Władza platform. Jak globalne firmy technologiczne wpływają na państwa, prawo i demokrację?

Platformy cyfrowe rozrosły się do tego stopnia, że de facto kontrolują przekaz medialny na całym świecie. Możliwość kontroli narracji daje im przemożny wpływ na systemy polityczne państw, a proces będzie się pogłębiał wraz z rozwojem generatywnej sztucznej inteligencji. O potencjalnych rozwiązaniach tego problemu dyskutowali uczestnicy panelu „Władza platform. Jak globalne firmy technologiczne wpływają na państwa, prawo i demokrację?”.

Unia Europejska w ostatnich latach podejmuje próby uregulowania działania wielkich platform internetowych, przede wszystkim po to, by chronić prawa konsumentów i dane swoich obywateli. Jak jednak wskazywali paneliści, bywa to walka z wiatrakami.

Kto bogatemu zabroni?

Jak wskazywał prof. Thomas Höppner, miliardowe kary, jakie UE nakłada na Google za kolejne naruszenia interesów konsumentów, nie są dla cyfrowego giganta szczególnie uciążliwe.

„W ostatnim dziesięcioleciu Google musiało zapłacić 14 miliardów euro kar i odszkodowań, w tym samym czasie firma zwiększyła swoje przychody z 68 miliardów euro w 2015 roku do 356 miliardów euro w 2025 roku” – wskazywał, dodając, że obecnie przychody giganta są tak duże, że odrobienie 14 mld euro to kwestia dwóch tygodni. Nie jest też w swoich wzrostach odosobnione, podobnie urosły Apple, Amazon, Meta czy Microsoft. Wskazywał też, że choć oficjalnie firmy ze sobą rywalizują, stosunkowo chętnie zwierają szyki, by wpływać na legislację.

„Niestety, jak wiemy, rząd USA w pewnym sensie dalej zachęca do tego podejścia American Tech First i ogólnie rzecz biorąc, myślę, że trudno jest rzucić im wyzwanie. Krótko mówiąc, podczas gdy większość platform jako takich nie wzbudza obaw o dominację rynkową, ci konkretni strażnicy dostępu, wyznaczeni na mocy Aktu o rynkach cyfrowych (Digital Markets Act), to zupełnie inna kategoria, a w epoce sztucznej inteligencji, którą przypadkowo również kontrolują, ich władza będzie według mnie tylko rosła” – wskazał prof. Höppner.

Wtórował mu prof. Marek Kolasiński, podkreślając, że platformy cyfrowe to najprawdopodobniej najpotężniejsze podmioty prywatne w historii i w stosunkach z takimi państwami jak Polska często działają z pozycji siły. Dlatego jedyną drogą jest – jego zdaniem – pogłębianie integracji europejskiej. „Zmiany prawne, które pomogły w walce z nadużyciami ze strony platform internetowych, weszły do polskiego prawa dzięki prawodawstwu UE i dzięki orzecznictwu Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej” – podkreślał prawnik. Potwierdzał to także Marco Pierani, który wskazywał, że unijne regulacje dużo skuteczniej chronią prawa konsumentów niż systemy krajowe.

Wydawcy i dziennikarze toną, platformy przejmują narrację

Paneliści zgadzali się, że problemem nie jest brak regulacji, a skuteczność, z jaką są one egzekwowane. „Wkraczamy w nową erę cyfrową, a sposób, w jaki egzekwujemy przepisy, za tym nie nadąża” – mówił Pierani, zaznaczając, że obecnie proces ten jest bardzo utrudniony. Przykłady „boksowania się z Big Techami” wskazywała Karen Rønde.

„Zgłosiliśmy Apple na policję, złożyliśmy skargi do Komisji Europejskiej, ponieważ uważamy, że Meta i TikTok naruszają Akt o rynkach cyfrowych (Digital Markets Act), złożyliśmy skargi na oszukańcze reklamy na Facebooku, złożyliśmy skargi do irlandzkiego organu ds. aktu o usługach cyfrowych (DSA). Próbowaliśmy zaskarżyć LinkedIn przed duńskim trybunałem ds. licencji na prawa autorskie. Mamy sprawy sądowe przeciwko OpenAI oraz LinkedIn i spodziewamy się, że potrwają one 10 lat, zanim zapadnie ostateczna decyzja” – mówiła. „Tyle że jako branża wydawnicza nie mamy 10 lat” – podkreślała, zwracając uwagę, że priorytetem wydawców jest uzyskanie umów licencyjnych.

Prof. Kolasiński ostrzegał natomiast, że problem będzie się pogłębiał, bo dzięki sztucznej inteligencji platformy cyfrowe są w stanie pozbawić dziennikarzy i wydawców internetowych zdecydowanej większości dochodów generowanych przez ich pracę. „Niestety, obecnie narzędzia prawne, które można by przeciwko temu wykorzystać, są bardzo słabe” – wskazywał.

 

W panelu wystąpili:

  • Prof. Thomas Höppner, partner, Geradin Partners
  • Prof. Marek Kolasiński, partner, Kancelaria Sołtysiński Kawecki & Szlęzak
  • Marco Pierani, dyrektor ds. korporacyjnych i public relations, Euroconsumers
  • Karen Rønde, CEO, DPCMO

Moderacja: Katarzyna Dębek, redaktor naczelna, Forbes Polska