowy o tym, jak skutecznie promować Polskę w świecie: opowiadać jej historię przez osiągnięcia nauki, jakość edukacji, siłę kultury i kreatywności oraz ambicje młodego pokolenia. W debacie publicznej głos młodego pokolenia wciąż bywa słabiej słyszalny, mimo że to właśnie młodzi ludzie będą w największym stopniu współtworzyć rzeczywistość społeczną, gospodarczą i polityczną Polski w nadchodzących latach.

W debacie udział wzięli

  • Zuzanna Kosieradzka, studentka UW
  • Maja Kwiatkowska, studentka UW
  • Marianna Laudy, studentka UW
  • Karolina Polichnowska, studentka Uniwersytetu SWPS
  • Roksana Włodarczyk, koordynatorka wolontariatu Kongresu Kobiet

Moderacja:

Karol Seliga, student UW

Kornelia Wochna-Frąszczak, założycielka Akademii Budowania Przyszłości, Klub Akademii Liderek

Pokolenie Z poszukuje bezpieczeństwa, pracodawców, którzy kierują się zasadami fair play i państwa, które wspierać będzie łączenie zatrudnienia z zasadami work life balance – wynika z badań.

Młode pokolenie Polaków coraz wyraźniej artykułuje swoje oczekiwania wobec rynku pracy i życia społecznego. Najnowsze badanie przedstawione przez Martę Seredyńską z Uniwersytetu Warszawskiego oraz Piotra Zimolzaka z SW Research pokazuje, że dla przedstawicieli pokolenia Z kluczowe znaczenie mają stabilność zatrudnienia, poczucie bezpieczeństwa oraz elastyczność pracy. Respondenci podkreślają również znaczenie możliwości rozwoju zawodowego, w tym awansu i dostępu do szkoleń. Coraz większą rolę odgrywa model pracy hybrydowej, łączący obowiązki zdalne z etatowymi. Pomysł wprowadzenia czterodniowego tygodnia pracy spotyka się z aprobatą, jednak – zdaniem badanych – powinien być wdrażany stopniowo.

Badanie wskazuje także na dużą otwartość młodych ludzi na zmiany zawodowe – wielu z nich zakłada, że w przyszłości kilkukrotnie zmieni ścieżkę kariery. W sferze prywatnej pokolenie Z deklaruje chęć zakładania rodzin, choć blisko 30 proc. respondentów nie planuje posiadania więcej niż jednego dziecka. Kluczowym warunkiem realizacji tych planów pozostaje stabilność finansowa oraz wysoka jakość systemu ochrony zdrowia. Kwestie podatkowe i świadczenia socjalne mają dla młodych znaczenie drugorzędne. W wymiarze geopolitycznym młodzi Polacy skłaniają się ku Unii Europejskiej, podczas gdy do Stanów Zjednoczonych podchodzą z większą rezerwą. To także pokolenie dialogu – młodzi chcą aktywnie uczestniczyć w debacie publicznej i mieć realny wpływ na otaczającą ich rzeczywistość.

O problemach pokolenia Z dyskutowali młodzi studenci z uczelni warszawskich.

Zu Bochniarz, studentka Uniwersytetu Warszawskiego, przekonywała, że młode pokolenie jest przygotowane na częste zmiany pracy i funkcjonowanie w dynamicznym środowisku zawodowym. Jak podkreśliła, kluczowe znaczenie ma gotowość do ciągłego kształcenia i podnoszenia kompetencji, szczególnie w kontekście rozwoju nowych technologii. Jej zdaniem przedstawiciele pokolenia Z są świadomi tych wyzwań i otwarci na stałe doskonalenie umiejętności. Zaznaczyła również, że model pracy hybrydowej powinien stać się standardem na rynku pracy.

Mikołaj Florczak, student SGH, GenbOOst, zwrócił uwagę na pozorną sprzeczność w oczekiwaniach młodego pokolenia wobec rynku pracy. Jak podkreślił, z jednej strony dąży ono do stabilności zatrudnienia, z drugiej – oczekuje elastyczności i możliwości pracy na własnych warunkach, co jego zdaniem jest znakiem współczesnych czasów. Florczak zaznaczył jednak, że przedstawiciele pokolenia Z potrafią być lojalni wobec pracodawców, choć realizują tę lojalność na własnych zasadach.

Wiktoria Nowak, studentka Uniwersytetu Warszawskiego, GenbOOst, podkreśliła, że elastyczność pracy wykracza dziś poza dotychczasowy model hybrydowy. Jej zdaniem ma ona kluczowe znaczenie w perspektywie przyszłości, zwłaszcza w kontekście wydłużającego się życia i aktywności zawodowej. Jak zaznaczyła, zmiany wprowadzane przez pokolenie Z mogą przynieść pozytywne efekty dla całego rynku pracy.

