Ponad 1300 dni pełnoskalowej wojny i Ukraina skutecznie się broni – z działającą administracją, innowacyjnym biznesem i świadomym społeczeństwem. O tym, jak budowana jest odporność wschodniego sąsiada i jakie wnioski możemy z tego wyciągnąć, dyskutowano podczas jesiennej edycji EFNI w panelu „Wojenna odporność Ukrainy – lekcje dla Europy”.

Moderator Andrzej Rudka z Konfederacji Lewiatan przypomniał, że w pierwszych tygodniach 2022 roku niewielu wierzyło w to, że Ukraina się obroni. Dziś, obok determinacji armii, widać odporność gospodarki, administracji i usług publicznych. 

Zdaniem Kateryny Glazkovej, dyrektor wykonawcza Związku Ukraińskich Przedsiębiorców, to tamtejszy sektor prywatny udźwignął rolę filaru państwa – 85 proc. firm wznowiło działalność, a małe i średnie przedsiębiorstwa potrafią funkcjonować nawet blisko linii frontu. Firmy inwestują w dywersyfikację energetyczną i logistyczną, przechodzą też do produkcji na rzecz obrony. Na zakończenie Kateryna Glazkova zaapelowała: „Nie wierzcie rosyjskiej propagandzie. Macie czas, by się przygotować — nie zmarnujcie go”. 

Prof. Maciej Duszczyk, wiceszef MSWiA, wskazywał, że Polska uczy się od Ukrainy przede wszystkim w obszarach działań antydronowych, ochrony infrastruktury krytycznej i ludności cywilnej.  W ocenie wiceministra Duszczyka, wnioski są proste: bez systemów antydronowych przy obiektach krytycznych Europa może „przegrać bez wojny”. „To, jak Ukraina przeszła ten proces, to jest coś, czego możemy się uczyć” – mówił wiceminister, zapowiadając zmiany w polskiej ustawie o ochronie ludności i obronie cywilnej

Bartłomiej Babuśka, prezes Agencji Rozwoju Przemysłu, podkreślał, że realne zagrożenia dla Polski to nie tylko ataki z powietrza, ale także sabotaż i dywersja uderzające w energetykę. „Nie jesteśmy jako kraj gotowi na pełzającą wojnę. Jeśli ktoś wysadzi stację transformatorową, nasze miasta mogą zacząć tonąć w ściekach, bo staną przepompownie” – ostrzegł. ARP zaproponowała więc ulokowanie w krajowych firmach produkcji generatorów, które mogłyby wesprzeć samorządy. Równolegle ARP włącza polskie strefy ekonomiczne w rozwój technologii dronowych.

Babuśka akcentował też, że odbudowę Ukrainy należy zaczynać teraz, na etapie planowania i w formule międzyrządowej, a nie rozproszonych przetargów. Testem dojrzałej współpracy ma być odcinek planowanej autostrady Szeginie–Lwów

Do odwagi w działaniu i myślenia o Ukrainie w kategoriach długofalowych inwestycji nawoływał także Jarosław Bełdowski z SGH i jednocześnie wiceprezes Kredobanku. „Polscy przedsiębiorcy, którzy oczekują zerowego ryzyka, nie powinni myśleć o Ukrainie. Ale ci, którzy potrafią działać mimo niepewności, znajdą tam przestrzeń nie tylko na zysk, lecz także na gospodarczy patriotyzm” – mówił. 

Dariusz Szymczycha, wiceprezes Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej zaznaczył, że odporność Ukrainy opiera się nie tylko na mobilizacji armii, ale i na sprawnym przywództwie, decentralizacji i digitalizacji państwa. Jego zdaniem, Europa musi docenić innowacyjność ukraińskich firm, szczególnie z obszaru nowych technologii. 

W panelu uczestniczyli: 

  • Bartłomiej Babuśka, prezes, ARP S.A.
  • Jarosław Bełdowski, Zakład Ekonomii Liberalnej, SGH
  • Prof. Maciej Duszczyk, podsekretarz stanu, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji
  • Kateryna Glazkova, dyrektor wykonawcza, Związek Ukraińskich Przedsiębiorców (SUP)
  • Dariusz Szymczycha, pierwszy wiceprezes, Polsko-Ukraińska Izba Gospodarcza

Moderacja: Andrzej Rudka, Konfederacja Lewiatan

 

 

W erze fake newsów i deepfake’ów zaufanie stało się jednym z najcenniejszych zasobów demokracji. Podczas EFNI ekspertki z Polski i Europy rozmawiały o tym, jak walczyć z dezinformacją i odbudować wiarę w fakty, odpowiedzialność i wspólnotowe wartości.

Debata skupiła się na poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie, jak mierzyć się z kryzysem zaufania do państwa i do idei demokracji w czasach dominacji platform internetowych. Obecnie większość informacji o świecie ludzie czerpią z mediów społecznościowych. Wyzwaniem jest sam model biznesowy działania nowych mediów, który sprzyja kłamstwom oraz agresywnemu i populistycznemu przekazowi.

