Niezdrowa dieta powoduje liczne koszty ukryte. Szacuje się, że obecnie stanowią one około 10 proc. światowego PKB. Wartości te wciąż wzrastają. Nasza planeta nie jest w stanie przyjąć dalszych wzrostów produkcji i jej ekspansji na kolejne tereny, a choroby w społeczeństwie zaczynają ograniczać możliwości dalszego rozwoju.

Według raportu „Food and Agriculture Organization – FAO” – Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa, rocznie społeczeństwa wydają 9 bilionów dolarów na choroby wynikające z nieprawidłowej diety oraz dodatkowe 3 biliony dolarów związane z negatywnym wpływem na środowisko. W samej Unii Europejskiej to odpowiednio 1,5 biliona dolarów oraz 284 miliardy dolarów. Każdego roku nieodpowiednia dieta jest przyczyną 11 mln zgonów na całym świecie oraz prowadzi do utraty łącznie 255 mln lat życia, które mogłyby być przeżyte w pełnym zdrowiu.

Uczestnicy dyskusji zauważyli, że koszty związane z powstającymi chorobami to nie tylko konieczność leczenia, ale również coraz częściej niezdolność do pracy, konieczność wypłaty świadczeń, czy też mniejsza wydajność pracy.

Udary, zawały, niezdolność do pracy, niepełnosprawność w wyniku chorób dietozależnych to tylko niektóre niebezpieczeństwa, jakie nasilają się w naszym społeczeństwie. Paneliści przekonywali uczestników do konieczności wprowadzenia tzw. diety planetarnej.

– Dieta planetarna, czyli taka, która jest korzystna dla zdrowia i dla planety. Ogromną wagę w niej ma ograniczanie produktów odzwierzęcych na rzecz produktów roślinnych – zachęcała Martyna Węgrzyn, rzeczniczka prasowa Danone.

W jaki sposób powinno się transformować rolnictwo, aby przyniosło odpowiednią ilość żywności, żeby zachowało bazę przyrodniczą i dało dobrą, zdrową i bezpieczną żywność?

– Gdyby przeciętny polski 20-latek zmienił swoją dietę na dietę planetarną, jego życie w zdrowiu przedłużyłoby się statystycznie o 8 lat – zauważa dietetyczka Katarzyna Wolnicka z think tanku Żywność dla Przyszłości, dietetyczka, ekspertka Instytutu Żywności i Żywienia oraz Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego. – Według badań obserwujemy, że na każdym etapie życia możemy wprowadzić zmiany żywieniowe, dzięki którym uzyskamy duże korzyści zdrowotne – podkreśliła.

– Złe nawyki żywieniowe są kształtowane wśród młodych osób już od najmłodszych lat – zauważa Marcin Tischner, Public Affairs Coordinator & Sustainability Expert, ProVeg Polska. – Wystarczy zwrócić uwagę na jadłospis w stołówkach szkolnych. 80% posiłków zawiera mięso, z czego ponad połowa, mięso czerwone oraz przetworzone. Dania na bazie roślin strączkowych stanowią niecałe pół procent.

Proporcje te są zaburzone w diecie całej populacji. Przeciętny Polak je rocznie około 70kg mięsa, a roślin strączkowych około 2-3kg. Jest to niezgodne z zaleceniami. Jak więc dotrzeć do młodzieży, by kierowała swoje wybory dietetyczne względami planetarnymi:

– To jak wygląda system produkcji żywności, determinuje nasze wybory konsumenckie. Dzisiaj nie jest łatwo dokonywać wyborów w taki sposób, aby były one przyjazne plancie. Mówimy o żywności lokalnej i sezonowej oraz o mniejszej ilości mięsa. To, co widzimy w sklepach, czasem trafia na nasze stoły z drugiego końca świata – mówi Paulina Sobiesiak-Penszko, dyrektorka programu zrównoważonego rozwoju i polityki klimatycznej z Instytutu Spraw Publicznych. Ekspertka zwróciła uwagę na to, że politycy i biznes wciąż dążą do nawiązywania coraz to dalszych współpracy i tworzenia dłuższych łańcuchów dostaw. Porównując sklepy spożywcze, wciąż się mówi o tym, gdzie jest taniej, a nie skąd ta żywność trafia na półki sklepowe i w jaki sposób jest produkowana.

Gdzie są potrzebne największe zmiany, jak dotrzeć do najmłodszego pokolenia oraz jakie rozwiązania będą najbardziej skuteczne w poprawie decyzji żywieniowych w Polsce i na świecie – to tematy, które zdominowały dyskusję prelegentów.