Tatiana Wieczorek, studentka Uniwersytetu Warszawskiego, akcentowała znaczenie edukacji w kontekście rozwoju sztucznej inteligencji. Zaznaczyła, że – jej zdaniem – AI nie jest w stanie zastąpić procesu edukacyjnego ani roli nauczyciela w kształceniu człowieka.

Michał Zwierzewicz, student Szkoły Głównej Handlowej, zwrócił uwagę, że większość przedstawicieli pokolenia Z dopiero wchodzi na rynek pracy i poszukuje możliwości łączenia zatrudnienia z nauką. Jak podkreślił, istotnym źródłem niepewności jest rozwój sztucznej inteligencji, którego kierunek pozostaje trudny do przewidzenia. Jego zdaniem młodzi pracownicy są najbardziej narażeni na zastępowanie i zwolnienia, co może sprawić, że w przyszłości będą zmuszeni do wielokrotnych zmian zawodu.

Do dyskusji odniosła się Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, ministra rodziny, pracy i polityki społecznej. Jak podkreśliła, nie widzi sprzeczności między stabilnością a elastycznością zatrudnienia, wskazując, że brak bezpieczeństwa w pracy ogranicza możliwość kreatywności, rozwoju oraz realizacji potrzeb pracowników. Jej zdaniem równowaga między tymi elementami powinna znajdować odzwierciedlenie w prawie, przede wszystkim w formie umowy o pracę, którą – jak zaznaczyła – młode pokolenie wciąż ceni i nie traktuje jako przestarzałego rozwiązania.

Ministra wyraziła także zadowolenie z faktu, że pokolenie Z nie postrzega pracy jako nadrzędnego sensu życia, oceniając takie podejście jako istotne z punktu widzenia przeciwdziałania wyzyskowi. W jej opinii młodzi ludzie „emancypują się” od dotychczasowych schematów organizacji pracy.

Odnosząc się do kwestii work-life balance, wskazała, że dobrze koresponduje on z wartościami Unii Europejskiej, a zmiany w kulturze prawnej są efektem wspólnego europejskiego myślenia. Jej zdaniem presja regulacyjna UE może sprzyjać rozwojowi cywilizacyjnemu.

W kontekście polityki mieszkaniowej podkreśliła natomiast, że bez dostępu do mieszkań nie będzie możliwy wzrost dzietności. Jak zaznaczyła, jest to warunek konieczny, choć niewystarczający. W jej ocenie obok polityki mieszkaniowej kluczowe znaczenie ma także stabilność zatrudnienia i umowy pracę.

Panel moderował prof. Jacek Męcina, Konfederacja Lewiatan.

Prezentacja wyników badań:
• Prof. Jacek Męcina, Konfederacja Lewiatan
• Marta Seredyńska, Uniwersytet Warszawski

• Piotr Zimolzak, SW RESEARCH
Debata:
• Zu Bochniarz, studentka UW
• Mikołaj Florczak, student SGH, GenbOOst
• Wiktoria Nowak, studentka UW, GenbOOst
• Tatiana Wieczorek, studentka UW
• Michał Zwierzewicz, student SGH
Moderacja: Prof. Jacek Męcina, Konfederacja Lewiatan
Komentarz do debaty: Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, ministra rodziny, pracy i polityki społecznej

Kultura jest jednym z najskuteczniejszych narzędzi budowania międzynarodowej pozycji państwa i opowiadania historii o nim. W Polsce to instytucje kultury – muzea, teatry, centra sztuki, festiwale tworzą narracje, które kształtują sposób, w jaki świat postrzega nasz kraj. Dlatego tak ważna jest świadoma polityka kulturalna, inwestycje w twórczość i profesjonalna promocja projektów artystycznych. O swoich pomysłach na kreowanie wizerunku państwa przez kulturę opowiadali przedstawiciele różnych instytucji kultury w kraju.

Zapytani na początku debaty o niewykorzystany skarb polskiej kultury prelegenci wymieniali różne miejsca, osoby i sytuacje – krajobraz, polską przyrodę, lokalność, społeczeństwo obywatelskie, „Planetę Lem” w Krakowie, „Solidarność” i solidarność jako współpracę obywateli, bursztyn, możliwość synergii różnych światów i promowanie jednego przez drugie, np. w grach video można prezentować wszystkie zasoby muzealne. Dyrektorka Instytutu Przemysłów Kreatywnych, Aleksandra Szymańska wyraziła nadzieję i marzenie, by w trakcie otwarcia kolejnych Igrzysk Olimpijskich polscy sportowcy wyszli ubrani w stroje zaprojektowane przez rodzimych projektantów i artystów i w ten sposób promowali polski designu.