Ewa Ewart, dziennikarka i reżyserka, wyraziła opinię, że dezinformacja jest częścią wojny hybrydowej. Podkreśliła rolę rzetelnego dziennikarstwa, jako kluczową w czasach dezinformacji. Dziennikarz powinien mieć pewność, że wypuszcza materiał sprawdzony i wolny od fake newsów. Niestety dziennikarze mają dziś potężnego przeciwnika – format multimedialny, który jest nieustannie głodny treści. To – i presja czasu – sprawia, że dziennikarze idą na skróty i zdarza się, że nie sprawdzają tego, co podpisują. Jest to zjawisko uniwersalne, nie tylko polskie. Dziennikarka podała przykład Finlandii jako kraju, który dobrze sobie radzi z dezinformacją – dzieci są tam od przedszkola uczone jak kwestionować to, co znajdują w mediach społecznościowych. Zacytowała wypowiedź Ernesta Hemingwaya o bullshit detector – wykrywaczu bzdur. Każdy jest nim obdarzony i powinniśmy go używać.

Helena Ferro de Gouveia, portugalska dziennikarka i analityczka ds. międzynarodowych, wymieniła zagrożenia dla globalnej stabilizacji. Wśród nich znalazły się: cyberataki, brak uregulowania AI, którego rozwój się nie zatrzymuje, brak kontroli państw demokratycznych nad przestrzenią cyfrową (brak suwerenności cyfrowej), a także erozja zaufania do władz.

Dziennikarka wskazywała też na taktyki destabilizacyjne Rosji. Dezinformacja jest jedną z nich. Na to nakłada się problem zmniejszającego się zaufania do tradycyjnych mediów i bańki informacyjne, w które wpadamy korzystając z social mediów.

Odpowiedzią na dezinformację są europejskie wartości – pokój, wolność, tolerancja i dziedzictwo judeochrześcijańskie – a także sama Unia Europejska, będąca wspaniałym projektem wspólnotowym. Powinniśmy być z nich dumni i je pielęgnować.

Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, podsekretarz stanu, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, oceniła, że błędem Europy było oddanie mediów społecznościowych w ręce amerykańskie, chińskie i rosyjskie. Nie mamy już wielu narzędzi, aby temu przeciwdziałać, ale to, co zostaje to zbudowanie świadomości społecznej, że to, co czytasz w internecie nie musi i w większości nie jest prawdą. Media społecznościowe natychmiast dostosowują treści do oczekiwań odbiorców, przez co coraz trudniej oddzielić fakty od manipulacji. Przykładem jest Rumunia, gdzie wybory wygrał kandydat wykreowany przez internetowe algorytmy. Zdaniem Sobkowiak-Czarneckiej głównym problemem jest przekonanie, że jakakolwiek ingerencja w internet oznacza ograniczenie wolności słowa, co uniemożliwia skuteczną walkę z dezinformacją. Podkreśliła, że bezpieczeństwo informacyjne to dziś jeden z filarów bezpieczeństwa Europy, a państwa powinny finansować rzetelne kanały informacyjne. Zwróciła uwagę na negatywny wpływ mediów społecznościowych na zdrowie psychiczne dzieci. UE próbuje wprowadzać ograniczenia wiekowe w dostępie do mediów społecznościowych, jednak to nie zadziała bez narzędzi do egzekwowania tych ograniczeń. W jej ocenie w walce z dezinformacją kluczowa jest rola kobiet jako lokalnych liderek opinii. Szczególnie w odbudowie zaufania społecznego nadwyrężonego w czasie pandemii.

Linda Štucbartová, założycielka ESD Global, wiceprzewodnicząca Czesko-Izraelskiej Izby Handlowej, zwróciła uwagę, że w Czechach populizm coraz silniej wpływa na życie publiczne. Do rządu weszły partie skrajnie antyunijne, antykobiece i antyimigracyjne, a dziennikarki i aktywistki coraz częściej padają ofiarami ataków. Jej zdaniem społeczeństwo traci zdolność do kompromisu, a populizm destabilizuje państwo. Ostrzegła też przed rosnącym zagrożeniem ze strony dezinformacji i deepfake’ów – nawet prezydent Czech stał się ich ofiarą. Podkreśliła, że to czas, by mówić o odpowiedzialności i postawić granice wobec niekontrolowanego wpływu mediów społecznościowych  na życie publiczne. W jej opinii przyszłość należy do silnych jednostek i lokalnych wspólnot, które potrafią współpracować ponad granicami.

Uczestnicy panelu:

  • Ewa Ewart, dziennikarka i reżyserka
  • Helena Ferro de Gouveia, dziennikarka i analityczka ds. międzynarodowych, Portugalia
  • Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, podsekretarz stanu, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów
  • Linda Štucbartová, założycielka ESD Global, wiceprzewodnicząca Czesko-Izraelskiej Izby Handlowej

Moderacja: Aleksandra Karasińska, dziennikarka, dyrektorka fundacji RASP

 

Premiera raportu Ambasady Brytyjskiej, Banku Gospodarstwa Krajowego i Money.pl. Chociaż rynek brytyjski jest rynkiem wymagającym, a Brexit, wydawać by się mogło, zamknął drogę do inwestycji dla wielu przedsiębiorstw, jednak jak dowiedzieć mogliśmy się z raportu zaprezentowanego w ramach formuły EFNI Talks, doświadczenia ostatnich kilku lat pokazują, że pomimo początkowych wątpliwości, wiele firm z rejonu Europy Środkowo-Wschodniej doskonale odnalazło się w Wielkiej Brytanii. Pośród nich przodują firmy z Polski – aż połowa projektów inwestycyjnych z naszego regionu działa się właśnie za ich przyczyną. Czego jeszcze dowiedzieć mogliśmy się z raportu „Polskie inwestycje bezpośrednie w Wielkiej Brytanii. Perspektywa środkowoeuropejska”?

