Od aren sportowych po atrakcje turystyczne. Instytucje, które tworzą globalny wizerunek państwa 

Emocje i widowisko oraz rekreacja i wypoczynek, ale tylko pozornie! Dziś sport i turystyka to potężne narzędzia w globalnej walce o wielkie inwestycje, najlepsze talenty i uwagę całego świata. Jak mądrze rozegrać ten mecz, by wygrać wizerunek nowoczesnego kraju? To zadanie dla związków sportowych, organizacji turystycznych i samorządów, które stoją przed strategicznym zadaniem. To one w dużej mierze piszą opowieść o naszej marce na arenie międzynarodowej. 

Jak zatem skutecznie walczyć o zagranicznego turystę? Czy wciąż opłaca się organizować wielkie, międzynarodowe imprezy? Jak zwyciężyć w wyścigu o realne i długofalowe zyski zarówno te gospodarcze, jak i społeczne?

– Mamy sprzężenie dwóch wartości. Świata sportu, gdzie są emocje i tam właśnie łatwo sprzedawać marzenia. W ślad za tym idzie turystyka. Wydarzenia sportowe łączą się z turystyką – wyjaśniał Piotr Borys, sekretarz stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki.

Dlatego na poziomie rządu budowana jest strategia związana z marką Polska. Pracuje nad tym m.in. Polska Organizacja Turystyczna we współpracy z innymi podmiotami. Jak zaznaczył wiceminister: przez 30 lat polskiej transformacji nie udało się wypracować systemu promocji Polski za granicą. Stąd budowa marki Polska. 

– Chodzi o to, by biznes i instytucje państwowe grały do jednej bramki – mówił metaforycznie wiceminister podczas wystąpienia wprowadzającego.

Konkluzją prelekcji była deklaracja dążenia Polski do organizacji igrzysk olimpijskich w 2040 albo w 2044 roku.

Jak zbudować silną markę na rynku turystycznym? O tym już dyskutowali obecni na scenie paneliści.

– Różne państwa mają różne zasoby gospodarcze, geograficzne, możliwości promocji. Sport niezależnie od tych uwarunkowań zawsze jakieś szanse promocji daje – tak rozpoczął dyskusję Michał Banasiak, prezes i współzałożyciel, Polski Instytut Dyplomacji Sportowej. Jak zaznaczył: szczególną uwagę np. podczas ceremonii otwarcia igrzysk olimpijskich przyciągają małe państwa, o których istnieniu mogliśmy nie mieć pojęcia. Często to kilkusekundowe okienko w czteroleciu, kiedy sportowców z małego kraju widzi cały świat, potrafi wygenerować określony ruch turystyczny. Idąc dalej, należy zwrócić uwagę na to, o ile większy ekwiwalent wizerunkowy mogą wygenerować państwa z większym potencjałem niż sportowi i geopolityczni outsiderzy.

W budowaniu marki naszego kraju za granicą mają pomagać wyspecjalizowane organizacje. 

– Polska Organizacja Turystyczna istnieje od 26 lat i dysponuje dużo mniejszym budżetem niż konkurencyjne organizacje nawet z mniejszych krajów. Mimo to udaje nam się osiągać sukcesy. Mamy siedmioprocentową dynamikę wzrostu ruchu turystycznego. To bardzo dobry wynik – mówiła Magdalena Krucz, prezeska Polskiej Organizacji Turystycznej.

Ponad 90 procent turystów postrzega Polskę jako kraj bogaty w zabytki i dziedzictwo kulturowe. Oprócz tego goście uważają nasz kraj za bezpieczny i nowoczesny. Tak wynika z badań przedstawionych przez prezeskę POT podczas dyskusji. 

Baza hotelowa w Polsce 

Hotele w Polsce są jednymi z najlepszych w Europie i na świecie. Świadczy o tym standard bazy noclegowej i jakość obsługi gości. O tym, że nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę, mówiła Elżbieta Lendo, prezes zarządu, Fundacja Polskie Hotele Niezależne.

– Goście z zagranicy cenią czystość i gastronomię w naszych hotelach. Choć tych gości zagranicznych jest zdecydowanie za mało. Gdy ten gość przyjeżdża, to my jesteśmy za cicho. Powinniśmy krzyczeć o tym, że jesteśmy nowocześni, otwarci, gościnni. Tylko potrzebujemy do tego spójnej promocji i komunikacji oraz wypracowania wizerunku. Bo ten wizerunek przyciąga uwagę. Jeśli wypracujemy stały wizerunek, to zmiany polityczne i geopolityczne go nie zmienią – wyjaśniała Elżbieta Lendo.

Hotele są przeważnie usytuowane w miastach, które przyciągają turystów. Jednym z miast najchętniej odwiedzanych przez gości z zagranicy jest Gdańsk.

– Ważne jest, by spojrzeć na marketing miejsc z innej perspektywy. Nie mieliśmy przez lata spójnej strategii podejścia do promocji. To zmusiło nas do pewnych rzeczy. Zastanawiamy się, czy widzimy efekt Euro2012? Tak, widzimy to aż do dziś. Lotniska, hotele, podejście do klienta. To wszystko z nami zostało – mówił Łukasz Wysocki, prezes Gdańskiej Organizacji Turystycznej, który dodawał, że musimy posiąść informacje dotyczące tego, czego turysta oczekuje od określonego miejsca.

– Wydawało nam się, że jesteśmy postrzegani przez turystów z zagranicy jako miasto historyczne. Badania pokazują jednak, że gość z Niemiec widzi Gdańsk jako zielono-niebieskie miasto, gdzie jest dużo zieleni i morze – mówił Łukasz Wysocki, pokazując, jak zaskakująco różne może być postrzeganie danego miejsca przez lokalnych mieszkańców i gości.

Paneliści zgodzili się również co do tego, że turystów do danego miejsca przyciągają nie hotele, a duże wydarzenia; m.in. wydarzenia sportowe, stąd konieczność walki o organizację ważnych imprez sportowych rangi mistrzowskiej.  

Rekomendacje dotyczące promocji Polski:

Budowa spójnego i stałego wizerunku kraju, skierowanego do turysty zagranicznego. Stały wizerunek przyciąga uwagę i dobrze utrwalony jest niezmienny nawet wobec zmian politycznych i geopolitycznych.

Wystąpienie wprowadzające: Piotr Borys, sekretarz stanu, Ministerstwo Sportu i Turystyki

Michał Banasiak, prezes i współzałożyciel, Polski Instytut Dyplomacji Sportowej

Magdalena Krucz, prezes, Polska Organizacja Turystycznej

Elżbieta Lendo, prezes zarządu, Fundacja Polskie Hotele Niezależne

Łukasz Wysocki, prezes, Gdańska Organizacja Turystyczna

Moderacja: Michał Gębski, Konfederacja Lewiatan