Robert Lewandowski, a może Iga Świątek? Kto jest dziś globalną marką w świecie sportu? Rozpoznawalność sportowców (a tak naprawdę marek, którymi stały się ich nazwiska i wizerunki) czyni z nich swoistych ambasadorów nas
Czym w ogóle jest marka w sporcie?
– Marka to obietnica dotycząca danego produktu czy usługi. Po dotarciu do konsumenta wywołuje
W kontrze do tego stwierdzenia wystąpili Marek Szkolnikowski, reprezent
– Czy istnieje globalna marka poza Robertem Lewandowskim? Chyba nie do końca. Wizerunek Igi Świątek nie jest aż tak dobrze budowany, jakby wskazywały na to jej sukcesy – mówił Szkolnikowski.
– Poznaje się to, podróżując i stykając się z ludźmi, którzy nie mają nic wspólnego ze sportem. Kiedyś był papież, Boniek i Wałęsa. Lewandowski dołączył do tej grupy. I to są miłe gesty połączone z byciem Polakiem – mówił Kołodziejczyk, który dodał, że wszędzie na świecie pierwsze skojarzenie z Polską to właśnie nazwisko Lewandowski.
Bardzo często marka sportowa pozwala skojarzyć ludziom na świecie dany kraj – w tym przypadku Polskę – choć ludzie ci mogą w ogóle nie potrafić wskazać naszego kraju na mapie świata.
Magdalena Urbańska, która jest strateżką w sporcie, zwróciła uwagę, że osobą o ogromnym potencjale do budowania swojej marki w sporcie jest Ewa Pajor. To zawodniczka żeńskiej drużyny Barcelony, wyróżniająca się skutecznością zarówno w hiszpańskich rozgrywkach jak i w europejskiej Lidze Mistrzyń.
Menadżerka sportowa Monika Bodnarowicz przyznała, że marka Roberta Lewandowskiego będzie funkcjon
Wartością Roberta Lewandowskie
– Podczas wizyty w Turcji kilka osób zapytało mnie o to, jaka Iga Świątek jest prywatnie. Turcy uważają, że my wszyscy w Polsce znamy się osobiście. Nie potrafiłem odpowiedzieć na to pytanie. Choć padło jeszcze inne ciekawe pytanie: czy Adam Małysz został polskim prezydentem – anegdotycznie konkludował Kietliński.
Jak budować markę?
Tu szczególne kompetencje mógł zaprezentować przedstawiciel Totalizatora Sportowego, bo to właśnie TS jest jednym z największych sponsorów polskiego sportu.
– Totalizator jest liderem we wsparciu polskiego sportu, bo do tego został powołany – zaznaczał Kietliński.
W jego opinii w budowaniu marki sportowej ważna jest osobowość, która ma często większe znaczenie niż pieniądze przeznaczane na budowę marki. Jako przykład podał Aleksandrę Mirosław (mistrzynię olimpijską we wspinaczce sportowej), z którą Totalizator Sportowy współpracuje.
Temat pieniędzy w sporcie kontynuował Marek Szko
– Pieniędzy w polskiej piłce jest na tyle dużo, że już dawno powinien zostać zbudowany klub, który regularnie będzie występował w Lidze Mistrzów. Po prostu jest deficyt kompetencji – zauważył Szkolnikowski i kontynuował wypowiedź – Pieniędzy w polskim sporcie jest bardzo dużo, tylko problem polega na tym, że one nie trafiają w odpowiednie miejsca i nie są w odpowiedni sposób wydawane. Stąd dużo kryzysów. Stąd też takie wyniki na igrzyskach olimpijskich. To nie jest pewna przypadłość, która wydarzyła się za jednego, drugiego czy trzeciego rządu. To jest brak systemowej pracy; brak reform; brak zrozumienia w ogóle istoty sportu – mówił Szkolnikowski.
Wartość sportu w naszej gospodarce to 43 mld złotych. Predykcja to nawet 8-
W debacie udział wzięli:
Monika Bodnarowicz, Menadżer sportowy
Radosław Kietliński, Dyrektor, departament komunikacji korporacyjnej, Totalizator Sportowy
Michał Kołodziejczyk, Dyrektor, Canal+ Sport
Sebastian Parafjanowicz, Onet Sport – prowadzący dyskusję
Marek Szkolnikowski, Dyrektor ds. Sponsoringu sportowego, InPost
Magdalena Urbańska, Strateżka w sporcie