Czy ktoś słucha młodego pokolenia?

Młodzi chcą realnego wpływu, nie pozorów. Młodzież jest rozczarowana tradycyjnymi instytucjami i polityką, chce podmiotowego traktowania i realnego wpływu na otaczającą rzeczywistość. To ważne zwłaszcza wobec takich kryzysów, jak obecny wzrost liczby przypadków przemocy w szkołach – mówili uczestnicy panelu EFNI 2026 „Czy ktoś słucha młodego pokolenia?”.

Z badań wynika, że tylko co trzeci polski ósmoklasista uważa, że system polityczny w Polsce działa dobrze (IBE „Młodzi w demokracji”), mimo to tylko 14 proc. z nich nie zamierza głosować w wyborach krajowych. Większość młodych (68 proc.) uważa natomiast, że w sytuacji kryzysowej nie może liczyć na wsparcie państwa, a tylko co dziesiąty młody Polak ufa partiom politycznym (badanie Fundacji Batorego „Rozczarowani państwem, zadowoleni z życia”).

Pokazuje to jednoznacznie, że młode pokolenie nie czuje się wysłuchane przez decydentów, stąd pomysł na zorganizowanie cyklu debat Youth Voice Poland „Czy ktoś nas słucha?” i wypracowanie rekomendacji przedstawicieli młodego pokolenia dla rządu, szkół i samorządów.

„Staraliśmy się zaprosić do rozmowy młodzież z różnych środowisk, z najróżniejszym dorobkiem” – mówiła podczas panelu Joanna Bochniarz, prezeska Centrum Innowacyjnej Edukacji. Podkreślała, że podczas debat młodzież wskazywała przede wszystkim, że nie czuje się wysłuchana, a działania polityków lub instytucji, w teorii mające zmienić tę sytuację, często są pozorne (określano je nawet jako youth washing, czyli działanie nakierowane na pokazywanie się w towarzystwie młodzieży po to, by legitymizować swoją decyzję, bez faktycznego wysłuchania zaproszonych gości).

Według młodych ludzi szkoły powinny:

  • zapewniać uczniom poczucie godności, w tym rzeczywisty udział w podejmowaniu decyzji, m.in. poprzez samorządy uczniowskie posiadające uprawnienia i środki finansowe oraz szkolne budżety obywatelskie;
  • dostosowywać metody i plany pracy do indywidualnych potrzeb uczniów, rozwijać umiejętność efektywnego uczenia się i uwzględniać postępy w ocenianiu;
  • regularnie organizować debaty i moderowane dyskusje rozwijające krytyczne myślenie, argumentację i szacunek dla odmiennych poglądów.

Obojętność rodzi przemoc?

Joanna Bochniarz zapytała gości, czy do ostatnich ataków w szkołach mogło przyczynić się systemowe pomijanie młodzieży przy podejmowaniu istotnych dla funkcjonowania państwa decyzji. Reprezentujący młode pokolenie goście wskazali, że choć nic nie usprawiedliwia przemocy, poczucie braku wpływu na rzeczywistość i niezaadresowanie potrzeb młodych ludzi mogło mieć na to wpływ.

„Odnoszę wrażenie, że – w jakimś sensie – nie jesteśmy traktowani jak ludzie” – mówił Kacper Górski, uczestnik debat Youth Voice Poland. „Na kanwie ostatnich wydarzeń zapowiedziano, że w internacie, w którym mieszkam, nie będzie można mieć noża kuchennego. Tyle, że ja tym nożem nie zamierzam nikogo ranić, tylko chcę sobie przekroić bułkę” – opowiadał, wskazując, że takie traktowanie ma niewiele wspólnego z zaufaniem i poszanowaniem godności młodych ludzi. Wtórowała mu Zu Bochniarz-Urbańska, która podkreślała, że nie można teraz uznawać każdego nastolatka za potencjalnego sprawcę przemocy.

Prelegenci podkreślili też, że pod wpływem ostatnich tragicznych wydarzeń nie można popadać w paranoję i chronić młodzież za wszelką cenę, np. każąc nastolatkom korzystać z plastikowych sztućców na terenie szkoły. Jednocześnie – jak wskazała Zu Bochniarz-Urbańska – podczas debat wypracowano wiele rekomendacji, które mogłyby pomóc ograniczyć przemocowe zachowania wśród młodzieży. To przede wszystkim ograniczenie kontaktu z uzależniającymi algorytmami, lepszy dostęp do pomocy psychologicznej czy też ograniczenie zjawisk gloryfikujących przemoc (np. freak fightów).

Mniejsze klasy, zmotywowani nauczyciele

Prelegenci zgodzili się też, że o efektywniejszą edukację i dobrostan młodzieży należy zadbać poprzez zmniejszenie liczebności oddziałów w szkołach, poprawę przestrzeni, a także poprzez dokształcanie nauczycieli. Tym ostatnim młodzież rekomenduje udział w kursach dotyczących praw człowieka.

Jednocześnie jednak młodzi ludzie podkreślają, że pedagodzy za mało zarabiają.  „Presja na nauczycieli jest zbyt duża, a to jedna z najważniejszych funkcji w społeczeństwie” – wskazała Zu Bochniarz-Urbańska. Wśród rekomendacji dla samorządów, obok lepszej dystrybucji finansów dla oświaty, znalazło się zadbanie o to, by młodzież miała faktyczny wpływ na lokalną politykę. Jak wskazywali prelegenci, opiekunami młodzieżowych rad opiniujących decyzje samorządów powinny być osoby posiadające odpowiednie kompetencje. Z kolei politycy – czy to na szczeblu lokalnym, czy centralnym – powinni udzielać młodzieży informacji zwrotnej dotyczącej realizacji ich postulatów, a nie skupiać się wyłącznie na udostępnianiu zdjęć w mediach społecznościowych.

Uczestnicy panelu:

  • Kacper Górski, uczestnik debat Youth Voice Poland
  • Zu Bochniarz-Urbańska, przedstawicielka pokolenia Z

Moderacja: Joanna Bochniarz, prezeska Centrum Innowacyjnej Edukacji, ekspertka od Outdoor Learning, trenerka dobrostanu