O podobieństwach i różnicach między Polską i Estonią, o przyszłości Węgier, ale także Europy, w tym Estonii i Polski w związku z zagrożeniem ze strony Rosji, a także o historii, która ukształtowała dwa kraje można było usłyszeć w trakcie rozmowy o globalnej przyszłości w cyklu Ranne PTASZKI.
Gościem porannej rozmowy był Toomas Hendrik Ilves, Estoński polityk, były prezydent Estonii (w latach 2006-2016).
Duża część rozmowy, prowadzonej przez prof. Karolinę Wigurę z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego była poświęcona historii, z naciskiem na 2. wojnę światową. Uczestnicy rozmowy wskazali na różnicę w reakcji Polski i Estonii na pakt Ribbetrop – Mołotow – dzielący Europę Środkowo – Wschodnią strefę wpływów między ZSRR a III Rzeszą. Na mocy tajnego protokołu dołączonego do Paktu Polska atakowana była z dwóch stron, w przeciwieństwie do Estonii, włączonej do ZSRR.
Rozmówcy podjęli też temat pełnoskalowej wojny na Ukrainie i reakcji obydwu państw – Polski i Estonii na rosyjską agresję z 2022 roku. W przestrzeni publicznej dużo mówi się o otwartych sercach Polaków, którzy udzielali schronienia Ukraińcom, uciekającym przed atakiem. Prezydent Ilves przyznał, że reakcja Estończyków była podobna do polskiej -społeczeństwo pomagało uchodźcom z Ukrainy, a rząd przygotował pomoc systemową dla uchodźców.
Rozmówcy skoncentrowali się też na temacie przyszłości w kontekście niebezpiecznych i nieprzewidywalnych działań Rosji. Jako przykład podano trzecie największe miasto Estonii – Narwę, leżące przy granicy z Rosją, gdzie 90 procent mieszkańców stanowią Rosjanie. W ostatnich tygodniach rosyjskie działania propagandowe znacząco się nasiliły, promując w sieci wezwania do utworzenia tak zwanej „Ludowej Republiki Narwy”. Przez wielu ekspertów Narwa jest uważana za piętę achillesową NATO i potencjalny cel prowokacji mających na celu destabilizację Estonii.
Prezydent Ilves wyraził też swoją opinię po niedzielnych wyborach na Węgrzech. Przyznał, że zmiana władzy po 16 latach rządów Wiktora Orbana nie będzie łatwa dla Petera Magyara, ze względu na „zabetonowanie” instytucji państwowych i wszechobecną od lat korupcję. Zdaniem prezydenta Ilvesa, przed rządem Magyara stoi ciężka praca, bo Orban miał olbrzymią kontrolę nad praktycznie kadą sferą działania kraju, bo jest grono, które będzie chciało blokować zmiany i nie będzie chciało przestrzegać prawa, zasad. Jednocześnie Toomas Hendrik Ilves, pytany przez prowadzącą o podobieństwa Polski i Węgier w zakresie zmiany władzy (wybory parlamentarne w 2023), zaznaczył, że sytuacja Polski była i jest inna, bo na Węgrzech praktycznie panował autorytaryzm. I choć zmiana władzy nie przebiegła w Polsce bez problemów, to są to zupełnie inne historie.
Rozmówcy zaznaczyli, że żyjemy w niespokojnych czasach, że ruchy Rosji są nieprzewidywalne, a zarówno Polska, jak i Estonia są najbliższej Rosji i potencjalnie mogą się stać kolejnymi celami Władimira Putina. Dlatego konieczna jest jedność, współpraca i zrozumienie całej Unii Europejskiej dla powagi zagrożenia.
W panelu uczestniczyli:
– Toomas Hendrik Ilves – były prezydent Estonii
– dr. hab. Karolina Wigura – socjolożka, Instytut Socjologii, Uniwersytet Warszawski