Jak wzmocnić Radę Dialogu Społecznego, aby wspierać wzrost gospodarczy i inwestycje dla dobra firm i ich pracowników

Początkowy okres działalności powołanej dziesięć lat temu Rady Dialogu Społecznego pokazał, że możliwy jest konstruktywny dialog trójstronny między rządem, związkami zawodowymi i organizacjami reprezentującymi interes pracodawców. W teorii pozycja formalna Rady i posiadane przez nią kompetencje gwarantują jej uczestnictwo w procesie legislacyjnym, jednak stopniowo popadła ona, zdaniem wielu, w funkcjonowanie fasadowe, ograniczając głównie się do opiniowania projektów i ustaw rządowych. Dziesięciolecie funkcjonowania RDS to doskonały pretekst do sformułowania oceny jej działalności – jaki byłby właściwy kierunek mogący sprawić, aby dialog społeczny funkcjonował lepiej?

Zgodnie z funkcjonującym w powszechnej świadomości żartobliwym powiedzeniem, konsensus osiągnięty drogą kompromisu to stan rzeczy, ktory jest tak samo mało zadowalający dla wszystkich stron zaangażowanych w jego wypracowanie. Jednak dyskusje i negocjacje budujące dialog społeczny, uwzględniający różne perspektywy i interesy jest kluczowy dla budowy dobrego ładu społeczno-gospodarczego.

Rzadko zdarza się, aby w swojej ocenie dotychczasowych działań Rady Dialogu Społecznego zgodni byliby przedstawiciele dwóch, wydawać by się mogło, sprzecznych punktów widzenia; zarówno Marek Górski, prezydent Konfederacji Lewiatan, jak i przewodniczący OPZZ, Piotr Ostrowski diagnozowali ten sam problem stojący na przeszkodzie w walce o wspólny interes narodowy – w dialogu trójstronnym, to rząd stoi na pozycji hegemona, który, choć uczestniczy w rozmowach, to narzuca ton dialogu. „Zasady konsultacji to bardzo istotna kwestia; musimy chcieć siebie wzajemnie słuchać.” – podkreślił Marek Górski.

Karolina Woźniczko (ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej) zwróciła jednak uwagę na to, że Rada jest zasypywana projektami: „Mnogość legislacji może powodować brak czasu na zajęcie się istotniejszymi sprawami”. Wśród innych czynników hamujących pracę Rady zauważa też wzrost ilości organizacji pracodawców i brak konsesusu wewnętrznego.

„Teoretycznie istniejące organizacje pracodawców wpływają na budowę poczucia fasadowości w działalności Rady” – zgodził się Artur Mazurkiewicz (Dolnośląscy Pracodawcy), dodając – „Podstawowym problemem jest brak sprawczości na każdym szczeblu”.

Główny inspektor pracy, Marcin Stanecki, na pracę RDS patrzy jednak optymistycznie: „Nie doceniacie Państwo swojej roli. Każde spotkanie Rady Dialogu Społecznego jest cennym doświadczeniem. W wielu kwestiach bardzo trudno osiągnąć jest kompromis, ponieważ różnicę w perspektywach są duże. Dialog jest niezmiernie ważny i cieszę się że jest. Ma naprawdę głęboką wagę i wymaga docenienia”.

Udział w dyskusji wzięli:

  • Piotr Ostrowski, przewodniczący OPZZ, wiceprzewodniczący RDS
  • Marek Górski, prezydent Konfederacji Lewiatan, wiceprzewodniczący RDS
  • Artur Mazurkiewicz, prezes, Dolnośląscy Pracodawcy, szef rady regionu
  • Marcin Stanecki, Główny inspektor pracy, stały przedstawiciel w RDS
  • Karolina Woźniczko, wicedyrektor Departament Dialogu i Partnerstwa Społecznego, Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej

Prowadzenie:

Prof. Jacek Męcina, prawnik, doradca Konfederacji Lewiatan