Po co my to wszystko robimy? Panel o sensie życia

Wielkie pytania o sens życia i „małe” codziennie metody, jak go odnaleźć były przedmiotem jednego z pierwszych paneli dyskusyjnych podczas 15. edycji Europejskiego Forum Nowych Idei w Sopocie. „Staramy się we wszystkim poszukiwać sensu, a zapominamy o przyjemności chwili” – brzmiała jedna z diagnoz przedstawiona podczas panelu.

Podczas panelu jego uczestnicy przedstawili różne definicje sensu życia oraz różne obszary, w jakich go odnajdujemy. Rozmówcy dyskutowali o przyczynach utraty tego sensu, a także o metodach, jak go ponownie odnaleźć wraz z bardzo praktycznymi wskazówkami.

Socjolożka prof. Karolina Wigura powiedziała, że urodziła w niedemokratycznej, komunistycznej Polsce i jej sens życia był wyznaczany przez chęć ucieczki z szarości PRL-u „tak daleko jak tylko się da”, by znaleźć się w innym, lepszym miejscu. „Jesteśmy chyba strasznie dumni z tej drogi, którą przeszliśmy w Polsce” –  podkreśliła.

Zaznaczyła, że wyzwaniem jest opowiedzenie dalej, młodszym pokoleniom tej historii przemian.

Prof. Wigura mówiła też „jeśli wielkie sense nas przerażają, to są też te małe”. W tym kontekście zwracała uwagę na znaczenie odwagi, by robić mniejsze rzeczy, takie jak hasło na demonstracje czy po prostu wyrażenie niezgody wobec jakiejś sprawy. Podkreślała, że to też mogą być akty odwagi.

Pisarz, literaturoznawca prof. Michał Rusinek powiedział, że ma trochę problem z pojęciem sensu, który – jak mówił – wiąże się z jakimś pojęciem celu, dążeniu do czegoś. Dodał, że staramy się we wszystkim poszukiwać sensu, a zapominamy o „przyjemności chwili”. „Staram się od dłuższego czasu czerpać przyjemność z drogi, nie zastanawiać się na tym, czy tam na końcu jest jakiś cel i w ogóle, co jest na końcu. Na końcu jest śmierć, trochę bez sensu, żeby z niej robić jakieś nie wiadomo co” – powiedział Rusinek.

Z kolei historyk prof. Marek Węcowski zauważył, że o sensie i bezsensie myśli jako czytelnik literatury i konsument kultury masowej. Jego zdaniem, sposobem na zapanowanie nad chaosem, który czasem nam zagraża, jest próba wyobrażenia sobie tego, co dzieje się np. w wielkiej polityce w kategoriach literatury lub filmu, różnej jakości. „Możemy sobie wyobrazić, że w filmie klasy b wydarzenia które właśnie widzimy na cenie politycznej muszą pociągnąć za sobą kolejne wydarzenia, które potrafimy przewidzieć. Zwykle się okazuje, że żyjemy w filmie klasy b albo w słabej literaturze. Ale samo uświadomienie sobie tego faktu jest wielkim sensem, pozwala nam zrozumieć nasze miejsce i nabrać trochę dystansu do tego, co się dzieje” – mówił prof. Węcowski.

Paneliści wskazywali, że w czasach chaosu ludzie sięgają po literaturę czy film, aby „zobaczyć świat uporządkowany”. Podano m.in. przykład wzrostu liczby tłumaczeń i czytelnictwa w Ukrainie napadniętej przez Rosję.

Prof. Magdalena Środa, że mamy trzy modele poszukiwania sensu – po pierwsze szukamy go w naszym życiu, w pracy, w związkach, po drugie mamy postawę eskapistyczną polegającą na ucieczce np. w sztukę; trzecia wymieniona przez nią postawa to postawa terapeutyczna, w której przy braku poczucia sensu z pomocą przychodzą specjaliści.

W kontekście tej ostatniej postawy, wskazywała, że mamy do czynienia z niepokojącą liczbą diagnoz depresji, a młodzi ludzie nie potrafią nawiązywać więzi lub tworzą je w sieciach społecznościowych.

Prof. Środa wskazywała także na znaczenie myślenia w dłuższej perspektywie, chociażby kolejnych wyborów w Polsce.

 

W panelu udział wzięli:

Prof. Michał Rusinek, pisarz, literaturoznawca

Prof. Magdalena Środa, filozofka

Prof. Marek Węcowski, historyk, Uniwersytet Warszawski

Prof. Karolina Wigura, socjolożka, Kultura Liberalna, Uniwersytet Oksfordzki

 

Dyskusję moderowała: Katarzyna Kasia, filozofka i publicystka