Europa traci na konkurencyjności – to fakt. Wobec narastającej presji geopolitycznej i taryfowej, konkretne ruchy legislacyjne mające na celu deregulację wydają się być koniecznością. Czy Europa jest skazana na bezustanna walkę z oporem ze strony biurokracji i lobbystów i gonienie za Stanami Zjednoczonymi i Chinami? Polska dołączyła do państw, dla których ten temat jest istotny: powołano rządowy zespół do spraw deregulacji, równolegle działa też sejmowa komisja pracująca nad działaniami mającymi poprawić efektywność produkcji w tym zakresie – jednak czy to wystarczy? Jak sprawić abyśmy nie byli uwięzieni w bezustannym cyklu nadregulacji i deregulacji?
Według otwierającej dyskusję diagnozy Marka Górskiego, prezydenta Konfederacja Lewiatan, Europa jest regionem przeregulowanym, hamowanym przez wysokie koszty. Dotychczasowe przepisy nie zawsze były wprowadzane z rozmysłem, a brak właściwej i skutecznej oceny skutów rozwiązań regulacyjnych często prowadził do ograniczenia rozwoju. Brak przewidywalności powoduje, że jako region tracimy konkurencyjność i a nasz rozwój jest hamowany. „Zaufanie a dopiero potem kontrola” – podkreślił – „Deregulacja to jest całkowita wolność bez ograniczeń, lecz partnerska współpraca oparta na mierniku efektywności.”
CEO InPostu, Rafał Brzoska, wezwał do natychmiastowych działań, nie gryząc się w język: konkurencyjność w Europie nie tyle spada, co szoruje po dnie. Zauważa, że kluczowym komponentem dla rozwoju jest inwestycja w sektor energetyki, który jest kluczowym komponentem potrzebnym Europie, by nie pozostała w tyle w wyścigu AI. Jako jedyne sensowne remedium na skalę europejską podał wybór niezależnego eksperta działającego na rzecz dobra wspólnego, mającego uprawnienia i możliwości, aby przebić opór ze strony biurokratów i lobbystów w Brukseli. A czego potrzebuje nasz kraj? „Więcej odwagi, więcej leadershipu ze strony rządu i premiera!” – grzmiał prezes Brzoska – „Profesjonalny project management, hamowanie ambicji urzędników, którzy szukają władzy, a nie dobra kraju, a także odpowiedzialna polityka w stanowieniu prawa i likwidowanie barier.”
Przedmówcom zawtórowała Joanna Makowiecka-Gatza, zwracając uwagę, że poziom regulacji europejskich jest formatowany na wczoraj, a więc nie odpowiada temu, co czeka nas w przyszłości. „Paradygmat układu sił świata się zmienia, obecne rozwiązania nie wystarczają. Stworzyliśmy reżim, w którym trudno funkcjonować, nie jest on odpowiedzią na przyszłość. Żadne państwo nie nadąży za szybko zmieniająca się rzeczywistością bez kapitału społecznego jakim jest zaufanie, które pozwala na zwrotność i podejmowanie działań” -stwierdziła prezeska zarządu Pracodawców RP
Zdaniem ministra Macieja Berka należałoby skończyć z nieustannym cyklem nadregulacji i deregulacji. Tylko to spowoduje, że nie będzie sie generować zbędnych obciążeń i kosztów. „Deregulacja nie może być mechanizmem na stałe” – zauważył w swojej wypowiedzi minister – „Podstawowym narzędziem w procesie stanowienia prawa powinien być dialog: dialog rzetelny i oparty o responsywność, ułatwiający implementację i egzekucję rozwiązań prawnych.”
Ryszard Petru, poseł na sejm RP i szef sejmowej komisji ds. regulacji, przestrzegał: „Populiści i faszyści stoją u bram! Potrzebny jest wielki przegląd prawa unijnego. Brak przyspieszenia efektywności i produktywności ze strony krajów europejskich powoduje, że nie jesteśmy wystarczająco konkurencyjni w porównaniu z krajami azjatyckimi, co może mocno wstrząsnąć naszym regionem. Jeśli wszyscy jako społeczeństwo nie będziemy dobrze zarabiać, populiści i faszyści dojdą do władzy w Europie”.
W dyskusji udział wzięli paneliści:
- Maciej Berek, minister ds. nadzoru wprowadzania polityki rzadu
- Rafał Brzoska, CEO, InPost
- Marek Górski, prezydent Konfederacji Lewiatan
- Joanna Makowiecka-Gatza, prezes zarzadu Pracodawcow RP
- Ryszard Petru, poseł na sejm RP, przewodniczący sejmowej komisji ds. deregulacji
Moderował Krzysztof Kajda, Konfederacja Lewiatan