Polska od akcesji do Unii Europejskiej w roku 2004 wyznacza ton wymianie handlowej państw regionu z Wielką Brytanią. Obecny udział zagranicznych inwestycji bezpośrednich w UK, tj. skumulowana ich wartość to 10,5 mld PLN. Między 2019 a 2024 zanotowano wzrost o 5,8 mld PLN. W ramach projektów inwestycyjnych polskich firm w latach 2020-2025 utworzono aż 9,3 tys. miejsc pracy, co daje naszemu krajowi jedenaste miejsce pośród wszystkich państw inwestorów. A więc polskie inwestycje bezpośrednie w Wielkiej Brytanii to historia sukcesów. 

Dlaczego polskie firmy powinny inwestować za granicą? 

Rynek brytyjski to gwarancja stabilności, zupełnie odmienny sposób robienia biznesu, wolniejszy i spokojniejszy. Gwarantuje on polskim firmom takie same traktowanie jak firmom lokalnym, a jednocześnie jest znacznie łatwiejszy do penetracji niż znacznie bardziej hermetyczne rynki francuskie i niemieckie. Jednak nie jest to rynek jednolity, wymaga rozpoznania, przykładowo, na co zwraca uwagę Paweł Dziekoński, wiceprezes grupy FAKRO, rynek szkocki znacząco różni się od tego na południu Anglii. Kluczowe także jest posiadanie silnej pozycji na rynku macierzystym.

Polski produkt w Wielkiej Brytanii jest obecnie synonimem jakości i solidności, a inwestycje bezpośrednie na rynku brytyjskim to doskonały sposób na zbudowanie sobie marki i otwarcia drogi na inne rynki zagraniczne.

Prezentacja raportu:

Bartosz Koziński, dyrektor ds. inwestycji zagranicznych, Department for Business and Trade przy Ambasadzie Brytyjskiej

Tomasz Bieliński, BGK

Dyskusja:

Melinda Simmons, ambasador Wielkiej Brytanii w Polsce
Paweł Dziekoński, wiceprezes FAKRO
Piotr Jabłoński, dyrektor zarządzający pionem relacji międzynarodowych, BGK

Moderacja:

Michał Wąsowski, zastępca szefa redakcji biznes i finanse, Wirtualna Polska Media

„Edukacja obywatelska” to nowy przedmiot, który 1 września zastąpił w szkołach ponadpodstawowych „historię i teraźniejszość”. W czasach, gdy mierzymy się z plagą dezinformacji i populizmu, kształtowanie dobrych postaw u młodych ludzi staje się krytycznie ważne. Czy polski system edukacji jest do tego przygotowany? O tym ekspertki i eksperci rozmawiali podczas panelu na Europejskim Forum Nowych Idei w Sopocie.

– Patriotyzm ma dwie strony. Jest duży, podniosły patriotyzm: historia, literatura, język, tu książki się sprawdzają. Ale potem jest ten patriotyzm codzienny. Polegający na byciu bohaterem codzienności, osobą która troszczy się o swoje otoczenie, wspólnotę. To jest coś, czego z książki się nie nauczymy, bo buduje się to przez doświadczenie. I to, co ważnego się wydarzyło w nowym przedmiocie, to to, że tylko 1/3 tego przedmiotu to część wiedzowa. A 2/3 to prawdziwe działanie. I właśnie to realnie kształtuje patriotyzm codzienności – powiedziała Paula Bruszewska z Fundacji Zwolnieni z Teorii.

Wiceprezydentka Gdańska do spraw społecznych Monika Chabior zwracała uwagę na rolę edukacji obywatelskiej w czasie zagrożenia z zewnątrz. – Jesteśmy regularnie atakowani jako społeczeństwo w wymiarze dezinformacji, wpływania na nasz sposób myślenia i nasze emocje. Jako położone strategicznie miasto, Gdańsk doświadcza tego wyjątkowo intensywnie. Dlatego jako samorząd myślimy o edukacji obywatelskiej szerzej, nie koncentrując się tylko na społeczności szkolnej. Są też inne grupy, choćby seniorzy, które musimy wyposażyć w odpowiednie kompetencje, by zrozumieli, czym jest dezinformacja czy cyberprzemoc – powiedziała podczas panelu Monika Chabior.

Prezes Wydawnictwa Nowa Era Andrzej J. Kozłowski przypomniał, że nowy przedmiot nie ma wiele wspólnego z dawną wiedzą o społeczeństwie. – To był przedmiot nudny, niestrawnie podany, właściwie do zapomnienia. Teraz edukacja obywatelska to przede wszystkim kształtowanie świadomości i postaw obywatelskich. Platforma, którą tworzymy dla nauczycieli i uczniów, by uczyć się współpracy, wychodzenia z inicjatywą i realizacji projektów społecznych – zaznaczył Andrzej J. Kozłowski podając jako wzór do naśladowania przy organizowaniu dobrego systemu edukacji Finlandię.