Paneliści:

  • Paulina Sobiesiak-Penszko, dyrektorka programu zrównoważonego rozwoju i polityki klimatycznej, Instytut Spraw Publicznych
  • Justyna Szymani, Jeronimo Martins
  • Marcin Tischner, Public Affairs Coordinator & Sustainability Expert, ProVeg Polska
  • Maciej Makselon, językoznawca

Moderacja:

  • Katarzyna Wolnicka, think tank Żywność dla Przyszłości, dietetyczka, ekspertka Instytutu Żywności i Żywienia oraz Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego
  • Martyna Węgrzyn, kierowniczka, Dział Komunikacji Zewnętrznej, rzeczniczka prasowa, Danone

Choć badania wciąż potwierdzają, że udział kobiet w sektorze IT i dyscyplinach STEM (Science, Technology, Engineering, Mathematics) jest zauważalnie niższy niż mężczyzn, w ostatnich latach zaobserwować możemy odwrócenie tego trendu: coraz więcej kobiet podąża ścieżką kariery, która dotąd była zarezerwowana wyłącznie przez mężczyzn. Jednak, by doprowadzić do pełnej równowagi płci w świecie technologii, należy wprowadzić pewne zmiany nie tylko do systemów nauczania, ale też modeli wychowania. Co sprzyja aktywizacji kobiet w STEM? Jak sprawić, aby te dziedziny stały się włączające i atrakcyjne dla żeńskiej części populacji?

Kobiety stanowią ponad połowę polskiego społeczeństwa, jednak według przytoczonego przez Aleksandrę Kolarczyk (Huawei Polska), tegorocznego badania IT Community Survey ich udział w sektorze IT szacowany jest na niespełna piętnaście procent; w branży cyberbezpieczeństwa jest nieco lepiej – udział kobiet waha się między 20-25 procent. Twarde dane pokazują więc, że jest przed nami jest jeszcze długa droga, aby w pełni uwolnić potencjał tkwiący w krajowych branżach związanych z nowymi technologiami. Według Tess Mateo (Special Advisor on Gender and Environment, ONZ) doskonałą okazją do zbliżenia udziału procentowego kobiet w branży informatycznej do średniej europejskiej (19 proc.), jest nadchodząca prezydencja Polski w UE; nawiązanie szerszej współpracy z regionalnym liderem w sektorze IT, Danią, oraz czerpanie z zastosowanych w tym kraju rozwiązań jest jednym z kierunków działania, który mógłby być bardzo korzystnym dla polskiej gospodarki.

Pierwszym krokiem mogłaby być walka ze szkodliwymi stereotypami i obalenie mitów związanych z edukacją najmłodszych, co przyczyni się do usunięcia barier utrudniających kobietom wejście do sektora innowacji.

“Przyszłość należy do różnorodności, a więc różnorodnych i w pełni równych zespołów.” – takie jest zdanie przedstawicielki IKEA Retail Polska, Małgorzaty Bochenek; w jej opinii kluczowa jest demokratyzacja podejścia do rozwoju, gdyż aktywizacja kobiet nie powinna odbywać się kosztem równości.

Maria Magdoń (Ministerstwo Rozwoju i Technologii) zgodziła się z tym stanowiskiem: praktyki inkluzywne, a więc praca u podstaw – tworzenie takiego środowiska pracy dla kobiet, które spowoduje, że będą chciały w nim pracować i będą się w nim czuć bezpiecznie jest fundamentalna. Jak do tego doprowadzić?

W opinii Bianki Siwińskiej (Fundacja Edukacyjna Perspektywy, Perspektywy Women in Tech) istotna jest zmiana mentalności – należy sprawić, aby technologia przestała mieć wyłącznie płeć męską; inkluzywność w ogólnym ujęciu zamiast dominacji mężczyzn – obecnie rozwiązania w dziedzinie nowych technologii nie rozwijają się w wystarczającym stopniu, aby w pełni odpowiadały potrzebom kobiet aktywnych zawodowo.

Doskonałym podsumowaniem dyskusji panelowej była wypowiedź Olgi Zabolewicz (NASK), która postulowała, aby skończyć z podcinaniem skrzydeł, wciąż niestety powszechnym ze strony czy to szefów czy współpracowników. Technologia być może jeszcze ma płeć męską, ale kompetencje są uniwersalne; kobiety we wszystkich branżach stanowią wartość dodaną!

