Dezinformacja, osłabienie tradycyjnych mediów i presja autorytarnych państw – to część zagrożeń dla liberalnej demokracji wskazywanych podczas EFNI 2026 w Sopocie. Uczestnicy debaty różnili się w diagnozach, ale powracało pytanie: czy państwa europejskie poradzą sobie z tymi wyzwaniami osobno?
We wprowadzeniu do dyskusji Vołodymyr Yermolenko, filozof i szef ukraińskiego PEN Klubu, mówił o kruchości wolności, odwołując się do doświadczeń wojny na Ukrainie. Opowiadał o pisarzach docierających w rejony frontu i pomagających bibliotekom zniszczonym przez rosyjskie wojska. „Bez kultury nie można przetrwać” – podkreślał, wskazując, że nie jest ona luksusem na czas pokoju.
Mantas Adomenas, sekretarz generalny Wspólnoty Demokracji, sięgnął po informatyczną metaforę. „Nasza demokracja to oprogramowanie napisane dla sprzętu z XIX wieku” – ocenił litewski filozof. Jego zdaniem reguły polityki nie przystają do świata podzielonego na odrębne rzeczywistości informacyjne. Autorytarne państwa mogą tę słabość wykorzystywać.
Piotr Buras, dyrektor biura ECFR w Polsce, wskazywał na paradoks integracji. „Nie rozwiążemy w Europie problemu platform społecznościowych bez regulacji na poziomie UE. Nie rozwiążemy problemu zanikania naszych gałęzi przemysłu bez decyzji i regulacji na poziomie UE. Nie rozwiążemy też problemu naszego bezpieczeństwa bez współpracy w Europie” – przekonywał. Zaznaczał, że pogłębianie integracji napotyka sprzeciw prawicowych populistów.
Andrea Bernstein, dziennikarka i autorka związana z Princeton University, przypomniała, że w odróżnieniu od wielu Europejczyków Amerykanie nie mają doświadczenia życia pod rządami totalitarnymi. Jej zdaniem swobodny przepływ informacji zwiększa zarazem podatność USA na dezinformację. W kontekście listopadowych wyborów do Kongresu mówiła o zmęczeniu części społeczeństwa nieprzewidywalną polityką Donalda Trumpa.
Barbara Labuda, działaczka opozycji demokratycznej w PRL i była minister w Kancelarii Prezydenta RP, zwracała uwagę na wpływ algorytmów na decyzje obywateli. „Myśmy kiedyś uczyli ludzi tego, żeby nie słuchali ani propagandzistów partyjnych, ani duchownych. Ale oni teraz słuchają po prostu algorytmów” – mówiła. Jej zdaniem odpowiedź na zagrożenia związane z nowymi technologiami musi być ponadnarodowa.
Jernej Pikalo, były wicepremier i minister edukacji Słowenii, wskazywał na znaczenie przyzwoitości i samoograniczenia w polityce. Przekonywał, że niezależne sądy i wolne media nie wystarczą, jeśli rządzący sami nie będą przestrzegać podstawowych norm.
Sven Franck, współprzewodniczący paneuropejskiej partii Volt, zarzucał ugrupowaniom krajowym, że deklarują poparcie dla Europy, lecz nie potrafią nadać integracji przekonującego kierunku. Piotr Buras podkreślił jednak, że w społeczeństwach europejskich wciąż nie ma większości opowiadającej się za autorytaryzmem.
W panelu uczestniczyli:
- Mantas Adomenas, sekretarz generalny, Wspólnota Demokracji
- Andrea Bernstein, dziennikarka, autorka, Princeton University
- Piotr Buras, dyrektor, Biuro ECFR w Polsce
- Sven Franck, przewodniczący, paneuropejska partia VOLT
- Barbara Labuda, działaczka opozycji demokratycznej w czasach PRL, była minister w Kancelarii Prezydenta RP
- Jernej Pikalo, były wicepremier i minister edukacji Słowenii
Wprowadzenie wygłosił Vołodymyr Yermolenko, filozof, szef ukraińskiego PEN Klubu
Moderacja: Leszek Jażdżewski, redaktor naczelny, Liberté!