– Edukacja obywatelska jest przede wszystkim edukacją dla dobra wspólnego – stwierdził Konrad Ciesiołkiewicz. Wiceprzewodniczący Państwowej Komisji ds. przeciwdziałania wykorzystaniu seksualnemu małoletnich poniżej lat 15 jest przekonany, że ten przedmiot jest w stanie wyplenić u choć części uczniów złe, przemocowe wzorce wyniesione z domów. – Edukacja społeczna jest dla wszystkich i daje szansę na to, żeby przekroczyć ten diabelski krąg. Szkoła może dzięki temu zmieniać rzeczywistość i przekraczać granice – przekonywał Konrad Ciesiołkiewicz.

W dyskusji, prowadzonej przez dziennikarkę i publicystkę Polsat News Karolinę Olejak, wzięli udział Paula Bruszewska, członkini zarządu Fundacji Zwolnieni z Teorii, Monika Chabior, zastępczyni prezydenta Miasta Gdańska ds. rozwoju społecznego i równego traktowania, Konrad Ciesiołkiewicz, wiceprzewodniczący Państwowej Komisji ds. przeciwdziałania wykorzystaniu seksualnemu małoletnich poniżej lat 15 i Andrzej J. Kozłowski, prezes zarządu Wydawnictwa Nowa Era.

Przez dekady Polska opierała swoją gospodarkę na węglu, zatem zmiana sposobu wytwarzania energii na bardziej zrównoważony i niskoemisyjny jest niezbędna. Do zmiany tej może przyczynić się OZE. Podczas EFNI 2025 Jakub Safjański z Konfederacji Lewiatan rozmawiał z minister Klimatu i Środowiska Pauliną Hennig-Kloską o temacie wzrostu efektywności i rozwoju Odnawialnych Źródeł Energii.

Szefowa resortu klimatu i środowiska zaznaczyła, że nie rezygnuje z ambicji dotyczących energii pozyskiwanej z wiatru po prezydenckim wecie. Prezydent Karol Nawrocki zawetował 21 sierpnia nowelizację tzw. ustawy wiatrakowej, która zawierała również wiele ważnych przepisów dotyczących sektora biometanu czy innych technologii OZE.

Paulina Hennig-Kloska zaznaczyła, że po wecie planowane są usprawnienia proceduralne. „Chcemy przyspieszyć proces inwestycyjny poprzez wprowadzenie zasady, która w tamtej ustawie była, czyli równoległego procedowania decyzji środowiskowych i planistycznych, tak by na koniec, a nie na początek procesu, weryfikować zgodność tych dokumentów” – mówiła minister.

Szefowa resortu klimatu i środowiska zaznaczyła również, że myśląc o inwestowaniu w energetykę wiatrową, należy pamiętać o starzejących się elektrowniach węglowych. „Nie tylko musimy wypełniać cele klimatyczne, ale zamykać też luki mocowe” – powiedziała.

Minister klimatu mówiła również o celach resortu – „chcemy podwoić to, co mamy w wietrze na lądzie i widzimy, że to jest możliwe”. Paulina Hennig-Kloska zaznaczyła, że te plany nie są bezpodstawne i są oparte o „wydane zgody i podpisane umowy przyłączeniowe PSE z konkretnymi podmiotami, które chcą stawiać tego typu źródła”.

Podczas rozmowy minister podkreślała również, że ważnym wątkiem jest to, że jesteśmy w stanie produkować więcej energii z OZE niż jeszcze parę lat temu, ponieważ zmienia się wydajność tych technologii.

Szefowa resortu klimatu i środowiska zaznaczała także, że istotnym elementem mówienia o energii jest uniezależnienie się od importowanych paliw kopalnych. Polska co roku wydaje 120 miliardów złotych na import paliw kopalnych. „W 2022 roku za importowane surowce wydaliśmy jeszcze więcej, bo 250 miliardów złotych” – mówiła minister Hennig-Kloska. Jak dodała, „to są pieniądze, które można było zainwestować w naszym kraju, zamiast płacić komuś”.

Podsumowując temat energetyki wiatrowej na lądzie, szefowa resortu klimatu zaznaczyła, że bez rozwoju tej technologii ciężko będzie mówić o stabilnej części miksu energetycznego opartej o OZE.

Innym istotnym tematem podczas rozmowy była między innymi morska energetyka wiatrowa. Paulina Hennig-Kloska zaznaczyła, że inwestycja w ten sektor jest istotna z wielu powodów, między innymi ze względu na jej wpływ na obniżenie średniej cen energii w Polsce, czy pozytywny wpływ na środowisko. „Tego typu miejsca wyłączone z połowów są doskonałym obszarem rozwoju bioróżnorodności” – mówiła.

Zdaniem ekspertów sektor energetyczny jest jednym z kluczowych, który buduje konkurencyjność kraju i jego bezpieczeństwo.

Sportowcy potrzebują sponsorów. A biznes potrzebuje pozytywnych twarzy, które będą się z nim kojarzyć. Jak dobierać odpowiedniego partnera do takiej współpracy, żeby obie strony wymiernie na tym skorzystały? I jak zaangażowanie biznesu może wpłynąć na generalną poprawę sytuacji w polskim sporcie? Rozmawiali o tym uczestnicy sportowego panelu na Europejskim Forum Nowych Idei, 16 października.