Dyrektorka Instytutu Adama Mickiewicza – Olga Wysocka, opisując strategię promocji Instytutu za granicą promować powiedziała o czterech głównych wartościach zawartych w czterech słowach, – relacje, sojusze, widoczność i wpływ.

Michał Adelt – Jóźwiak z Narodowego Centrum Kultury powiedział, że działania, przekładające się na budowanie wizerunku polskiej kultury na świecie to zrównoważony rozwój, prywatny mecenat kultury (partnerstwo publiczno – prywatne).

Aleksandra Szymańska z Instytutu Przemysłów Kreatywnych mówiła, iż marzy jej się, by kreatywność była jedną z cech, składających się na markę Polski. To też tworzenie marek poszczególnych branż (design, rękodzieło, gry video).

Strategia Zachęty, jeśli chodzi o promocję Polski składa się z wielu działań, to między innymi wykorzystywanie nowych mediów do promocji kultury (np. Galeria „Zachęta” w grze Roblox).

Polskie kino to nasz towar eksportowy, a do kreowania wizerunku Polski stosowane jest wyjście polskich producentów naprzeciw koprodukcjom większościowych i mniejszościowych, wyjaśniała dyrektorka Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej – Kamila Dorbach.

Zastępca dyrektora Instytutu Książki – Marcin Hamkało – podkreślał jak bardzo promowanie polskich twórców za granicą i wspieranie czytelnictwa w Polsce jest istotne dla kreowania wizerunku kraju na zewnątrz.

Dyrektor, Muzeum Historii Polski prof. Marcin Napiórkowski – zapewnił, że w sztuce liczy się dialog, a nie monolog i taki cel przyświeca tworzona właśnie wystawa Muzeum.

Prelegenci zgodzili się, że rola instytucji kultury w tworzeniu wizerunku Polski jest niezwykle ważna, istotna i priorytetowa. To przekłada się na wzmacnianie wiarygodności Polski i budowanie długofalowych relacje międzynarodowe. Ważne jest w tym zakresie odpowiadanie na globalne wyzwania i wykorzystywanie kompetencji do kreowania nowoczesnego, otwartego i atrakcyjnego wizerunku Polski na świecie.

 

W panelu wzięli udział:

– Łukasz Adamski, zastępca dyrektora, Zachęta – Narodowa Galeria Sztuki

– Michał Adelt‑Jóźwiak, zastępca dyrektora, Narodowe Centrum Kultury

– Kamila Dorbach, dyrektor, Polski Instytut Sztuki Filmowej

– Marcin Hamkało, zastępca dyrektora ds. wydawniczych, Instytut Książki

– Prof. Marcin Napiórkowski, dyrektor, Muzeum Historii Polski

– Aleksandra Szymańska, dyrektor, Instytut Przemysłów Kreatywnych

– Olga Wysocka, dyrektorka, Instytut Adama Mickiewicza

Moderacja: Katarzyna Kasia, filozofka, wykładowczyni akademicka

 

 

 

Szanse i wyzwania dla inwestorów w warunkach globalnej niepewności, wysokich stóp procentowych i rosnącej konkurencji o kapitał, decyzje inwestycyjne coraz silniej zależą od stabilności instytucjonalnej, przewidywalności regulacyjnej i odporności gospodarek. Podczas EFNI Wiosna 2026 eksperci rozmawiali o potencjale i wyzwaniach, jakie stają przed Polską w wyścigu o przyciągnięcie kapitału.

Panel poprzedziło wystąpienie profesora Dileep Rao z Florida International University (USA), który zaczął od podkreślenia widocznego postępu gospodarczego Polski. Naukowiec zaznaczył, że niestety zapomina się o potrzebie kwestionowania metod, jakich używało się dotychczas do generowania wzrostu gospodarczego. Zdaniem profesora Rao należy dostosowywać się i otwierać na nowe możliwości podczas tworzenia kolejnego etapu wzrostu. Dużą część wystąpienia Dileep Rao poświęcił na podkreślenie zależności, że kapitał nie koncentruje się na krajach, lecz podąża za szansami, jakie dane kraje generują.

– Kapitał podąża za szansami, należy mieć dowody, a nie mówić o nadziejach – zaznaczył. Podkreślił również, że należy budować infrastrukturę finansową, która sprzyja globalnym liderom, wspiera przedsiębiorczość. Pamiętajmy o tym, że nie każdy projekt odniesie sukces – zaznaczył.