Uczestniczki:

Małgorzata Bochenek, Country Business Development&Transformation Manager, IKEA Retail Polska

Aleksandra Kolarczyk, Corporate PR Manager, Huawei Polska

Maria Magdoń, zastępczyni dyrektora, Departament Gospodarki Cyfrowej, Ministerstwo Rozwoju i Technologii

Tess Mateo, Special Advisor, Gender and Environment, ONZ

Bianka Siwińska, prezeska, Fundacja Edukacyjna Perspektywy, Perspektywy Women in Tech

Olga Zabolewicz, główny specjalista ds. legislacji, Dział Prawny, NASK

Moderacja: Paweł Orlikowski, redaktor

Sfera polityczna, choć ważna, to nie powinna przesłaniać życia artystycznego i intelektualnego. Na poziomie politycznym od lat prawie nie zmieniają się linie podziału i wizje Polski i świata. A jak może wyglądać przyszłość, gdy spojrzeć na nią oczami twórców? Jakie wizje i wyzwania odsłaniają przed nami?

Magdalena Środa, profesorka na wstępie zwróciła uwagę, że niedawna pandemia koronawirusa radykalnie zmieniła rozumienie świata, model pracy oraz relacje międzyludzkie. Dodała, że w czasie pandemii utrwaliła się internetowa forma komunikacji i wizji świata, w którym żyjemy. Zdaniem Środy, zaczynamy nieodwracalnie żyć w innym świecie, a człowiek stał się homo digitalis. Oceniła, że mnogość informacji nie sprzyja komunikacji, lecz izoluje.

Prof. Środa oceniła też, że dominacja neoliberalizmu przeistacza obywateli w konsumentów. Stawiała też pytania o przyszłość sztucznej inteligencji i jej wpływ na życie społeczne. Jej zdaniem musimy skupić się również m.in. nad zmianami klimatu.

Andrzej Leder, profesor, filozof kultury, lekarz zwrócił uwagę, że epoka, w której ogłoszono koniec historii do pewnego stopnia zabiła przyszłość, która miała być tylko wydłużoną, unowocześnioną teraźniejszością. Leder podkreślił, że tymczasem w gruncie rzeczy zaprzeczamy temu jak trudne decyzje i wybory nas czekają, a to może uniemożliwić zrozumienie tego, co realnie się dzieje. Leder wyjaśnił, że posługujemy się mechanizmem zaprzeczenia, tzn. widzimy fakty, ale myślimy o nich za pomocą wygodniejszych sposobów interpretowania,

Leder stwierdził, że jednym z obszarów zaprzeczenia jest polityka i niedostrzeganie zagrożenia autorytaryzmem. Zwrócił uwagę, że w wielu europejskich społeczeństwach autorytaryzm zaczyna być wyborem społeczeństw. Podkreślił, że kolejnym problemem w Europie jest demografia i starzenie się społeczeństw, w tym polskiego.

Diana Lelonek, artystka wizualna, doktora sztuki, Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie, przestrzegła, że za 20-50 lat będziemy odczuwać straszne skutki katastrofy klimatycznej. Podkreśliła, że nie jest możliwy ciągły wzrost gospodarczy i myślenie o przyrodzie jako o zasobie. Dodała, że tu i teraz należy przedefiniować nasze relacje z przyrodą, a w zwierzętach i roślinach nie powinniśmy widzieć tylko zasobów.

Dyskusję poprowadziła Katarzyna Kasia, filozofka i publicystka.

– Polski cud gospodarczy nie byłby możliwy bez ducha polskiej przedsiębiorczości, który stał się bardzo ważnym silnikiem napędzającym wzrost gospodarczy. Bez niego Polska nie stałaby się tak dobrym miejscem do inwestowania – powiedział premier Donald Tusk na otwarciu Europejskiego Forum Nowych Idei.

Uczestników EFNI powitali, Henryka Bochniarz, przewodnicząca Rady Głównej Konfederacji Lewiatan, Maciej Witucki, prezydent Lewiatana, Magdalena Czarzyńska- Jachim, prezydentka Sopotu, Jerzy Buzek, przewodniczący Rady Programowej EFNI i Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego.

Henryka Bochniarz, witając premiera Tuska, zaproponowała, by dla wzmocnienia  gospodarki, skutecznego wdrażania spójnej strategii gospodarczej, powołać wicepremiera odpowiedzialnego za koordynację tematów gospodarczych, a także Radę Gospodarczą przy premierze, która oceniałaby efektywność rożnych koncepcji i pomysłów.

Z kolei Maciej Witucki zwrócił uwagę na konieczność znowelizowania  ustawy o Radzie Dialogu Społecznego, która zaostrzy kryteria reprezentatywności organizacji pracodawców, dziś umożliwiające zdobycie takiego statusu organizacjom fikcyjnym.

– Byłem obecny przy narodzinach EFNI. Cieszę się, że jestem tu ponownie, kiedy mija 35 lat naszej transformacji gospodarczej. Chciałem podziękować ludziom, którzy przez długie lata pokazali, że nie dadzą się skorumpować żadnej władzy. Prowadzić działalność gospodarczą i zachować niezależność nie jest łatwo. Chcę za to podziękować szefowej Lewiatana Henryce Bochniarz – powiedział Donald Tusk.