Dyskusję otworzyła menadżerka sportowa Monika Bodnarowicz. – Każda dyscyplina jest inna, każdy zawodnik jest inny i wymaga zupełnie innego podejścia. Inaczej współpracujemy z tenisistami, inaczej z młodymi zawodnikami, ale szukając firm sponsoringowych, zawsze szukamy tych, które mają wspólne wartości ze sportowcami. Jest fantastycznie, gdy równowaga zawodnik-firma jest zachowana, gdy wartości są wspólne i można się wzajemnie uzupełniać – zaznaczyła szefowa Bondarowicz Consulting. 

– Przy nawiązywaniu współpracy ważne jest zaufanie, zrozumienie, celów obydwu stron. Żeby partner współpracujący ze mną wierzył w mój rozwój, mój system wartości. Ja odwdzięczam się za to autentycznością – dodała Pia Skrzyszowska, mistrzyni Europy na 100 metrów przez płotki, dla której kluczowe jest to, by sponsor podzielał jej dążenie do pokazania rosnącej siły kobiet w sporcie. – Wciąż jesteśmy mniej pokazywane, bywamy porównywane. Chcemy żeby sport był równy – spuentowała lekkoatletka.

– Mamy dzisiaj bardzo zaburzoną proporcję jeśli chodzi o akcenty inwestycyjne. 80% sponsoringu sportu w Polsce to pieniądze publiczne, państwowe i samorządowe, a 20% to sponsoring typowo komercyjny, z sektora prywatnego – powiedział Robert Korzeniowski, czterokrotny mistrz olimpijski. Jak zauważył, w Polsce sportowcy są zbyt uzależnieni od myślenia etatystycznego. – Taki etatyzm sponsoringowy, ciągłe oczekiwanie na dotacje, źle na nas działa. Do tego w polskim sporcie nie do końca umiemy zarządzać sukcesem. Sukces nie przekłada się na programy mające być jeszcze ambitniejsze, projektujące coś na jutro – zaznaczyła legenda polskiego sportu.

Dyrektor departamentu komunikacji korporacyjnej Totalizatora Sportowego Radosław Kietliński podał przykład dobrej i odważnej decyzji sponsoringowej. – Nasza jedyna złota medalistka w Tokio Aleksandra Mirosław. Zdecydowaliśmy się na jej sponsorowanie w czasie gdy jej dyscyplina, czyli wspinaczka sportowa, była głęboko niszowa. Ale weszliśmy w to, wiedząc, że jest ona jedną z faworytek do olimpijskiego medalu. Przy zwycięstwie nie liczy się niszowość dyscypliny, liczy się to, jak ogromną wartością jest medal. I ten rok rozumowania okazał się sukcesem – powiedział Radosław Kietliński. 

Profesor Michał Bernardelli ze Szkoły Głównej Handlowej podkreślił, że w świecie akademickim w Polsce sport wciąż nie pełni wystarczająco dużej roli. A to błąd. – Często mówię swoim studentom, że osiągnięć na konferencjach naukowych uczelnie mają dużo, a osiągnięć sportowych mniej. Tymczasem to te drugie często przebijają się przez natłok informacji. Zdjęcie, które jest klikalne, daje uczelni więcej niż nagrody od prezydenta – dodał profesor Bernardelli i jako przykład podał viralowe zdjęcie studentów, którzy czekając na zawody, rozłożyli się na trawie i czytali książki, ucząc się do sesji egzaminacyjnej.

O sponsoringu w sporcie rozmawiali na EFNI prof. Michał Bernardelli, dziekan Studium Magisterskiego, kierownik Centrum Wychowania Fizycznego i Sportu, AI Lab, SGH, Monika Bondarowicz, menadżerka sportowa, Bondarowicz Consulting, Radosław Kietliński, dyrektor departamentu komunikacji korporacyjnej Totalizatora Sportowego, Robert Korzeniowski, lekkoatleta, czterokrotny mistrz olimpijski i Pia Skrzyszowska, lekkoatletka, mistrzyni Europy na 100 metrów przez płotki. Rozmowę prowadził prof. Wojciech Woźniak, prodziekan ds. rozwoju badań na Wydziale Ekonomiczno-Socjologicznym Uniwersytetu Łódzkiego.

Duże miasta i regiony Polski, w obliczu nasilających się skutków zmian klimatu, rosnących napięć geopolitycznych i wyzwań gospodarczych, zmieniają się bardzo szybko. Mieszkańcy mają inne oczekiwania, samorządy – inne priorytety. Zwiększyła się też świadomość społeczna. O tym jak zmieniły się miasta w ciągu ostatnich 10 lat dyskutowali uczestnicy panelu „Miasta i regiony jutra: rola samorządów w czasach zmian klimatycznych, geopolitycznych napięć i cyfrowej transformacji”.

Najnowszy raport CBOS poświęcony poczuciu wpływu na sprawy publiczne, pokazał, że 34% respondentów deklaruje, iż ma wpływ na sprawy publiczne. Ale już w samorządzie ten odsetek jest znacznie wyższy i sięga niemal 60%. Samorząd jest więc niezwykle istotny z perspektyw wpływu na sprawy publiczne

O zmianie nastrojów i oczekiwań mówiła prezydentka Sopotu Magdalena Czarzyńska-Jachim. „Ludzie chcą mieć przyjazne i wygodne miasto. Dzięki środkom europejskim udało się infrastrukturalnie nasze miasta i regiony zmodernizować (…) Nasza oferta kulturalna, sportowa, musi dostrzegać potrzeby różnych grup. Mamy budżety obywatelskie. Chęć współtworzenia miasta jest na pewno dużo bardziej obecna” – powiedziała prezydentka Sopotu.

