Klienci pewnej sieci sklepów spożywczych w UK zaczęli lepiej oceniać jej ofertę po tym, jak na paragonach otrzymywali kod do darmowych e-booków. Pierwszy całkowicie onlinowy bank finansuje ponad 1000 szkolnych bibliotek, żeby jednak pozostać w kontakcie ze społecznością lokalną. Podobno 7 minut czytania redukuje stres o 60 proc.! To tylko kilka ciekawostek, które przedstawili uczestnicy panelu dotyczącego czytania i umiejętności potrzebnych w pracy.
Empatia, kreatywność i szerokie horyzonty – te trzy hasła łączą czytelnictwo i jedne z bardziej poszukiwanych kompetencji w biznesie.
Jak to wykorzystać?
Dobrymi przykładami podzielili się uczestnicy panelu: Jonathan Douglas, prezes zarządu, National Literacy Trust, współtwórca programu Literacy Business Pledge, Mikołaj Małaczyński, prezes, Legimi Arkadiusz Mierzwa, dyrektor ds. komunikacji korporacyjnej, Jeronimo Martins Polska, Roisin Sharkey, dyrektor ds. zrównoważonego rozwoju i odpowiedzialności, KPMG UK.
Spotkanie prowadziła Maria Deskur, Ashoka Fellow, prezeska Fundacji Powszechnego Czytania.
„Kompetencje przyszłości to kompetencje komunikacyjne, logiczne myślenie i sprawczość”. Tymi słowami rozpoczęła spotkanie prowadząca, a był to cytat z ministry edukacji Barbary Nowackiej. Zdanie ważne w kontekście tego spotkania, ponieważ te właśnie kompetencje budujemy, czytając.
60 proc. firm w UK wyraża zaniepokojenie poziomem czytelnictwa (literacy – po angielsku oznacza czytanie i pisanie) w kraju. Jak zauważyła Roisin Sharkey, nie chodzi tutaj o słabe kompetencje w zakresie czytania, poprawnej gramatyki, czy interpunkcji. To coś więcej, ponieważ wiąże się z umiejętnościami komunikacji, perswazji i współpracy. A to przecież kompetencje kluczowe dla biznesu.
Dlatego też Literacy Business Pledge ustanowione po raz pierwszy w 2015 r., jest prowadzone przez National Literacy Trust przy wsparciu KPMG UK. To już dziewiąty rok akcji, która zgromadziła dotychczas 109 firm, zaangażowanych w podejmowanie działań na rzecz wspierania czytelnictwa w UK.
Soft skills – dla niektórych to całkiem hard skills, kluczowe dla rozwoju i ich kariery zawodowej, przekonywał Jonathan Douglas. W Wielkiej Brytanii znaleźć można wiele przykładów tego, jak biznes wspiera czytelnictwo poprzez działanie wspólnie z organizacjami pozarządowymi.
Dobrym przykładem tego typu działań na polskim podwórku jest – trwająca już 10. rok – akcja Biedronki, w której sieć nagradza debiutujących pisarzy i ilustratorów. Książka, która wygrywa w konkursie pt. „Piórko”, trafia następnie na półki sklepowe sieci. Jak zaznacza Arkadiusz Mierzwa (odpowiedzialny za komunikację Biedronki, ale również członek jury konkursu), ważne jest, aby w świat czytania wprowadzać już od najmłodszych lat. Dlatego też wszelkim akcjom typu „Gang Świeżaków” – pomimo, że bardzo komercyjnym – zawsze towarzyszy również sprzedawana w sklepie książka.
Kolejnym pomysłem na wspieranie czytelnictwa na polskim rynku jest pomysł Legimi. Firma oferuje dostęp do książek dla pracowników firm. Nowy pomysł na tzw. benefit? Akcja wystartowała w okresie pandemicznym. Czytanie okazało się bowiem szczególnie przydatne (ratujące!) w momentach kwarantanny, gdy nawet korzystanie z bibliotek było utrudnione. Akcja okazała się sukcesem i trafiła również do pracodawców myślących o wsparciu dobrostanu pracowników siedzących w domu z całymi rodzinami.
„Wystarczy 7 minut czytania, żeby zredukować stres o 60 proc.”
Ten argument trafia do działów HR. Dodatkowo – książki, czy poruszane w nich tematy i problemy, to przecież pretekst do rozmowy przy kawie w pracy czy pretekst do poszerzania horyzontów i rozwoju.
Biblioteki pracownicze to kolejny pomysł na dbanie o dobrostan pracowniczy. Jak zbadał Legimi, takie pomysły są bardzo wysoko oceniane przez pracowników.
Inspiracją dla firmy był w tym przypadku rynek niemiecki, gdzie największym dystrybutorem książek elektronicznych są biblioteki publiczne, a biblioteki pracownicze plasują się już na drugim miejscu!
Dlaczego biznes interesuje się czytelnictwem?
Wspieranie czytelnictwa przez firmy to już nie filantropia, jak zaznaczył Jonathan Douglas. To działanie, które przynosi zyski samym przedsiębiorcom, którzy kierują się słowami: „Thy’re doing good because it does good to them also”. Jako przykład podał współpracę National Literacy Trust oraz Premiere League, czy banku Chase (JP MOrgan), który finansuje szkolne biblioteki, żeby – mimo że całkowicie online – zostać w kontakcie ze społecznościami.
Czytelnictwo może więc wpisywać się doskonale w budowanie strategii przedsiębiorstwa, uzupełniając jego słabe punkty.
Okazuje się, iż możemy dokładnie policzyć starty wynikające z niskiego poziomu czytelnictwa w kraju.
Ciekawostką jest, że prestiżowa, międzynarodowa już nagroda jak Booker Prize wzięła swoją nazwę od… firmy transportowej, która zaczęła sponsorować nagrodę około 50 lat temu.