Czego uczy nas 250 lat historii USA?

Fundamentem amerykańskiego projektu od jego zarania były ideały oświecenia. Zbudowane wokół pragnienia wolności gospodarczej i samostanowienia Stany Zjednoczone w ciągu ponad dwustu lat od swojego powstania stały się globalnym supermocarstwem, wzorem państwa prawdziwie wolnego i demokratycznego. Jednak rok 1991 zastał Stany Zjednoczone w kłopotliwej sytuacji tradycyjnie antyautorytarnemu państwu po upadku Związku Radzieckiego przypadła rola światowego hegemona. Początkowa obietnica o byciu gwarantem pokoju i demokracji dla świata dziś, szczególnie w świetle bezsensownej wojny z Iranem czy porwania urzędującego prezydenta Wenezueli, wydaje się być mało śmiesznym żartem. Co zostało z motta Ojców Założycieli USA – „Sic semper tyrannis”?

Trump 2.0 dla wielu, w tym dyskutantów, jawi się aberracją, wynaturzeniem Amerykańskiego Snu. Porzucono jakiekolwiek pretensje by, chociaż powierzchownie, uzasadniać działania na arenie międzynarodowej niesieniem demokracji.  Czy to co obecnie dzieje się w i za sprawą Stanów Zjednoczonych jest tylko przejściową turbulencją?

Ku temu spojrzeniu skłaniał się w swojej wypowiedzi Sławomir S. Sikora, przewodniczący rady nadzorczej Citi Handlowy: „250 lat historii USA podpowiada nam,  jak radzić sobie w sytuacjach w których Polska czy Europa nie widzi dobrego wyjścia. Ameryka z kryzysów wychodzi silniejsza, zarówno politycznych jak i ekonomicznych – dzięki temu, że postawiono tam wiele lat temu na przedsiębiorczość i merytokrację.”

Według Andrei Bernstein, dziennikarki i autorki, autokratyczne tendencje widoczne za administracji prezydenta Trumpa są zgodne z globalnymi trendami i nie są niczym nowym w polityce amerykańskiej. Zwracała jednak uwagę, że znacznym problemem jest jego nieprzewidywalność.

Zgodził się z nią prof. Yascha Mounka (Johns Hopkins Univeristy), sugerując, że obecna sytuacja jest logiczną kontynuacją procesów zachodzących w USA od wielu lat.  W jego ocenie historia Stanów Zjednoczonych jest historią kraju zbudowanego na ideach które zawsze podlegały wewnętrznym tarciom.

Przyczyny obecnego stanu rzeczy, Jerzy Baczyński, redaktor naczelny tygodnika Polityka, doszukiwał się w systemie dwupartyjnym amerykańskiej demokracji: „Ojcowie Założyciele Stanów Zjednoczonych nie przewidzieli, że system dwupartyjny daje podłoże do polaryzacji – a polaryzacja zabija demokrację.”

Dyskusję panelową, która odbyła się w ramach EFNI 2026 podsumować można słowami Janusza Reitera, byłego ambasadora RP w Niemczech i przewodniczącego Rady Fundacji Centrum Stosunków Międzynarodowych: „Ameryka dotychczas niezainteresowania roztrząsaniem zamierzchłej przeszłości, za prezydenta Trumpa zaczęła pogrążać się w historycznych obsesjach. Strata Ameryki patrzącej w przyszłość jest wyjątkowo dotkliwa dla Europy.”

Udział wzięli:

Jerzy Baczyński, redaktor naczelny tygodnika Polityka

Janusz Reiter, były ambasadora RP w Niemczech i przewodniczący Rady Fundacji Centrum Stosunków Międzynarodowych

Andrea Bernstein, dziennikarka, autorka

prof. Yascha Mounk, Uniwersytet Johnsa Hopkinsa

Sławomir S. Sikora, przewodniczący rady nadzorczej CITI Handlowy

prowadzenie:

prof. Karolina Wigura, Uniwersytet Oksford, Kultura Liberalna