– Aby przedsiębiorcy mogli wykorzystać swoją kreatywność, innowacyjność potrzebują bezpieczeństwa i dostępu do taniej  energii. Nie ma przedsiębiorczości  bez poczucia bezpieczeństwa. Polski punkt widzenia na bezpieczeństwo, politykę migracyjną jest coraz lepiej rozumiany w Europie – dodał.

Premier mówił o sukcesie gospodarczym Polski w ostatnich 35 latach. Nie byłoby tego sukcesu gdyby nie rządy prawa, demokracja, wolność, integracja w ramach UE, dostęp do rynków europejskich. – Ale cud gospodarczy nie byłby możliwy bez ducha polskiej przedsiębiorczości, który stał się bardzo ważnym silnikiem napędzającym wzrost gospodarczy. Bez niego Polska nie byłaby tak dobrym miejscem do inwestowania. Ale musimy szukać nowych silników wzrostu. Ważny będzie dostęp do energii i jej ceny, szybki rozwój energetyki wiatrowej, wprowadzenie przyjaznych regulacji, budowa elektrowni jądrowych – podkreślił.

Premier mówił także o ambicjach polskiej prezydencji w UE. Tusk wyliczył w tym kontekście politykę migracyjną, inwestycyjną oraz energetyczną. – Musimy jednak pamiętać o geopolityce. Musimy bezwzględnie wrócić do idei przyjaznej konkurencji wśród krajów Zachodu. Skoro wiemy, że świat będzie niestabilny, musimy budować konkurencyjną gospodarkę świata Zachodu wobec reszty świata. Chciałbym, żeby europejska gospodarka była tak konkurencyjna jak amerykańska – powiedział.

Na koniec premier Tusk odniósł się do propozycji zgłoszonych przez Henrykę Bochniarz i Macieja Wituckiego. Podkreślił, że martwi go brak prawdziwego dialogu społecznego między  biznesem a przedstawicielami władzy wykonawczej. – Zrobimy wszystko, żeby ten stan rzeczy zmienić, tak aby dialog nie był udawany, a żeby był autentyczny. Musimy rozmawiać z przedsiębiorcami chociażby o kształcie strategii migracyjnej. Jednocześnie powiedział, że byłoby trudno uzyskać w tej chwili zgodę koalicjantów na powołanie wicepremiera ds. gospodarczych.

Niezwykle interesujący przebieg miał pierwszy panel otwierający „#CoBędzieJutro – oczami polityków” z udziałem doświadczonych polityków, Radosława Sikorskiego, ministra spraw zagranicznych, Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, minister funduszy i polityki regionalnej i Jakuba Jaworowskiego, ministra aktywów państwowych.

– Globalizacja była korzystna dla biednych ludzi w biednych krajach, a niekorzystna   dla biednych ludzi w bogatych krajach. Elektoraty się wypowiedziały. Globalizacja jest teraz w odwrocie. Najazd Rosji na Ukrainę był ciosem w globalizację. Setki firm musiały się wycofać z Rosji. Także ograniczanie współpracy z Chinami negatywnie wpływa na globalizację. Ale Polska może na tym skorzystać – powiedział Radosław Sikorski, minister spraw zagranicznych.

Szef polskiej dyplomacji mówił też o osiągnięciach Polski. – Są całe połacie Polski bogatsze niż całe połacie Wielkiej Brytanii. Porównajcie sobie polski Sopot i Blackpool – stwierdził.

Zdaniem Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, minister funduszy i polityki regionalnej, to co się dzieje na świecie, ogromna liczba konfliktów ma wpływ na Europę i Polskę. Staliśmy się krajem przyfrontowym. – Widzę jednak w globalnych zmianach szanse dla Polski, które musimy wykorzystać. Polska jest gospodarką bardziej lokalną niż globalną. Podbiliśmy rynek europejski. W czasach, kiedy zawęża się rynek światowy, skracają się  łańcuchy dostaw, rodzą się szanse dla Polski. Musimy zdefiniować rynek europejski według własnych zasad, zdefiniować własny model rozwojowy. Nie chcemy być drugą Danią czy Szwecją, chcemy mieć własny pomysł na gospodarkę i dobrobyt.

Jakub Jaworowski, minister aktywów państwowych przekonywał, że mamy do czynienia z tektonicznymi zmianami, które wpływają na prywatny biznes. Autorytaryzm rywalizuje z demokracją, postęp technologiczny stawia przed firmami nowe wyzwania. Globalizacja w pewnych aspektach się zatrzymała, w innych cofnęła. Ale to stwarza szanse na większą integrację w ramach cywilizacji zachodniej. To okazja dla firm, także polskich, na poszerzenie rynków.