Prezydentka Gdańska Aleksandra Dulkiewicz dodała, że to, co jest bardzo ważne, to inna świadomość społeczna. „10 lat temu mieszkańcy czekali na to, kiedy wreszcie zbudujemy drogę, a teraz pytają, kiedy powstanie schron. I to jest bardzo ważne także w świetle dyskusji o ustawie o ochronie ludności i obronności cywilnej” –  powiedziała Aleksandra Dulkiewicz. Prezydentka Gdańska mówiła też o bezpieczeństwie ekologicznym – ludzie coraz większą uwagę zwracają na to, co się dzieje dookoła ich przestrzeni.

Ekspert ds. polityki ekologicznej, rzecznik prasowy Greenpeace Polska – Marek Józefiak, powiedział, że “ostatnie 10 lat to powrót ekologii do 1. ligi – smog, Białowieża, lasy państwowe, węgiel – to są kolejne rozdziały pod tytułem ekologia jest dla nas ważna”. 

Dyrektor Departamentu Rozwoju Gospodarczego z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego – Stanisław Szultka, zwrócił uwagę na jeszcze inny aspekt zmian zachodzących w samorządach: „Wyzwania się zmieniły, ale wcześniej mieliśmy wyzwania, na które ktoś już kiedyś odpowiedział – czerpaliśmy z zachodu. A dzisiaj mamy te same wyzwania, co nasi partnerzy, na przykład w zakresie bezpieczeństwa. Dlatego musimy wspólnie się uczyć – również rozmowy, inspirowania i adaptacji. A to trudniejsze niż kopiowanie gotowych już rozwiązań” – powiedział Stanisław Szultka.

Wszyscy paneliści mówili o wzroście oczekiwań dotyczących bezpieczeństwa – nie tylko militarnego, ale także ekonomicznego, ekologicznego i społecznego.

W panelu wzięli udział:

– Magdalena Czarzyńska-Jachim, prezydentka Sopotu 

–  Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Miasta Gdańska 

–  Marek Józefiak, rzecznik prasowy, ekspert ds. polityki ekologicznej, Greenpeace Polska 

– Maria Klaman, zastępczyni prezydenta Miasta Krakowa

– Prof. Ewelina Szczech-Pietkiewicz, dyrektorka Instytutu Międzynarodowej Polityki Gospodarczej, SGH

–  Stanisław Szultka, dyrektor, Departament Rozwoju Gospodarczego, Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego 

Moderacja: Prof. Mariusz Sokołowicz, prodziekan Wydziału Ekonomiczno-Socjologicznego, Uniwersytet Łódzki

 

Liderzy biznesu i innowacji. Ukierunkowani na cel, a może swobodnie eksperymentujący? W czym tkwi sekret amerykańskich firm, które konsekwentnie przodują w wielu dziedzinach? To temat dyskusji, która odbyła się w czwartkowe popołudnie podczas jednego z paneli EFNI 2025.

Jak się okazuje, sukces amerykańskich firm nie wynika wyłącznie z posiadania najlepszej technologii lub największych zasobów finansowych. Sekretem jest to, jak łączą najnowocześniejsze technologie, kulturę swobody eksperymentowania i silną koncentrację na jasnych celach. Od start-upów na wczesnym etapie rozwoju po gigantów technologicznych, amerykańskie firmy działają w ekosystemie, w którym podejmowanie ryzyka jest normą. Uczenie się na błędach jest oczekiwane, a każda decyzja jest podyktowana strategicznym celem.  Ta kombinacja stworzyła wyjątkową przewagę konkurencyjną, którą trudno jest powielić. Eksperci goszczący na scenie panelu EFNI 2025 zastanawiali się, co napędza tę przewagę oraz jakie wnioski mogą wyciągnąć z tego Europa i reszta świata.

Transformacja technologiczna w dużym holdingu medialnym

W Polsce ludzie szukają programów telewizyjnych i to znacznie więcej niż wszystkich innych streamingowych – przyznała Kasia Kieli, President & Managing Director, Warner Bros, Discovery Poland, CEO TVN – W naszym przypadku to podążanie za widzem.

W TVN trwa rewolucja-ewolucja – jak nazwała ją Katarzyna Kieli. Coraz więcej ludzi słucha i ogląda, a mniej czyta. Te zmiany dotyczą właśnie zarówno telewizji linearnej jak i streamingu. Dlatego celem TVN jest to, by jak najwięcej ludzi miało styczność z produkowanymi tam treściami.

USA liderem biznesowym

Na pytanie o to, dlaczego to właśnie USA dominują biznesowo na rynku, odpowiadał Adam Marciniak, prezes zarządu, VeloBank S.A. 

– Przez dekady stworzono tam system, który wspierał innowacyjność i budował kapitał. Stworzono środowisko, które potrafiło inwestować z ryzykiem. To co zrobiło różnice pomiędzy USA a resztą świata, to umiejętność implementacji innowacji – przekonywał Marciniak.

