Europa musi przygotować się nie tylko na rosyjską agresję, lecz także na równoczesne kryzysy energetyczne, cyberataki i niepewność amerykańskich gwarancji. Podczas EFNI 2026 w Sopocie uczestnicy debaty zastanawiali się, czy państwa Unii potrafią reagować szybciej i wspólnie.
„To nie wojna hybrydowa. To wojna przeciwko nam” – mówił Eugeniusz Smolar z Centrum Stosunków Międzynarodowych, wskazując na rosyjskie akty dywersji. Tę diagnozę podzieliła Dalia Bankauskaitė z Uniwersytetu Wileńskiego. Ostrzegała, że zawieszenie broni na Ukrainie bez skutecznych gwarancji bezpieczeństwa mogłoby dać Rosji czas na odbudowę sił. Z litewskiej perspektywy priorytetem pozostaje zarówno europejska zdolność odstraszania, jak i obecność amerykańskich żołnierzy.
Niepewność dotycząca amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa powracała jednak w dyskusji. Eugeniusz Smolar przekonywał, że zmiana podejścia administracji Donalda Trumpa do sojuszników każe Europie na nowo ocenić wiarygodność amerykańskich gwarancji. Constantinos Filis, dyrektor Instytutu Spraw Globalnych w American College of Greece, nie kwestionował znaczenia NATO, ale proponował odejście od jednostronnej zależności od USA ku bardziej partnerskim relacjom. Zauważył, że kierunek amerykańskiej polityki zmieniał się już za Baracka Obamy, więc nie można liczyć wyłącznie na zmianę prezydenta.
Z perspektywy Grecji niebezpieczeństwo nie kończy się na Rosji. Filis wskazywał, że poważny kryzys na Bliskim Wschodzie może jednocześnie zakłócić transport morski, dostawy energii i wywołać nową presję migracyjną, podczas gdy Europa nadal będzie wspierać Ukrainę. „Zastąpienie jednej zależności inną niekoniecznie czyni nas bardziej odpornymi” – przestrzegał, odnosząc się do bezpieczeństwa energetycznego.
Jak uniknąć sytuacji, w której Europa rozpoznaje zagrożenie, ale reaguje za późno? Europosłanka Kamila Gasiuk-Pihowicz wskazywała na projektowane zmiany w unijnych wydatkach: niemal 18 mld euro na mobilność wojskową oraz 131 mld euro na obronność, bezpieczeństwo i przestrzeń kosmiczną w proponowanym funduszu konkurencyjności. „Jesteśmy wciąż zbyt wolni i zbyt podzieleni” – przyznała, podkreślając potrzebę wspólnej reakcji na cyberataki i sabotaż. Eugeniusz Smolar argumentował natomiast, że źródłem opóźnień bywają nie tyle instytucje w Brukseli, ile sprzeczne interesy rządów państw członkowskich.
Dalia Bankauskaitė przypomniała wreszcie, że odporność nie powstaje wyłącznie dzięki zakupom sprzętu. Społeczeństwo musi umieć przetrwać długotrwały kryzys i ufać informacjom, na podstawie których działa. „W sytuacjach kryzysowych ludzie nie chcą opinii ani komentarzy. Chcą informacji, jak sobie poradzić” – mówiła.
W panelu uczestniczyli:
- Dalia Bankauskaitė, Uniwersytet Wileński
- Constantinos Filis, dyrektor, Instytut Spraw Globalnych, American College of Greece
- Kamila Gasiuk-Pihowicz, posłanka do Parlamentu Europejskiego
- Eugeniusz Smolar, Centrum Stosunków Międzynarodowych
Moderacja: Adrianna Śniadowska, CEO Centrum Stosunków Międzynarodowych