Panel moderowała Katarzyna Pisarska, profesor, współzałożycielka oraz przewodnicząca Rady w Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego, SGH.

 

 

 

Choroby reumatyczne i mięśniowo-szkieletowe (Rheumatic and musculoskeletal diseases – RMD) to dziś główna przyczyna niepełnosprawności w Unii Europejskiej. Zapadają na nie osoby w wieku produkcyjnym. Braki kadrowe w ochronie zdrowia i niska świadomość konsekwencji nieleczonych chorób RMD przyczyniają się do tego, że pacjenci nie otrzymują odpowiedniej opieki, przez co wielu z nich jest później skazanych na ból, życie z chorobą przewlekłą i rezygnację z aktywności zawodowej.

Tak być nie musi. Przy dzisiejszym postępie medycyny i odpowiednim podejściu wiele osób z chorobami RMD może normalnie funkcjonować w społeczeństwie i na rynku pracy. To ważne nie tylko z punktu widzenia jakości ich życia, która jest tu oczywiście priorytetem, ale także z punktu widzenia gospodarki. Według niektórych ekspertów, do 2030 roku nawet u połowy populacji w wieku produkcyjnym w państwach członkowskich Unii Europejskiej może zostać zdiagnozowana przewlekła choroba RMD. Nie możemy sobie pozwolić na utratę pracowników lub znaczne ograniczenie ich aktywności. Dlatego potrzebujemy zmian:

  1. W jakości opieki rozumianej jako poprawa profilaktyki, wczesnej diagnostyki, leczenia i rehabilitacji RMD w celu ograniczenia niepełnosprawności, chorób współistniejących, przedwczesnej umieralności i skutków społecznych.
  2. Promowania efektywnych kosztowo, elastycznych, multidyscyplinarnych, skoncentrowanych na pacjencie modeli leczenia RMD i opieki przewlekłej. Lekarze podstawowej opieki zdrowotnej (POZ), świadomi częstotliwości występowania chorób RMD, powinni współpracować z odpowiednimi specjalistami. Dzięki ich efektywnemu współdziałaniu z lekarzem reumatologiem, dermatologiem i gastroenterologiem, pacjent szybciej usłyszy właściwą diagnozę.
  3. RMD nie mogą być nadal określane jako „niewidoczne choroby” – nagminnie ignorowane przy ustalaniu priorytetów politycznych i finansowych państwa, mimo że są drugim najczęstszym powodem konsultacji z lekarzami, oraz jedną z głównych przyczyn niepełnosprawności.
  4. Potrzebne są kampanie edukacyjne dla pacjentów i pracowników ochrony zdrowia w celu zwiększenia świadomości w obu tych grupach. Dzięki szybkiej i prawidłowej diagnozie pacjent otrzyma leczenie, które szybciej powinno doprowadzić do remisji choroby.
  5. Informacja o klinicznych efektach terapii powinna być dostępna w elektronicznym rejestrze pacjentów. Bazy, w których dane można agregować i porównywać, powinny służyć jako przykłady dobrych praktyk stosowanych w poszczególnych ośrodkach jako wzór do naśladowania dla innych.
  6. Należy mierzyć efekty ekonomiczne remisji, czyli bezpośrednie, ale też pośrednie koszty choroby, oraz wypracować nowe podejście do chorób RMD dla rynku pracy. Z badań wynika, że osiągniecie remisji w RZS może zmniejszyć liczbę hospitalizacji o 64 proc. Im szybciej pacjent usłyszy diagnozę i zacznie być leczony, tym dłużej pozostanie aktywny zawodowo, a koszty jego leczenia będą mniejsze.

Dlatego chcemy, aby państwa członkowskie Unii Europejskiej, w tym Polska, zobowiązały się do jak najszybszego wdrożenia mechanizmów, które umożliwią skuteczny pomiar wartości remisji. Pozwoli nam to nie tylko podnieść jakość życia wielu osób zmagających się z chorobami przewlekłymi, ale także przyczyni się do poprawienia kondycji gospodarki, zatrzymując znaczną grupę wartościowych pracowników na rynku pracy.