Połączenie technologii i nauki

Ten mariaż zdecydowanie pomaga amerykańskiemu biznesowi. Pytanie, czy możliwe jest wprowadzenie takiego systemu i takiej filozofii w Polsce, gdzie nauka postrzegana jest z perspektywy wyższego prestiżu, a nie biznesu, wobec którego optyka bywa mniej pozytywna.

– Myślę jednak, że ten model w Polsce już jest. Są firmy, które nawiązują współpracę z uczelniami i na wczesnych etapach włączają je w struktury firm – uważa Mateusz Oleksy, dyrektor generalny w Polsce VISA.

Oleksy zauważył też, że wdrażanie innowacji w firmach trwa latami. Zaznaczył też, że podążanie za innowacjami jest wieloletnią strategią firmy VISA.

Amerykańska swoboda

Prelegenci zgodzili się, że amerykańska kultura eksperymentowania bezsprzecznie przyczynia się do rozwoju firm. Jednak na przykładzie twórców treści, a jednym z nich jest TVN, swoboda działania jest priorytetem, wobec istnienia na rynkach lokalnych. W tym przypadku amerykańskie myślenie zostało zaimplementowane na rodzimym rynku medialnym.

Amerykanie dają dużo swobody swoim firmom na lokalnym rynku, ponieważ zdają sobie sprawę, że tylko ten, kto zna lokalny rynek, będzie w stanie sobie na nim poradzić, co zauważył Adam Marciniak, chyląc retorycznie czoła przed działalnością swojej przedmówczyni, Katarzyny Kieli, na lokalnym rynku medialnym w Polsce.

Polska pełna jest innowacji, których amerykanie też mogą się uczyć – konkludował dyskusję jej moderator Aaron Korewa.

W dyskusji udział wzięli:

• Kasia Kieli, President & Managing Director, Warner Bros, Discovery Poland, CEO TVN 
• Adam Marciniak, prezes zarządu, VeloBank S.A. 
• Mateusz Oleksy, dyrektor generalny w Polsce, VISA 

Moderacja: Aaron Korewa, dyrektor, Biuro Atlantic Council w Warszawie

Choć jest to w dalszym ciągu punkt widzenia dla wielu zaskakujący, Polska nie jest już tylko państwem absorbującym inwestycje, ale także poważnym inwestorem aktywnym w różnych częściach świata. Wedle kryterium nominalnego PKB oscylujemy już w okolicy 20. miejsca w globalnym rankingu gospodarek.

Prezes PFR TFI Piotr Dmuchowski odniósł się w wypowiedzi do raportu o polskich inwestycjach za granicą. Raport Globalne horyzonty polskich inwestycji  został opracowany przez PwC i PFR TFI we współpracy z KUKE. 5 edycja raportu wskazuje, że zainteresowanie ekspansją wśród polskich przedsiębiorstw wzrasta.

„Polskie przedsiębiorstwa coraz aktywniej wychodzą za granicę i faktycznie tym razem raport to pokazuje” – wskazywał Piotr Dmuchowski.

Prezes PFR TFI zaznaczył, że „jesteśmy na progu wielkiej zmiany i ta fala tych inwestycji faktycznie mamy wrażenie, że rusza”. Polska gospodarka znakomicie się rozwija, a polskie przedsiębiorstwa świetnie radzą sobie z kryzysami – dodał Piotr Dmuchowski.

Menadżer Andrzej Klesyk mówił podczas panelu, że nasze społeczeństwo potrafi kombinować w dobrym tego słowa znaczeniu. Mamy genialnych inżynierów, programistów, ale niestety nasz zmysł marketingowy jeszcze się nie rozwinął – mówił menadżer. Andrzej Klesyk podkreślał również, że przed nami pojawiają się szanse, z których możemy skorzystać.

Podczas dyskusji prezes Maspex Krzysztof Pawiński zaznaczył, że „polskie firmy, żeby grać poważną grę, musimy mieć masę kapitałową”. Prezes Maspex zaznaczył, że po tym procesie nastąpi „wspinanie się po drabinie lepszych marż, bardziej zyskownych projektów”.

Krzysztof Pawiński podkreślał, że nie można wymagać od polskiego biznesu, który ma raptem 35 lat, że będzie konkurował z firmami, które budowały się dłużej. „Trzeba nam trochę cierpliwości i tej cierpliwości nam brakuje” – zaznaczył.

Współzałożyciel Dr Irena Eris Henryk Orfinger podkreślał, że stan polskiej gospodarki wynika z lat pracy. „To nie jest tak, że nagle coś się wydarzyło, to jest kontynuacja procesu, który trwa od 36 lat i będzie trwał jeszcze pewnie długo, mam nadzieję z pozytywnymi skutkami” – mówił Henryk Orfinger.

Przedsiębiorczyni Nina Kowalewska-Motlik zaznaczała podczas panelu, że jej zdaniem największym grzechem, jaki popełniliśmy podczas sukcesu gospodarczego ostatnich 36 lat, było to, że nie udało się zbudować marki „Polska”, czy „Polska Gospodarka”. Przedsiębiorczyni podkreślała, że nie potrafimy chwalić się sukcesami. „Polska nikomu w świecie się z niczym nie kojarzy” – mówiła.

