W natłoku wydarzeń, zaserwowanych nam przez nieuchronnie zbliżający się do końca rok bieżący, dziesiąta rocznica referendum brexitowego przeszła zdecydowanie bez echa. Nic w tym dziwnego: w obliczu geopolitycznych przetasowań, dramatycznych efektów katastrofy klimatycznej i trwających oraz zupełnie nowo wybuchłych konfliktów zbrojnych rok 2016 i jego problemy w 2026 są już tylko odległym wspomnieniem. Dekadę po referendum, goście panelu podczas EFNi 2026 dyskutowali m.in. o stanie i wyzwaniach stojących przed brytyjską gospodarką.
Dynamika zmian zachodzących wokół nas i na świecie sprzyja katastroficznym narracjom, po które chętnie sięgają stronnictwa populistyczne. Wysnuty wokół właśnie takiej wizji, wizji nieuchronnego upadku Zjednoczonego Królestwa jako członka UE, Brexit z różnych względów nie stał się dominującym kryzysem polityczno-ekonomicznym Europy ostatnich lat.
Nowe granice handlowe i duże zmiany na rynku pracy i kapitału po 2020 roku dla krajów unijnych okazały się być próbą, z której dzięki długiemu i rozległemu procesowi negocjacji udało się wyjść z minimalnym szwankiem.
Wzrost sympatii dla antyunijnych, populistycznych ruchów wśród obywateli Unii Europejskiej niesie ze sobą groźbę kolejnych „exitów”; czy wnioski, które zostały wyciągnięte z doświadczenia Brexitu będą pomocne w zachowaniu europejskiej jedności gospodarczej?
„Faktem jest, że zaobserwowaliśmy po Brexicie spadek gospodarki w Wielkiej Brytanii, również spadek handlu między Unią Europejską a Zjednoczonym Królestwem” – zauważył prowadzący dyskusje Jose Gimeno Pawłowski (Atland Consulting).
Zdaniem Marka Lazarowicza, byłego posła do brytyjskiego parlamentu i eksperta ds. inwestycji w Impact Investment, „Gospodarka brytyjska po Brexicie rzeczywiście bardzo ucierpiała. PKB Wielkiej Brytanii zanotowało spadek o 6,8 proc. „W oczywisty sposób widzimy trudności w dostępie do towarów z terenów unijnych, a pozostanie Irlandii Północnej na rynku unijnym generuje chaos w handlu wewnątrz Zjednoczonego Królestwa” – zaznaczył.
„Londyńskie City, tradycyjne centrum finansowe Europy, straciło około czterdzieści tysięcy miejsc pracy. W obliczu Brexitu najbardziej poszkodowane są sektory rolnictwa i żywności. Z punktu widzenia inwestycji, konieczność spełnienia zarówno standardów europejskich jak i brytyjskich przekłada się na większy poziom komplikacji i większe koszty transakcji” – zgodziła się Mariel Barrera, dyrektor inwestycyjna ADEC Innovation dodając, że najlepszym rozwiązaniem w takiej sytuacji byłoby ponowne zacieśnienie partnerstwa z Unią, które przyniosłoby zharmonizowanie rynku.
„Podobnie jak nasze członkostwo w NATO zapewnia nam bezpieczeństwo militarne, rynkowa współpraca w ramach Unii Europejskiej jest gwarancją bezpieczeństwa ekonomicznego i energetycznego” – podkreślił wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jacek Karnowski.
Jego zdaniem, sprzeciw wobec wartości unijnych reprezentowanych przez niektóre partie polityczne w Polsce jest realnym zagrożeniem dla interesu narodowego.
W dyskusji poprowadzonej przez Jorge’a Gimeno Pawłowskiego, doradcę ds unijnych i funduszy publicznych, założyciela i dyrektora Atland Consulting udział wzięli:
Jacek Karnowski, wiceminister ds. funduszy i polityki regionalnej
Mariel Barrera, dyrektor inwestycyjna ADEC Innovation
Can Atacik, założyciel Alethina Impact
Mark Lazarowicz, były poseł do brytyjskiego parlamentu, prawnik