Żyjemy w czasach, które wywołują w nas poczucie lęku i niepokoju, powodują utratę poczucia bezpieczeństwa. Nasz świat to świat polikryzysu – w jednym czasie mamy do czynienia z kryzysem klimatycznym, geopolitycznym, gospodarczym, zdrowotnym, kryzysem relacji i zaufania. Dodatkowo żyjemy w czasach tzw. tech-celeration, czyli momencie, w którym rozwój technologii jest szybszy niż nasza zdolność ich przyswajania. Życie w tak niepewnej, zmiennej, kruchej i pełnej wyzwań rzeczywistości wymaga od nas, zarówno na poziomie jednostek, jak i organizacji, traktowania dobrostanu jako zasobu, który pomaga nam adaptować się, efektywnie działać i budować odporność w dynamicznie zmieniającym się świecie.

Jak mierzyć dobrostan?

Mając świadomość trwałości i nasilania się polikryzysu, infuture.institute na zlecenie Benefit Systems opracował Wellbeing Score – autorski wskaźnik dobrostanu, który pozwala monitorować jego poziom i proaktywnie działać na rzecz poprawy wyniku. Wskaźnik jest holistyczny (uwzględnia wiele czynników), kontekstowy (zależny od sytuacji, w której się znajdujemy), zmienny w czasie (bierze pod uwagę tryb naszego życia) i wielopoziomowy. Uwzględnia sześć obszarów w dwóch wymiarach, w jakich na co dzień funkcjonujemy. Zdrowie fizyczne, zdrowie psychiczne i wewnętrzny spokój to obszary wewnętrzne, bardziej subiektywne – odzwierciedlają spojrzenie człowieka na elementy związane z nim jako jednostką. Komfort życia, relacje oraz natura to z kolei obszary zewnętrzne, odnoszące się do elementów życia społecznego, finansów, sytuacji gospodarczo- -politycznej czy relacji ze środowiskiem naturalnym.

Jaka jest rola pracy w kontekście dobrostanu?

Bez względu na to, jak nazwiemy to zjawisko – czy będzie to work-life balance, work-life blending czy work-life integration – wiemy, że praca i życie osobiste tworzą system naczyń połączonych. Dlatego też praca stanowi horyzontalny obszar, który przenika wszystkie sześć obszarów składowych Wellbeing Score. Wątek pracy odnajdujemy w obszarach związanych z relacjami z innymi, zdrowiem psychicznym, wewnętrznym spokojem czy komfortem życia.

Poziom dobrostanu wpływa nie tylko na to jak się czujemy, ale także na to jak pracujemy. Stąd wellbeing sukcesywnie zyskuje uwagę kolejnych pracodawców, którzy chcą tworzyć przyjazne miejsca pracy, a także podejmować działania zwiększające potencjał zespołu i całej organizacji. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) oszacowała, że globalne straty wynikające z niedostatecznej dbałości o dobrostan pracowników, manifestujące się w postaci zmniejszonej efektywności i absencji, osiągają rocznie poziom około 2,5 biliona dolarów.

Zgodnie z analizami Instytutu Gallupa pracownicy zatrudnieni w firmach, które wspierają ich ogólny dobrostan przyznają, że są mniej skłonni do zmiany pracy (69 proc.) czy narażeni na wypalenie zawodowe (71 proc.). Jednocześnie pięciokrotnie częściej są w stanie polecać pracę w zatrudniającej ich firmie i wykazują wyższy poziom zaufania do liderów organizacji. Są też trzykrotnie bardziej zaangażowani w rzetelne wykonywanie swojej pracy. Z kolei zespoły, które mają poczucie, że funkcjonują w organizacjach dbających o wellbeing, budują większe zaangażowanie po stronie klientów czy rentowność.

W odpowiedzi na aktualne potrzeby pracowników i pracodawców w zakresie dobrostanu powstają dedykowane świadczenia pozapłacowe, ułatwiające wsparcie wellbeingu zespołów. Benefit Systems stworzył ekosystem produktów, na który składają się program MultiSport, kafeteria MyBenefit i najnowsza w portfolio usług – platforma MultiLife.

Najważniejsze wnioski z badania

Wskaźnik Wellbeing Score stał się podstawą ogólnopolskiego badania dobrostanu Polek i Polaków, z którego wynika, że obecnie prawie połowa mieszkańców Polski (47% respondentów) ocenia swój dobrostan jako średni – znajdujemy się tym samym w punkcie równowagi. Oznacza to, że osoby z tej grupy, w przypadku braku troski o poszczególne obszary dobrostanu, mogą przejść do niższego poziomu lub opiekując się wszystkimi obszarami składowymi, poprawić swój dobrostan. Oznacza to, że osoby z tej grupy, w przypadku braku troski o poszczególne obszary dobrostanu, mogą przejść do niższego poziomu lub opiekując się wszystkimi obszarami składowymi, poprawić swój dobrostan.