Podczas panelu, pierwszy głos zabrał Mikołaj Dowgielewicz, dyrektor generalny, zastępca sekretarz generalnej z Europejskiego Banku Inwestycyjnego, który podkreślał, że Polska, jak i Unia Europejska są atrakcyjne do inwestowania. Reszta świata jest niepewna – zaznaczył i dodał, że niestety w Polsce można zauważyć niski poziom inwestycji prywatnych, przy wyższym poziomie inwestycji publicznych.

W rozmowie dyrektor generalny Europejskiego Banku Inwestycyjnego podkreślił również, że dla rozwoju gospodarczego kluczowe są ceny energii. Należy również zwiększyć poziom edukacji finansowej wśród Polaków i w większym stopniu zaangażować duże przedsiębiorstwa – podkreślał.

Profesor Mariusz Jan Radło z Katedry Globalnych Współzależności Gospodarczych z SGH zwrócił uwagę na trwającą na świecie rywalizację technologiczną. – Uświadamiamy sobie, że przewaga konkurencyjna zależy też od kontrolowania technologii – mówił profesor. Mariusz Jan Radło zaznaczał również, że dla biznesu ważna jest stabilność systemu prawnego – im większe bariery, tym mniejsze inwestycje – podkreślił.

Wiceprezes zarządu ds. inwestycji PFR S.A. Mikołaj Raczyński wskazał, że Polska jest w skali globalnej w unikalnym miejscu. Mamy niedobór krajów stabilnych, wykazujących wzrost ekonomiczny – zaznaczył. Dla inwestorów Polska może być atrakcyjna, ze względu na tę stabilność. Wiceprezes zarządu PFR S.A. podkreślał, że w rozwoju gospodarczym kluczowa jest szeroko rozumiana suwerenność – energetyczna, technologiczna i militarna.

Wiceminister rozwoju i technologii Michał Jaros mówił podczas dyskusji, że istotne jest to, iż Polska jest w stabilnych sojuszach – UE i NATO. Podkreślił jednak, że aktualnie największym wyzwaniem jest energia – jej dostęp i cena. Kolejnym wyzwaniem dla naszego kraju jest suwerenność technologiczna – zaznaczył i dodał, że potrzebujemy suwerennych technologii, które będą wpływały na bezpieczeństwo kraju. Wiceminister podkreślił również w swojej wypowiedzi znaczenie stabilnego, przyjaznego przedsiębiorcom państwa.

Europa mierzy się dziś z odpływem części inwestycji do USA i Azji, jednocześnie poszukując nowych impulsów rozwojowych i bezpiecznych lokalizacji dla kapitału. Polska jako jedna z największych gospodarek regionu pozostaje ważnym graczem w tej rywalizacji, ale jej przewagi kosztowe stopniowo ustępują miejsca wyzwaniom strukturalnym.

Wystąpienie wprowadzające:
Prof. Dileep Rao, Florida International University, USA
• Mikołaj Dowgielewicz, dyrektor generalny, zastępca sekretarz generalnej, Europejski Bank
Inwestycyjny
• Michał Jaros, sekretarz stanu, Ministerstwo Rozwoju i Technologii
• Prof. Mariusz Jan Radło, Katedra Globalnych Współzależności Gospodarczych, SGH
• Mikołaj Raczyński, wiceprezes zarządu ds. inwestycji, PFR S.A.

Cyfryzacja wchodzi dziś w nową fazę, w której kluczową rolę odgrywają sztuczna inteligencja, dane i zdolność do ich efektywnego wykorzystania. Dla Polski to moment szansy, ale i ryzyka – różnice w tempie adaptacji technologii mogą zdecydować o konkurencyjności całej gospodarki. W trakcie panelu uczestnicy poruszali kwestie AI i gospodarki opartej na danych, które zmieniają biznes, administrację i rynek pracy.

Rozpoczynając spotkanie, wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka podkreślił, że w kwestii cyfryzacji Polska już jest liderem w Europie. To Polska zainspirowała Komisję Europejską do stworzenia Europejskiego portfela tożsamości cyfrowej – aplikacji mobilnej wzorowanej na mObywatelu, która od grudnia 2026 r. umożliwi obywatelom UE przechowywanie dokumentów i potwierdzanie tożsamości w całej Unii. Ułatwi ona dostęp do usług publicznych i prywatnych (jak zakładanie konta w banku, wypożyczenie auta). Michał Gramatyka przekonywał, że Polska potrafi wyznaczać trendy w Europie. „Niewiele jest państw na świecie, które miałyby tak dobrą aplikację publiczną, jak mObywatel” – dodał wiceminister cyfryzacji.

