Podczas panelu mogliśmy wysłuchać pomysłów i doświadczeń o tym, co zrobić, aby żyć lepiej. Tłem do rozmowy była jedna z trzech najnowszych książek prof. Ewy Woydyłło-Osiatyńskiej – „Żyć lepiej. O rozwoju osobistym”.
– Doszłam do etapu, gdzie nie zajmuję się już jednym konkretnym tematem i odpowiedzią na konkretne zapytanie. Osoby, które poszukują takich treści, bez problemu znajdą je w moich wcześniejszych książkach. Są to wciąż aktualne kwestie – mówi prof. Ewa Woydyłło-Osiatyńska. – Tutaj odnoszę się do konkretnej sfery życia, idę o krok dalej. Jak budowniczy, pierw ustawiłam fundamenty, później powstawały kolejne piętra, obecnie jest czas zająć się funkcjami całej budowli – tłumaczy.
Okładka książki jest błękitna, ozdabiają ją żółte płatki nagietków. Złudnie można by się spodziewać delikatnej treści. Już jednak na pierwszych stronach możemy znaleźć cytat więźniarki z Auschwitz. Autorka zgrabnie łączy trudne tematy, tragedie ludzkie z życiem codziennym. Podkreśla, że nie musimy cierpieć tylko dlatego, że zdarzył się na świecie Holokaust. Musimy go potępiać, nie możemy dopuścić do powtórki, ale świat się nie poprawi przez to, że będziemy smutni.
– Świat ma być dzisiaj lepszy, niż ten, który poznawali więźniowie w Oświęcimiu. Mamy nawyk wyszukiwania we wszystkim tego, co złe i co wymaga poprawy. Powinniśmy czerpać z życia radość. Tamta śmierć i inne śmierci czy inne nieszczęścia nie dominują. Świat ma być dzisiaj lepszy – podkreśla.
Warto byśmy znajdowali chwile, abyśmy się z czegoś pośmiali. Powinniśmy znajdować radość w codziennych czynnościach, nie odkładać bycia radosnym i uśmiechniętym na później. Radośni powinniśmy być teraz.
Podczas EFNI rozmowa z prof. Ewą Woydyłło-Osiatyńska prowadził Kuba Giedrojć.