„Sztuka nie potrzebuje pieniędzy, ale artyści już tak”. To zdanie zrobiło największe wrażenie wśród słuchaczy panelu dotyczącego relacji świata biznesu z przedstawicielami kultury. Prelegenci wyjaśniali, skąd biorą się pieniądze na kulturę i sztukę oraz jak ważna w tej materii jest rola biznesu. Czy sztuka, kultura i muzealnictwo mogłyby istnieć bez biznesu? Jakie korzyści wynikają dla firm z przeznaczania ogromnych funduszy na te dziedziny? Gdzie w tym wszystkim jest artysta i twórca, który przecież również musi utrzymać się ze swojej działalności? To tylko niektóre zagadnienia, które poruszyli goście zaproszeni do dyskusji w panelu „Biznes dla kultury: partnerstwo na przyszłość’ podczas tegorocznej edycji Europejskiego Forum Nowych Idei.
Historycznie kultura w Polsce była finansowana przez państwo, co zaznaczyła Ewa Bogusz-Moore, dyrektor naczelna i programowa Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach.
– W pandemii okazało się, że to dobrze, bo pieniądze na kulturę były zagwarantowane. Dzięki temu przetrwało wielu artystów. Z drugiej strony – jeśli są tylko te pieniądze, jedno źródło, to stajemy się ich zakładnikiem – wskazała na drugą stronę medalu Bogusz-Moore.
Jej zdaniem tu właśnie pojawia się pole do popisu dla sponsoringu i mecenatu kultury. Panelistka zadała też celne pytanie: na ile rzeczywiście jesteśmy gotowi dokładać się do kultury, a na ile usprawiedliwiamy się podatkami i oczekujemy, że kultura będzie nam zagwarantowana.
Sztuka też może być biznesem
Biznesowy aspekt kultury i sztuki poruszył reżyser teatralny Maciej Englert, który opowiadał o prywatnych teatrach, mających generować zysk. Artysta zwrócił też uwagę na instytucje stricte artystyczne, ponieważ ich zadaniem jest zatrudnienie zespołu i prowadzenie działalności, której przykładem są chociażby codzienne spektakle. Takie instytucje funkcjonują dzięki dotacjom.
– Myślę, że sponsoring występuje najczęściej na eventach. Wydarzeniach, którego kosztów jeden podmiot nie jest w stanie pokryć. Wtedy instytucje się jednoczą. Natomiast mało jest sponsorów, którzy chcieliby sponsorować instytucje np. w systemie rocznym. Mało kto się o to stara, bo mało kto ma szansę zyskać taką dotacje. Głównie dlatego, że jest to działalność niszowa – podsumował Englert.
Mecenat i sponsoring
Biznes coraz chętniej angażuje się we wsparcie instytucji i samych artystów, a idea, jaka za tym stoi to obustronne korzyści — poprzez dzielenie się własnymi zasobami, ułatwianie dostępu do nich szerokiej grupie odbiorców oraz działanie na rzecz otoczenia. O zasadzie wzajemności i budowania partnerskich stosunków mówiła Agnieszka Lajus, dyrektorka Muzeum Narodowego w Warszawie.
– Reprezentuję jedną z kluczowych i szacownych instytucji. W pewnym sensie czuję się tu ambasadorką muzeów w ogóle. Mamy rozległe doświadczenia zarówno ze spółkami Skarbu Państwa, takimi jak ORLEN czy PGE. Ta współpraca dotyczy nie tylko prostego sponsorowania wystaw czasowych, ale też rozmaitych programów, strategii i kampanii promocyjnych, wizerunkowych, edukacyjnych i badawczych. Spółki uczestniczą też w rozwoju podstawowej działalności, jakim jest wzbogacanie kolekcji – zaznaczyła dyrektorka muzeum.
Kluczem aktywności sponsoringowej i mecenatu nie jest jednak zysk. Paneliści zauważyli, iż owszem, muzea wpływają na turystykę, ale ich główną rolą jest budowanie społeczeństwa obywatelskiego, organizowanie miejsca kreatywności, inspiracji, dyskusji i poszerzania horyzontów.
Jakie korzyści daje biznesowi wejście do świata kultury?
W tym temacie głos zabrała filantropka Grażyna Kulczyk, która przyznała, że kieruje nią zasada: sztuka nie potrzebuje pieniędzy, ale artyści tak.
– Moją filozofią jest 50 procent biznesu i 50 procent sztuki – wyjaśniała Grażyna Kulczyk.
Filantropka od 10 lat działa w Szwajcarii i tam również wspiera kulturę i sztukę, chociażby poprzez wybudowanie muzeum. Przekładem filantropijnej działalności Grażyny Kulczyk w Polsce jest też działalność Starego Browaru w Poznaniu.
Wsparcie biznesu i państwa
ORLEN, jako spółka Skarbu Państwa, również angażuje się we wspieranie kultury w Polsce. Podczas panelu głos zabrała Lidia Kołucka, dyrektorka wykonawcza ds. sponsoringu w ORLENIE. Mówiła, że gdy została zaproszona do pracy w koncernie jej uwagę zwrócił fakt, że skala sponsoringu sportowego w spółce była do tej pory znacznie wyższa niż w przypadku projektów dotyczących kultury czy nauki, które były znacznie skromniej wspierane. Teraz polityka sponsoringowa ORLENU uległa zmianie.
– Oczywiście sport nadal jest dla nas bardzo ważny. Sport był jest i będzie mocnym filarem sponsoringu ORLENU, ale teraz wsparcie będzie miało uporządkowany charakter. Drugi filar, który wyodrębniliśmy, to obszar kultury i na niego chcemy stawiać równie mocno. Rośnie znaczenie tego obszaru w naszej strategii sponsoringowej – przyznała Kołucka.
W debacie udział wzięli:
Ewa Bogusz-Moore, Dyrektor naczelna i programowa, Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia w Katowicach
Maciej Englert, Reżyser teatralny
Lidia Kołucka, Dyrektora wykonawcza ds. sponsoringu, ORLEN SA
Agnieszka Lajus, Dyrektorka, Muzeum Narodowe w Warszawie
Grażyna Kulczyk, Przedsiębiorczyni, filantropka
Piotr Voelkel, Polski przedsiębiorca, mecenas projektów kulturalnych i edukacyjnych
Maciej Bąk, Dziennikarz, Radio Zet – moderator