Polska liderem obronności: rozwój przemysłu zbrojeniowego i wsparcie dla Ukrainy

Wojna tuż za naszymi granicami i rosnące napięcia geopolityczne zmieniły reguły gry. Przemysł obronny to dziś nie tylko fundament bezpieczeństwa, ale też potężne koło zamachowe europejskiej gospodarki. Kraje NATO biją rekordy wydatków na armię, a Polska, inwestująca w obronność niemal 5% PKB, wyrasta na absolutnego lidera sojuszu.

Kiedy Unia Europejska uruchamia kolejne miliardy na wspólne zamówienia i produkcję sprzętu wojskowego, nasz kraj staje przed historyczną szansą. Skala inwestycji, potencjał produkcyjny i nowoczesne zaplecze technologiczne sprawiają, że Polska staje się kluczowym hubem zbrojeniowym w tej części świata.

Wydatki zbrojeniowe a zwłaszcza ich konsekwencje muszą zostać w Polsce. To myśl, która wybrzmiała na początku debaty, dotyczącej obronności. A wybrzmiała dlatego, że była zgodną odpowiedzią na otwierające dyskusję pytanie: czy Polska może stać się liderem przemysłu obronnego w Europie? Paneliści, zachęceni przez moderującego dyskusję Marka Górskiego, prezydenta Konfederacji Lewiatan, udzielili także krótkiej indywidualnej odpowiedzi na postawione pytanie.

Tak – stwierdził Maciej Witucki przewodniczący Rady Głównej Konfederacji Lewiatan, ale zaznaczył, że chodzi o bycie współliderem we współpracy, bo celem jest koordynacja tych projektów z innymi krajami europejskimi.

Tak – przyznała Magdalena Sobkowiak Czarnecka pełnomocnik Rządu do spraw Instrumentu na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy, która dodała, że dawno odeszliśmy od czasów, gdzie każdy kraj europejski ma mieć inny sprzęt. Integracja i współpraca zbrojeniowa powinny być celem państw tworzących wspólnotę.

Z tezą zgodził się Andrzej Grzyb. Przewodniczący sejmowej komisji obrony narodowej, akcentował to, że zdolności obronne państwa są funkcją dobrze funkcjonującej gospodarki. Jeśli pieniądze łożone na rozwój wojska nie będą generowały naszych zdolności produkcyjnych, to znaczy, że jesteśmy złymi gospodarzami – konkludował Grzyb.

Tak – mówił Adam Leszkiewicz, prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej, dodając, że przemysł zbrojeniowy polski rozwija się, nie tylko poprzez rozwój linii produkcyjnych, ale też przez rozwój zatrudnionych pracowników.

Rola parlamentu w rozwoju obronności 

– Do kompetencji państwa należy budowanie zdolności obronnych. Budżet, sięgający prawie 5% polskiego PKB, buduje uznanie na arenie międzynarodowej. Nasza mapa zamówień buduje też relacje z partnerami spoza Polski. Z drugiej strony nasze produkty zyskały uznanie, po wykorzystaniu ich na wojnie w Ukrainie. To buduje markę, ale stawia pytanie o nasze możliwości produkcyjne- mówił Andrzej Grzyb.

Co może zrobić parlament? Uchwalić budżet oraz znaleźć pieniądze przeznaczane dla Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Trzecim filarem, który miał zostać uregulowany ustawowo, był europejski problem SAFE. 

– To prezydent wyrzucił ustawę o SAFE do kosza – od mocnych słów dyskusję zaczęła Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, pełnomocnik Rządu do spraw Instrumentu na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy. Jej zdaniem polityczna dyskusja w sprawie SAFE przykryła najistotniejsze walory tego programu.

– Po raz pierwszy UE inwestuje na taką skalę w zbrojenia. To my byliśmy inicjatorem tego patentu! Patent polega na tym, że zamiast pożyczać pieniądze solo, kraje lewarują się lepszym ratingiem unijnym – wyjaśniała Sobkowiak-Czarnecka.

Rola sektora prywatnego 

– Rola sektora prywatnego powinna być dominująca – mówił Maciej Witucki, przewodniczący Rady Głównej Konfederacji Lewiatan.

– Państwo powinno przyjąć rolę zamawiającego w długim okresie. Sektor prywatny powinien odpowiadać za suwerenność naszego przemysłu. Kolejna sprawa to pilnowanie praw prywatnych przedsiębiorców. Jako przykład podam los prywatnej firmy chcącej produkować amunicję kalibru 155 mm. Wtedy liberalne media krzyczały, że państwo utraci kontrolę nad produkcją strategicznej amunicji. To szybko pokazało, jak zderzamy się z monopolem państwa. Dziś budowanie takiej fabryki zgodnie z procedurami to jakaś kompletna katastrofa – mówił Maciej Witucki.

Gotowość polskiego przemysłu 

Czy polski przemysł jest dziś gotowy na skalę wyzwań jaka przed nami stoi – pytał prezydent Konfederacji Lewiatan.

Na to pytanie odpowiedział prezes PGZ.

– Nie mam zamiaru bronić monopolistycznej pozycji PGZ. Wprost przeciwnie. My tym monopolistą być nie chcemy. Będziemy organizować spotkania z firmami prywatnymi, które chcą z nami współpracować albo poprzez PGZ dotrzeć do polskiego wojska. Mamy już ponad 150 zgłoszeń na takie spotkania. Będziemy debatować, jak to zorganizować. Pomówimy o regułach gry w tym biznesie. Jesteśmy zdecydowanym zwolennikiem tezy, że tylko wspólnie możemy zbudować potencjał polskiego przemysłu po to, żeby budować pozycję w Europie oraz stabilność funkcjonowania w długiej perspektywie – deklarował prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej Adam Leszkiewicz.

 
Rekomendacje dotyczące promocji Polski:
Promowanie polskiego sprzętu w warunkach realnego konfliktu i budowanie polskich zdolności obronnych na bazie wiedzy pozyskanej podczas realnego konfliktu (np. na Ukrainie).
Współpraca PGZ z sektorem prywatnym w budowie polskiego przemysłu zbrojeniowego. Wejście prywatnych firm w produkcję strategicznego uzbrojenia nie spowoduje utraty kontroli państwa nad produkcją określonego uzbrojenia.

W dyskusji udział wzięli:

Andrzej Grzyb, poseł, przewodniczący komisji obrony narodowej, Sejm RP

Adam Leszkiewicz, prezes, Polska Grupa Zbrojeniowa

Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, pełnomocnik Rządu do spraw Instrumentu na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy

Maciej Witucki, przewodniczący, Rada Główna, Konfederacja Lewiatan

Moderacja: Marek Górski, prezydent, Konfederacja Lewiatan