Cyfrowy haracz czy ochrona wizerunku? Etyka, algorytmy i walka o reputację biznesu w sieci

Zaufanie klienta – o to zabiegają firmy i chronią swój wizerunek. Niestety w dobie farm botów i automatyzacji hejtu, zmasowany atak na reputacje, może być dziś kwestią chwili i niewielkich kosztów. Uczestnicy debaty podczas jesiennego EFNI, zastanawiali się m.in. nad granicami etycznymi w biznesie. Eksperci zgodnie przyznali, że wiele problemów związanych z dezinformacją czy hejtem bierze się z anonimowości w sieci.

Informacja często jest jak iskra, a nasze emocje jak wiatr, który roznieca tę iskrę. W naszej rzeczywistości media społecznościowe pełnią taką rolę, udostępniając niesprawdzoną informację, też stajemy się winni – mówił Sergiusz Trzeciak, politolog, specjalista do spraw marketingu politycznego. „Jeśli chodzi o firmy, ważne jest to, by będąc w kryzysie, nie ulegać emocjom. Ważna jest zimna krew i współpraca z kimś, kto na kryzys spojrzy na chłodno. Czasem jedno oświadczenie jest lepsze niż zwoływanie konferencji, która może wyzwolić kolejne emocje. Ważne jest wytłumaczenie klientowi, że mamy prawo do emocji, ale trzeba znać mechanizmy rynkowe, by nie dać się podejść. Potrzebne jest nam krytyczne myślenie” – mówił.

Może być tak, że będziemy się edukować, będziemy świadomym użytkownikiem, jednak z badań wynika, że jeśli się kilka razy sparzymy, to nie dajemy sobą tak manipulować. Trzeba zdać sobie sprawę z tego, że niedługo agenci AI będą kupować za nas produkty. Wtedy opinie  dotyczące produktów będą kluczowe i to może mocno zaburzać konkurencje – mówiła Dominika Bosek-Rak z Katedry Teorii Zarządzania SGH. Zaznaczała, że kluczowa jest edukacja od najmłodszych do seniorów. Wśród życzeń na przyszłość wymieniła brak anonimowości w sieci. Jej zdaniem skoro na ulicy mamy twarz i to co robimy podlega jakimś regułom, tak też powinno być w internecie.

Mamy deficyt odpowiedzialności platform w zakresie udostępnianych treści. Nie mamy prawa, które by regulowało ich odpowiedzialność – podkreślała adwokat Katarzyna Leder Salgueiro z kancelarii Leder.  Musimy zdać sobie sprawę z tego, że platforma nie ma w tym momencie właściwie żadnych obowiązków, jeśli chodzi o weryfikowanie rzetelności produktu czy pracodawcy. Albo więc sama nałoży na siebie obowiązki, albo kompletnie umywa ręce. Prawniczka w nowych regulacjach DSA, nie widzi większego zagrożenia, jeśli chodzi o wolność słowa. „Jeszcze nam do tego daleko”- mówiła.

Najważniejsze, żeby narzędzia były skuteczne, to co robi UE w procesie legislacyjnym zmierza w dobrym kierunku – przyznał Michał Wawrykiewicz, poseł do Parlamentu Europejskiego.

Prawo jest bardzo ważne, ale ważne jest też jego egzekwowanie. Ustawa o DSA wychodzi naprzeciw prawom jednostki. Jednak największym wyzwaniem jest czas działania – mówiła posłanka na Sejm RP Weronika Smarduch. Jednocześnie dodała, że w tej sytuacji trzeba się zastanowić, jak skutecznie i szybko reagować na nieuzasadnioną krytykę. Jeśli obowiązuje nas prawo w normalnym życiu, musi ono obowiązywać również w sieci.

Prelegenci:

  • Dominika Bosek-Rak, Katedra Teorii Zarządzania, SGH
  • Katarzyna Leder Salgueiro, adwokat, kancelaria Leder
  • Sergiusz Trzeciak, politolog, specjalista do spraw marketingu politycznego
  • Weronika Smarduch, posłanka, Sejm RP
  • Michał Wawrykiewicz, poseł, Parlament Europejski

Moderacja: Dominika Bettman, autorka, przewodnicząca Rady Uczelni, SGH