Panel poświęcony był roli Polski na międzynarodowej scenie gospodarczej jako kraju bacznie poszukującego okazji do zarobienia na zagranicznych, nie tylko unijnych, rynkach.

W panelu udział wzięli:

  • Piotr Dmuchowski, prezes, PFR TFI
  • Andrzej Klesyk, menadżer
  • Nina Kowalewska-Motlik, przedsiębiorczyni
  • Henryk Orfinger, przedsiębiorca, współzałożyciel Dr Irena Eris
  • Krzysztof Pawiński, prezes, Maspex
  • Prof. Eliza Przeździecka, dyrektor, Instytut Ekonomii Międzynarodowej, Kolegium Gospodarki Światowej, SGH
  • Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, Podsekretarz Stanu, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

Panel prowadził redaktor naczelny Bankier.pl Andrzej Stec.

Przy aktywnym udziale uczestników warsztatów i z wykorzystaniem praktycznych narzędzi, Małgorzata Miszkin-Wojciechowska i Olena Stepanenko z Centrum Mediacji Lewiatan przedstawiły na EFNI koncepcję leadiation. Ta nowoczesna forma przywództwa podnosi nie tylko jakość życia pracowników, lecz także wyniki finansowe firm.

Każdego dnia amerykańscy pracodawcy tracą równowartość 2 miliardów złotych z powodu złej atmosfery w pracy. Ludzie odchodzą nie dlatego, że mają lepsze oferty, ale dlatego, że nie odnajdują się w nieprzyjaznym środowisku. To liderzy tworzą atmosferę w firmie – przekonywały ekspertki, prezentując uczestnikom koncepcję leadiation.

Pojęcie leadiation pochodzi od połączenia leadership (przywództwa) i mediation (mediacji). Oznacza nowoczesny styl przywództwa wykorzystujący procedurę i narzędzia mediacyjne. Kluczowymi elementami tego podejścia są: dialog, empatia i umiejętność aktywnego słuchania, ukierunkowane na wzmacnianie zaufania i współpracy w zespole.

Podczas warsztatu uczestnicy sprawdzali, z jakiego pokolenia pochodzą – od baby boomersów po generację Z – i jak to wpływa na sposób komunikacji. Świadomy lider sprawdza, z kim ma do czynienia, aby dostosować komunikat do odbiorcy – tłumaczyły prowadzące, pokazując tabelę z różnicami między generacjami: od wartości, przez styl pracy, po język komunikacji.

Podejście leadiation polega na wsłuchiwaniu się w potrzeby drugiej strony. – Potrzebujemy dziś innej komunikacji niż wydawanie i realizowanie poleceń. Różnorodność generacyjna zespołów wymaga uważności i elastyczności – zwracały uwagę ekspertki leadiation.

W czasie ćwiczeń uczestnicy odpowiadali na pytanie: „Z czym kojarzy ci się lider?”. Padały słowa: wizja, odpowiedzialność, inteligencja emocjonalna. Jednak – jak podkreśliły prowadzące – najważniejszą cechą nowoczesnego lidera jest autentyczność. Punktem wyjścia dla lidera powinna być samoakceptacja i szacunek do siebie, to umożliwia budowanie relacji ze sobą i ze światem na bazie tego, jacy jesteśmy, a nie jakie są oczekiwania wobec nas. Jako przykład takiej postawy prowadzące przywołały Pamelę Anderson – symbol odwagi bycia sobą. Lider w duchu leadiation łączy autentyczność z empatią i umiejętnością komunikacji – zarówno niewerbalnej, jak i werbalnej – krytycznym myśleniem, elastycznością, otwartością i gotowością do rozwoju.

Podczas warsztatów podkreślano rolę zaufania, które – zdaniem trenerek – jest kluczowe tak w zarządzaniu zespołami, jak i w mediacjach. Zaufanie jest wypracowywane jako wynik odpowiedzialności, sprawiedliwości, przejrzystości, uczciwości i solidarności lidera i mediatora. W mediacjach budowaniu zaufania sprzyja jasno określona procedura i bezpieczne ramy. Ekspertki zachęcały liderów do wykorzystywania tej procedury w pracy z ludźmi: od nawiązania kontaktu, zbierania informacji i rozpoznania interesów, przez generowanie opcji i poszukiwanie wspólnego rozwiązania, po formalizację porozumienia. To proces, który wymaga czasu, cierpliwości i uważności, ale daje trwałe efekty – zarówno w relacjach, jak i w wynikach firmy.

Przywództwo oparte na technikach mediacji to postawa bazująca na wartościach, empatii i zaufaniu. Chodzi o tworzenie przestrzeni, w której każdy czuje się bezpiecznie i może mówić szczerze. To proces wymagający czasu i uwagi, ale właśnie on przynosi największe korzyści: lepsze relacje, większe zaangażowanie i realne wyniki w biznesie.

Prowadzenie:

  • Małgorzata Miszkin-Wojciechowska, Stowarzyszenie Klub Akademii Liderek, Centrum Mediacji Lewiatan
  • Olena Stepanenko, Stowarzyszenie Klub Akademii Liderek, Centrum Mediacji Lewiatan

 

Newsletter

Nie przegap najważniejszych informacji o EFNI

Program, prelegenci, wydarzenia towarzyszące – zapisz się na newsletter i bądź na bieżąco.