Ranne ptaszki: Jak pracuje umysł ścisły? Rozmowa wokół książki „Maria Skłodowska-Curie / Albert Einstein/ LISTY / 1911-1932“

Miała prawo jazdy na ciężarówkę. Otwierała drzwi Europejkom do świata nauki. Korespondowała nawet z Albertem Einsteinem! Chodzi o Marię Skłodowską-Curie, polską noblistkę, która zrewolucjonizowała wiedzę na temat promieniotwórczości. To właśnie korespondencji dwojga wybitnych naukowców poświęcona jest publikacja, o której dyskutowano podczas panelu z cyklu “Ranne ptaszki” podczas wiosennej edycji EFNI. Największe wrażenie na słuchaczach zrobiła historia o tym, jak Maria Skłodowska-Curie na wojskowej ciężarówce woziła aparat rentgenowski, którym prześwietlała francuskich żołnierzy.  

– Jesteśmy przeszczęśliwi, że o tej barbarzyńskiej porze przyszliście państwo na nasze spotkanie – zaczęła Ewa Łabno-Fałęcka z Fundacji Rozwoju Edukacji dla Przemysłu, która wraz z dziennikarzem Karolem Jałochowskim uczestniczyła w tej dyskusji, która rozpoczęła się o godzinie 7:30

Frekwencja na spotkaniu wcale nie wskazywała na to, że pora była aż tak niesprzyjająca . Słuchaczy było na tyle dużo, że potrzebne były dodatkowe krzesła!

Polka otwierała drzwi naukowczyniom

Dyskusja rozpoczęła się od roli kobiet w nauce przed wiekiem dwudziestym.

– Obecność kobiet w nauce wiązała się z nieludzkim wysiłkiem. Odbywała się kosztem życia rodzinnego i była naznaczona oporem środowiska naukowego – mówił Jałochowski.

Jak zaznaczył, to, że Maria Skłodowska-Curie pojawiła się w nauce, można rozpatrywać w kategorii cudu. Czy jednak polska, wybitna naukowczyni jest dostatecznie dobrze upamiętniona przez jej ojczyznę?

– Czy to nie jest dziwne, że najsłuszniejsza Polka ma tu, w Warszawie, swoje muzeum, do którego warszawiacy nie chodzą? – zastanawiała się Łabno-Fałęcka.

– Zastanawiałaś się dlaczego do tego muzeum nie chodzimy? – kontrował Jałochowski.

– Jan Paweł II ma ponad 1000 pomników, Piłsudski 600 a Maria Skłodowska-Curie zaledwie 3 – skonstatowała Łabno Fałęcka, której zdaniem Warszawa po macoszemu traktuje pamięć o wybitnej, polskiej naukowczyni.

Einstein pisał do Skłodowskiej-Curie

Książka, o której dyskutowano, zbiera korespondencje pomiędzy Marią Skłodowskiej-Curie a z Albertem Einsteinem.

– Jeszcze niedawno nie miałem świadomości istnienia tej korespondencji – mówił Jałochowski.

Listy, wymieniane przez dwoje wybitnych naukowców początku XX wieku, nie tylko były dość intymne, ale wykraczały też poza ramy ówczesnej nauki, bo korespondowanie pomiędzy kobietą-naukowcem a mężczyzną-naukowcem nie było czymś powszechnym.

Jak zaznaczyli prelegenci Einstein był ówczesnym celebrytą i lubił karmić się zainteresowaniem. Natomiast Skłodowska-Curie była osobą niezwykle skromną i zamkniętą.

– Czy mieli romans? O to najczęściej pytały media zainteresowane tą publikacją. Nie, romansu nie mieli. Maria była od Einsteina o 12 lat starsza. Ich korespondencja miała charakter przyjacielski – zaznaczała Ewa Łabno-Fałęcka.

Co ciekawe, Einstein pisał listy po niemiecku, na maszynie. Skłodowska-Curie odpisywała po francusku i ręcznie. Do końca zwracali się do siebie per pan i pani. Pisali nie tylko o nauce, ale też o życiu prywatnym. Einstein wspierał nawet Skłodowską-Curie podczas jej romansu z innym mężczyzną, który wywołał oburzenie w świecie nie tylko naukowym.

Jak powstawała książka?

W pozyskaniu listów pomocne były archiwa pism Einsteina przechowywane w Jerozolimie. Łabno-Fałęcka opowiedziała o tym, jak Fundacja Edukacji dla Przemysłu musiała uruchomić swoje kontakty, by do takich archiwów dotrzeć.

– Tam zaczęliśmy szukać. Archiwum w Jerozolimie było pięknie poukładane – przypominała Ewa Łabno-Fałęcka, która dodała, że nieco trudniej było pozyskać archiwa we Francji.

Część listów, do których dotarto właśnie tam, nie były nawet zarchiwizowane. Co ciekawe: te listy były wciąż napromieniowane. Promieniowanie przekraczało nawet dzisiejsze normy. To opóźniło powstanie książki, ponieważ listy musiały zostać poddane dekontaminacji.

Książkę, o której dyskutowano, można było pozyskać w księgarni zlokalizowanej w przestrzeniach EFNI. Dystrybucję prowadzi Muzeum przy ulicy Freta 16 w Warszawie.

W dyskusji udział wzięli:

  • Ewa Łabno-Fałęcka, prezeska, Fundacja Rozwoju Edukacji dla Przemysłu
  • Karol Jałochowski, dziennikarz, POLITYKA, PULSAR.pl