Pokolenia na rynku pracy – dialog młodych

Młode pokolenia, wychowywane w erze cyfryzacji, chcą elastycznej pracy i równowagi między obowiązkami zawodowymi a życiem prywatnym. To zupełnie inaczej, niż starsi pracownicy, którzy cenią stabilność i długofalowe relacje zawodowe oraz znane mechanizmy pracy. O różnicach tych dwóch podejść dyskutowano podczas debaty: „Pokolenia na rynku pracy – dialog młodych”.

Prowadzący debatę, prof. Mikołaj Pindelski z Katedry Teorii Zarządzania Szkoły Głównej Handlowej powiedział, że pokolenie Z ceni sobie jasne i klarowne przekazy oraz dobrą komunikację w firmie. „To może prowadzić do szeregu niedomówień, do tego, że zespoły złożone z różnych pokoleń mogą mieć problemy żeby się ze sobą porozumieć, a co za tym idzie – żeby osiągnąć efektywne rezultaty pracy”.

Gabriela Gacek, edukatorka w projekcie GenBoost i założycielka StraightApp wyjaśniała, że pandemia COVID-19 pokazała, jak bardzo niestabilne są dzisiejsze czasy i że nie można być pewnym niczego. To właśnie ukształtowało podejście Pokolenia Z do pracy. Zaznaczyła jednak, że międzypokoleniowe zespoły wypracowują podobne cele i co sprzyja efektywnej współpracy, bez względu na wiek.

Dominik Kuc z Fundacji GrowSPACE, zajmującej się przede wszystkim zdrowiem psychicznym młodych ludzi, zaznaczył, że pokolenie Z, które wchodzi teraz na rynek pracy, kieruje się dodatkowymi wartościami względem starszych pracowników:  „To, co jest zdecydowaną różnicą – młode pokolenie myśląc o swoim miejscu pracy mówi, że musi w nim widzieć sens, mieć sprawczość, wpływ na szersze grono”, powiedział Dominik Kuc.

Julia Wojciechowska z Fundacji Zryw dodała, że pokolenie Z jest bardziej otwarte na autentyczność i świadomość przełożonego, ceni dobrą atmosferę i wzajemny szacunek. Podobnie jak Dominik Kuc zgodziła się, że Zetki chcą widzieć sens i sprawczość w swojej pracy.

Z kolei Bartosz Traczyk, student SGH, przewodniczący Koła Naukowego  Finansów i Makroekonomii dodał, że  pokolenie Z jest różnorodne, tak, jak wszystkie pokolenia. Ale właśnie Zetki akcentują tę różnorodność. „Ważniejsze niż to, z którego pokolenia jesteśmy, jest to, czy ktoś jest intro- czy ekstrawertykiem, jaką ma odporność psychiczną, to może być ważniejsze, niż patrzenie na wiek”, powiedział. Podobne zdanie wyraziła Michalina Popko, studentka Uniwersytetu Warszawskiego: „Możemy mieć Zetki, które będą mieć więcej cech pasujących do pokolenia Y, a możemy mieć kogoś z pokolenia X, który ma najwięcej wspólnego z pokoleniem Z”.

Prelegenci zgodzili się, że pokolenie Z ma inne perspektywy niż młodzi 30 lat temu. Ze względu na rosnące ceny, ma bardzo małe szanse na zakup mieszkania czy kredyt hipoteczny, dlatego żyje dniem dzisiejszym, często zmienia pracę, próbuje różnych rozwiązań, czerpie z życia pełnymi garściami.

Wszyscy zgodzili się, że mogą się wiele uczyć od innych pokoleń i czerpać z doświadczenia starszych.

 

W debacie wzięli udział:

– Gabriela Gacek, edukatorka w projekcie GenBoost, założycielka StraightApp

– Dominik Kuc, członek zarządu, GrowSPACE

– Michalina Popko, studentka UW, GenbOOst

– Bartosz Traczyk, student SGH, przewodniczący SKN Finansów i Makroekonomii

Julia Wojciechowska, Fundacja Zryw

Moderacja: Prof. Mikołaj Pindelski, Katedra Teorii Zarządzania, SGH