Płeć nie wydaje się determinować poczucia dobrostanu. Minimalne różnice widoczne są jedynie w przypadku bardzo niskiego i niskiego dobrostanu (11% mężczyźni, 16% kobiety) i mogą wynikać z czynników społecznych i kulturowych, takich jak stereotypizacja roli kobiety, brak równowagi między życiem zawodowym a obowiązkami domowymi czy kwestie nierówności płciowych.

Dobrostan Polek i Polaków jest skorelowany z ich wiekiem subiektywnym – tym, na ile czują się dojrzali, jak oceniają swoje zdolności umysłowe i sprawność fizyczną oraz jaki jest ogólny poziom satysfakcji z życia. Ich dobrostan jest tym wyższy, im czują się oni młodziej. Widoczne jest to zwłaszcza na poziomie wysokiego i bardzo wysokiego dobrostanu, gdzie wskazuje na niego najwięcej osób (odpowiednio 32% i 10%) czujących się młodziej.

Zero-jedynkowe podejście do dobrostanu w pracy w długiej perspektywie czasowej nie jest wystarczające. Warto uwzględniać zindywidualizowane podejście bazujące na różnorodnych czynnikach, takich jak etap kariery, moment życia oraz pełniona rola w organizacji.

Wyższy poziom dobrostanu w przypadku osób pracujących hybrydowo (52% w tej grupie) w porównaniu do osób pracujących z domu (44%) i z biura (39%) może sugerować korzystny wpływ elastyczności form zatrudnienia na ogólne samopoczucie pracowników. Elastyczność i możliwość łączenia pracy z domu i biura wydaje się zatem takim modelem pracy, który pozwala pracownikom na lepszą harmonizację życia zawodowego i prywatnego.

Więcej informacji o raporcie „Dobrostan Polek i Polaków” przeprowadzonym przez infuture.institute na zlecenie Benefit Systems znajduje się pod tym linkiem.

Sprawdź swój dobrostan w badaniu.

 

Miasta stanowią jeden z kluczowych elementów w dążeniu do neutralności klimatycznej. W raporcie „ORLEN dla miast” przedstawiamy wyzwania i szanse stojące przed polskimi miastami w obliczu unijnych planów transformacji. Zwracamy uwagę, jak bardzo istotna jest współpraca samorządów i biznesu we wdrażaniu strategii transformacji zgodnych z zasadą zrównoważonego rozwoju.

Europejski Zielony Ład ma znaczący wpływ na rozwój polskich miast. Unijny plan Fit for 55 ma doprowadzić przed końcem tej dekady do istotnych zmian w obszarze gospodarki, ochrony środowiska i infrastruktury publicznej, które obejmą także polskie miasta i samorządy.

Wyzwania polskich miast
Miasta są motorem napędowym gospodarki. Odpowiadają obecnie za ponad 60% PKB Polski. Z jednej strony przyciągają inwestycje i są źródłem innowacji, z drugiej – mierzą się z wyższymi kosztami utrzymania (szczególnie związanymi z mieszkalnictwem). W tym kontekście, transformacja energetyczna i poprawa efektywności energetycznej stają się kluczowym elementem poprawy jakości życia mieszkańców miast.

Miasta są szczególnie narażone na skutki zmiany klimatu. Powodzie, susze czy fale upałów to tylko niektóre z występujących w nich zagrożeń. Ich częstotliwość będzie się w najbliższych latach nasilać. Miasta generują także znaczną część odpadów komunalnych, z których ok. 40 % jest poddawanych recyklingowi. Jest to wyniki daleko odbiegającym od unijnych wymogów. Według tzw. dyrektywy odpadowej, do 2030 roku udział ten na poziomie kraju ma wzrosnąć do 60%.

Starzejące się społeczeństwo i duża liczba mieszkańców miast powodują, że infrastruktura publiczna (w tym transport, opieka zdrowotna czy mieszkalnictwo) są coraz bardziej przeciążone.

Zmierzenie się z wymienionymi wyzwaniami gospodarczymi, środowiskowymi czy społecznymi wymaga nie tylko inwestycji, ale także systemowej zmiany myślenia o planowaniu miast i zarządzaniu nimi.

Od smart cities do zrównoważonych miast

Koncepcja inteligentnych miast (smart cities) zrodziła się w latach 60. i 70. ubiegłego wieku i  ewoluowała z biegiem czasu. Współczesne inteligentne miasta łączą korzyści technologii cyfrowych z dążeniem do zrównoważonego rozwoju i zaangażowania społecznego. W związku z odpowiedzialnością miast za większość zużycia energii i emisji na kontynencie, Unia Europejska wywiera na nie coraz większą presję regulacyjną w kierunku niskoemisyjnej transformacji. Równocześnie Wspólnota tworzy programy i fundusze na rzecz zrównoważonego rozwoju, z których korzysta wiele polskich miast i samorządów.