Poseł do Parlamentu Europejskiego Michał Kobosko mówił, że Polska jest jednym z liderów rozwiązań cyfrowych, jeśli chodzi o usługi publiczne. Dodał, że trzeba wzmocnić marketing naszego kraju i naszych rozwiązań, bo w kontekście mObywatela i jego funkcjonalności mamy się czym chwalić na całym świecie. Jak powiedział, kolejnym krokiem, który już trwa, a który europoseł osobiście nadzoruje, jest deregulacja i uproszczenie funkcjonowania firm w rozbudowanym porządku, a może chaosie legislacyjnym, kontekście gospodarki cyfrowej.

Prezeska Urzędu Regulacji Energetyki Renata Mroczek powiedziała, że URE dokłada swoją cegiełkę do nowatorskich rozwiązań cyfrowych. Kluczowym i najbardziej spektakularnym obszarem jest Cyfrowy Bliźniak URE – który będzie wykorzystywał w postępowaniu administracyjnym sztuczną inteligencję. „Takiego przedsięwzięcia ani w Polsce, ani w Europie jeszcze nie ma. Jesteśmy bardzo zaawansowani w tych pracach”, dodała Renata Mroczek. Drugi nowatorski produkt cyfrowy wykorzystywane przez URE to porównywarka cen energii elektrycznej. Szefowa URE zakończyła, mówiąc, że „bez cyfryzacji nie odbędzie się transformacja energetyczna”.

O konkretnych rozwiązaniach wykorzystujących cyfryzację opowiadał też członek zarządu Orange Polska Jacek Kowalski. „Bardzo ważny jest temat kompetencji cyfrowych – tu liczy się podejście strategiczne. One są wpisane do strategię naszej firmy. Menadżerowie wymieniając się konkretnymi umiejętnościami i podejściami. Mamy też specjalny zespół odpowiedzialny za transformację poprzez technologię, stawiający na edukację wewnątrz i na zewnątrz firmy. Wszyscy pracownicy przeszli czteroetapowe szkolenie z zakresu AI. Przekłada się to na poprawę efektywności, pomaga oszczędzać czas” – mówił w trakcie debaty Jacek Kowalski.

„We współczesnym świecie funkcjonowanie i dalszy rozwój firm są nierozerwalnie związane z wykorzystaniem najnowszych technologii oraz kompleksowym wdrażaniem nowoczesnych rozwiązań” – potwierdził tezy swoich przedmówców Robert Soszyński, wiceprezes zarządu ORLEN. Jak podkreślił: „W organizacji o skali i złożoności takiej jak ORLEN skuteczne zarządzanie obszarem finansowym oraz zagadnieniami prawnymi wymaga wsparcia zaawansowanych narzędzi cyfrowych i innowacyjnych systemów informatycznych, które stanowią dziś fundament sprawnego i bezpiecznego działania całego przedsiębiorstwa.”

Wiceminister cyfryzacji zwrócił uwagę na znaczenie zaufania do systemów cyfrowych. „Jeśli nie ma zaufania, to nie ma propagacji nowoczesnych systemów, dlatego ważne jest budowanie zaufania do tego, co oferujemy” –  wyjaśnił Gramatyka. Z tym stwierdzeniem zgodzili się uczestnicy debaty. Wszyscy przyznali też, że cyfryzacji nie można i nie powinno się zatrzymywać, ale ważne jest jej mądre wprowadzania, zgodnie z przygotowaną strategią. Równie istotne są też edukacja cyfrowa społeczeństwa.

W panelu wzięli udział:

– Michał Gramatyka, sekretarz stanu, Ministerstwo Cyfryzacji

– Michał Kobosko, poseł, Parlament Europejski

– Jacek Kowalski, członek zarządu ds. human capital, Orange Polska

– Renata Mroczek, prezes, Urząd Regulacji Energetyki

– Robert Soszyński, wiceprezes zarządu ds. operacyjnych, ORLEN S.A.

Moderacja: Eliza Turkiewicz, Konfederacja Lewiatan

Rekomendacje dotyczące promocji Polski:

– pokazywanie tego, w czym jesteśmy dobrzy – promocja mObywatela na świecie, jako polskiej aplikacji, która zrewolucjonizowała usługi publiczne, podzielenie się know-how

Newsletter

Nie przegap najważniejszych informacji o EFNI

Program, prelegenci, wydarzenia towarzyszące – zapisz się na newsletter i bądź na bieżąco.