Choć dynamiczny rozwój bankowości elektronicznej w ostatnich latach przyniósł nam wiele znacznych ułatwień w zarządzaniu domowymi finansami, a dostęp do wiedzy finansowej jest na wyciągnięcie ręki, nie zawsze przekłada się to na podejmowanie korzystnych decyzji. Towarzyszący nam każdego dnia szum informacyjny sprawia, że podatni stajemy się na nie tak wcale wymyślne oszustwa, a odróżnienie wartościowych treści od manipulacji jest trudne nawet dla świadomych dorosłych. Czy potrzebujemy zmiany podejścia do edukacji finansowej? Do kogo powinna dotrzeć i jak sprawić aby była skuteczna?
Czy umiałbyś rozpoznać scam internetowy? Na to pytanie, zadane za pomocą aplikacji EFNI przez prowadzącego dyskusję Pawła Zegarłowicza (Fundacja Citi Handlowy), większość użytkowników odpowiedziała twierdząco. Wiedza jednak nie zawsze idzie w parze z faktycznymi kompetencjami.
Klasyczna edukacja finansowa obecna w szkołach czy szeroko zakrojone kampanie informacyjne (choćby zeszłoroczna – „Bezpieczne złotówki”) uczulają nas na „tradycyjne” metody oszustwa, jednak nie uchronią nas od utopienia pieniędzy na szemranej giełdzie kryptowalut czy zapisania się na kurs, który zamiast nauczyć nas mądrego inwestowania, zaproponuje nam techniki manifestowania bogactwa.
„W zalewie treści, które do nas docierają, sposobem na przebicie się z edukacją finansową do dorosłych Polaków mogłoby być lokowanie treści w serialach produkowanych przez Telewizję Polską, lub aktywna współpraca z influencerami” – zasugerowała Alicja Defratyka, ekonomistka i autorka projektu ciekaweliczby.pl
To właśnie osoby dorosłe potrzebują rozwoju kompetencji finansowych – edukacja finansowa obecna jest w kształceniu ponadpodstawowym od ponad dwudziestu lat, najpierw jako podstawy przedsiębiorczości, a obecnie jako biznes i zarządzanie. Problemem w skutecznej edukacji szkołach nie jest jednak podstawa programowa, a niskie zarobki nauczycieli.
„Bez zmotywowanych, dobrze zarabiających nauczycieli nie ma mowy o skutecznej edukacji młodzieży w sferze finansowej i nie tylko”, zaznaczyła Defratyka.
Nie ma jednak powodów aby bić na alarm: „Od kilkunastu lat działamy jako fundacja w sferze edukacji finansowej i badamy jej poziom. Z całą pewnością mogę powiedzieć, że jej poziom się systematycznie podwyższa.” podkreśliła Monika Wojciechowska, pełnomocniczka ministra finansów ds. edukacji finansowej
W poprowadzonej przez Pawła Zegarłowicza dyskusji w ramach EFNI Talks udział wzięły:
Monika Wojciechowska (pełnomocniczka ministra finansów ds. edukacji finansowej)
Alicja Defratyka (ekonomistka, autorka projektu ciekaweliczby.pl)