Dobre praktyki na świecie

Kluczowe działania na świecie koncentrują się na rozwoju inteligentnych systemów zarządzania energią, zeroemisyjnego transportu i poprawie efektywności energetycznej. Przykładowo, są to projekty takie jak system Power-to-Heat, zastosowany w Wiedniu, który przetwarza nadwyżki energii elektrycznej na ciepło dla sieci miejskich. Z kolei władze Nowego Jorku zainwestowały w inteligentne kosze na śmieci „Bigbelly”, które usprawniają gospodarkę odpadami poprzez optymalizację ich zbiórki.

Rola partnerstw B2G

Dekarbonizacja i transformacja to sport drużynowy. Bez współpracy władz samorządowych, społeczeństwa i biznesu nie da się zrealizować kluczowych celów klimatycznych. Kluczem do sukcesu jest pogłębiona współpraca publiczno-prywatna i szerokie zaangażowanie mieszkańców, którzy powinni współtworzyć i być odpowiedzialnymi za przestrzeń, w której żyją. W tym kontekście, koncepcja B2G (Business-to-Government) odgrywa decydującą rolę w budowaniu efektywnej współpracy między przedsiębiorstwami a administracją publiczną, której zadaniem jest wspólne osiąganie celów społecznych i środowiskowych.

ORLEN dąży do wzmocnienia partnerstw B2G z miastami, oferując innowacyjne rozwiązania, które wspierają transformację energetyczną. W naszym portfolio znajdują się projekty realizowane we współpracy z samorządami, takie jak stacje wodorowe czy inteligentne i energooszczędne oświetlenie. Naszym raportem „ORLEN dla miast” chcemy zmotywować miasta i samorządy do bliższej współpracy w formule B2G na rzecz zrównoważonego rozwoju.

Stanisław Barański

Dyrektor

Biuro Zrównoważonego Rozwoju i Transformacji Energetycznej

 

Kampania „Choroby rzadkie” ukazuje się w formie wydania wraz z prenumeratą online Dziennika Gazety Prawnej, w newsletterze MedExpress, a także na stronie głównej www.medonet.pl. Dodatkowo, osobne materiały zostały opublikowane na portalu www.chorobyrzadkie.com. Publikacja została przygotowana przez wydawnictwo Mediaplanet.

Choroby rzadkie to niezwykle ważny temat, a najnowsza, 18. edycja publikacji „Choroby rzadkie” zawiera eksperckie wywiady, które pomagają lepiej zrozumieć wyzwania stojące przed pacjentami, a także innowacyjne rozwiązania medyczne. Dzięki wsparciu specjalistów, czytelnicy mogą poznać aktualne trendy w diagnostyce i leczeniu chorób rzadkich oraz dowiedzieć się, jakie kroki podejmowane są, aby poprawić jakość życia pacjentów.

W wydaniu znajdują się wypowiedzi wybitnych specjalistów, a na okładce kampanii pojawiła się Wiceminister Zdrowia, prof. dr hab. Urszula Demkow, która przedstawia rządowe plany mające na celu poprawę sytuacji pacjentów cierpiących na choroby rzadkie.

Kampania wspierana przez EFNI otrzymała liczne patronaty od prestiżowych instytucji, w tym:

  • Krajowe Forum na Rzecz Terapii Chorób Rzadkich ORPHAN
  • Federacja Pacjentów Polskich
  • Instytut „Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka”
  • Instytut Matki i Dziecka
  • Ogólnopolskie Stowarzyszenie Młodych z Zapalnymi Chorobami Tkanki Łącznej „3majmy się razem”
  • Fundacja SMA
  • Stowarzyszenie Rodzin z Chorobą Fabry’ego
  • Stowarzyszenie Pomocy Chorym z Obrzękiem Naczynioruchowym Pięknie Puchnę
  • Polskie Towarzystwo Alergologiczne
  • Hematoonkologia.pl
  • Chorobyrzadkie.edu.pl
  • MedicaExpert
  • Grupa Medica
  • Fundacja TYGIEL
  • Forum Pediatrii Praktycznej
  • Forum Neurologii Dziecięcej
  • 12te Podkarpackie Interdyscyplinarne Spotkania Reumatologiczne
  • XII Lubuska Konferencja Neurologiczna

. Zachęcamy do lektury – wiedza zawarta w tej publikacji może odmienić życie!

📖 Przeczytaj tutaj: Publikacja Choroby Rzadkie „

Newsletter

Nie przegap najważniejszych informacji o EFNI

Program, prelegenci, wydarzenia towarzyszące – zapisz się na newsletter i bądź na bieżąco.