Unia skręca w prawo?

Wybory do Parlamentu Europejskiego potwierdziły zwiększony wpływ radykalnej, populistycznej prawicy w wielu krajach, w tym we Francji, Włoszech, Austrii i Niemczech. Zdaniem uczestników panelu wynika to m.in. z bardzo szybkich zmian społecznych, kryzysu tożsamości Europy oraz „rozgrywania” przez prawicowych populistów wartości bliskich konserwatystom. 

Adam Balcer, dyrektor programowy, Kolegium Europy Wschodniej  zwrócił uwagę, że partie populistyczne są zróżnicowane i mają oblicze bardziej „miękkie” i „twarde”. Stwierdził, że ich popularność wynika m.in. z tego, że Europa ma obecnie problem z wartościami, na których została zbudowana UE, a także z budowaniem koalicji i decyzyjnością. Balcer zauważył też, że coraz więcej partii z mainstreamu współpracuje z partiami skrajnie prawicowymi i populistycznymi. Jak ocenił, mainstream zaczyna przejmować część postulatów skrajnej prawicy.

O tym, że prawicowy populizm to nie tylko nośne hasła, ale także próba przekształcenia instytucji i sposobu rządzenia przekonywał Adam Bodnar, minister sprawiedliwości . Zwrócił uwagę, że w obliczu rosnącego populizmu zagrożone są m.in. prawa kobiet czy prawa mniejszości, a ponadto erozji mogą ulegać relacje państwo-Kościół. Bodnar dodał, że prawicowy populizm często oznacza flirt z organizacjami o poglądach neofaszystowskich. Dlatego – jak podkreślił – jednym z wyzwań i zadań dla państw demokratycznych jest skuteczności i „dowożenie” zapowiadanych celów.

Zdaniem Jacka Karnowskiego – sekretarza stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej, byłego prezydenta Sopotu problem polega na tym, że Europa się pogubiła, również na poziomie idei, w tym decentralizacji. A populiści – jak stwierdził Karnowski – mówią, że nie ma miejsca na władze lokalne i nie widzą potrzeby polityki wyrównywania szans. Karnowski z zaniepokojeniem patrzy na plany zmian w funduszach spójności.

Radosław Markowski, profesor, politolog, socjolog, Centrum Studiów nad Demokracją, SWPS zauważył, że umiarkowany populizm nie jest obcy demokracji, a polityczny obraz Europy nie jest czarno-biały. Ponadto zaznaczył, że populiści w opozycji i populiści u władzy to dwie różne rzeczy. Markowski nie zgodził się też z tezą o powszechnych zwycięstwach populistów czy skrajnej prawicy w Europie, wskazywał, że w wielu krajach w ostatnim czasie wygrała np. Lewica.

Tomasz Terlikowski, dziennikarz, filozof, publicysta  wyjaśnił, że do pewnego stopnia kończy się świat, który znaliśmy, tzn. zmienia się model rodziny na różnych poziomach, radykalnie zmienia się Kościół i podejście do religii, zmienia się także podejście do wolności osobistych, czy do prawa międzynarodowego. Jak mówił publicysta, ludzie próbują odnaleźć się w chaosie, a partie populistyczne dostarczają prostych i szybkich odpowiedzi jak zażegnać kryzys. Dodał, że ponadto populiści „rozgrywają” wartości bliskie konserwatystom i tak  populistyczne poglądy przenikają do mainstreamu.

Karolina Wigura, socjolożka, Instytut Socjologii UW, Kultura Liberalna, LibMod oceniła, że sukces populistów w Europie wynika z czynników globalnych – takich jak niepewności, co do swojego statusu, problemy z tożsamością i szybkie zmiany oraz czynników lokalnych takich jak np. kwestia migracji w 2015 roku w Niemczech.

Dyskusję poprowadził Leszek Jażdżewski, redaktor naczelny, LIBERTÉ