Rynek pracy 2030: produktywność, kompetencje, nowe technologie i migracje – jak przygotować polską gospodarkę?

Jak przygotować polską gospodarkę na wyzwania roku 2030, jakie umiejętności będą decydować o konkurencyjności firm, jak zwiększać efektywność pracy w warunkach niedoboru kadr oraz jak migracje mogą wspierać rozwój, nie generując napięć społecznych – to tylko niektóre pytania na które starali się odpowiedzieć uczestnicy panelu poświęconego rynkowi pracy.

Paweł Bechciński, dyrektor ds. ludzi i kultury organizacji w IKEA Retail, podkreślił, że w dynamicznie zmieniającym się otoczeniu rynkowym wygrywają te firmy, które potrafią szybko adaptować się nie tylko do trendów, lecz także do zmian w modelach biznesowych, takich na przykład jak rosnące znaczenie nowych kanałów sprzedaży. W przypadku IKEA już 37 proc. produktów sprzedawanych jest online, co wymusza dostosowanie modeli pracy do zmieniających się oczekiwań klientów. Kluczowa staje się elastyczność organizacyjna oraz gotowość do ciągłych zmian. Bechciński zwrócił również uwagę na znaczenie skutecznej adaptacji technologii, w tym narzędzi opartych na sztucznej inteligencji. Jego zdaniem nie wystarczy samo wdrożenie rozwiązań – konieczne jest zaangażowanie pracowników, aby technologia realnie wspierała organizację. Istotną rolę odgrywają także płaskie struktury organizacyjne oraz otwarty dialog w procesie wdrażania zmian, które zwiększają szanse na ich powodzenie.

– W obliczu niekorzystnych trendów demograficznych coraz częściej pojawia się pytanie, czy lukę na rynku pracy może wypełnić technologia. Coraz więcej wskazuje na to, że istotną rolę odgrywa tu sztuczna inteligencja, która już dziś przejmuje część obowiązków wykonywanych dotąd przez ludzi. Wiele firm korzysta z rozwiązań opartych na AI, choć nie zawsze ma tego pełną świadomość. W praktyce trudno dziś wskazać przedsiębiorstwa, które w mniejszym lub większym stopniu nie wykorzystywałyby narzędzi sztucznej inteligencji w swojej działalności. AI przestaje być wizją przyszłości czy źródłem obaw o utratę miejsc pracy. Staje się natomiast narzędziem budowania przewagi konkurencyjnej. Gdy ta przewaga maleje, firmy są zmuszone do zwiększania produktywności – a w tym procesie kluczowe wsparcie zapewnia właśnie sztuczna inteligencja. Wszystko wskazuje na to, że przyszłość rynku pracy będzie opierać się na ścisłym współistnieniu biznesu i technologii AI, a nie na ich wzajemnym wykluczaniu – powiedziała Bożena Leśniewska, wiceprezeska zarządu ds. rynku biznesowego, Orange Polska.

Prof. Paweł Strzelecki, wicedyrektor Instytutu Statystyki i Demografii SGH, zwrócił uwagę, że w 2022 roku polski rynek pracy został znacząco zasilony przez napływ migrantów z Ukrainy, którzy wypełnili luki kadrowe w wielu branżach. Jak podkreślił, pracownicy ci stosunkowo szybko znaleźli zatrudnienie. Jednocześnie zaznaczył, że Polska mierzy się ze spadkiem liczby osób w wieku produkcyjnym. W jego ocenie w kolejnych latach nie należy oczekiwać podobnej skali migracji, co oznacza, że do 2030 roku rynek pracy stanie się bardziej wymagający. Mimo to stopa bezrobocia pozostanie na niskim poziomie. Najpoważniejsze wyzwania dopiero jednak nadchodzą. Jak ostrzegł, w perspektywie 15–20 lat, wraz z przechodzeniem na emeryturę pokolenia wyżu demograficznego, sytuacja może stać się krytyczna dla stabilności rynku pracy.

Prof. Joanna Tyrowicz, członkini Rady Polityki Pieniężnej, współzałożycielka i członkini zarządu think-tanku GRAPE przekonywała, że rynek pracy znalazł się w nowej fazie, w której dotychczasowe mechanizmy przestają działać skutecznie. System pośrednictwa pracy oraz obieg informacji o ofertach zatrudnienia pozostają niewydolne, co dodatkowo komplikuje sytuację pracodawców i kandydatów. Coraz wyraźniej widać także zmianę trendów: informacje o wzroście zatrudnienia będą należeć do rzadkości. To efekt niekorzystnych procesów demograficznych – spadek liczby ludności staje się trwałym zjawiskiem, które bezpośrednio przekłada się na kurczący się zasób pracowników. Zatrudnienie maleje, a niedobór kadr będzie się pogłębiał. W najbliższych latach znalezienie pracowników stanie się wyzwaniem nie tylko w przypadku młodych osób, lecz także w starszych grupach wiekowych. To nowa rzeczywistość, do której rynek będzie musiał się dostosować. Szczególnie trudna sytuacja dotyczy obszarów peryferyjnych, które wyraźnie wyhamowały rozwój. Dla działających tam przedsiębiorców pozyskanie pracowników staje się coraz większym problemem.

Włodzimierz Chróścik, prezes Krajowej Rady Radców Prawnych alarmował, że polski system legislacyjny coraz bardziej przypomina „fast food” – przepisy powstają szybko, ale często kosztem jakości. Jak wskazywał, mamy do czynienia z nadprodukcją prawa, a ponad połowa regulacji trafia do obiegu bez odpowiednich konsultacji społecznych. Nowe akty prawne są nierzadko przyjmowane w ekspresowym tempie i wchodzą w życie niekiedy w ciągu zaledwie kilku dni, co utrudnia przedsiębiorcom dostosowanie się do zmieniających się wymogów. Skala obciążeń administracyjnych jest znacząca – obsługa podatkowa małej firmy w Polsce pochłania ponad 300 godzin rocznie, podczas gdy w Estonii zajmuje to około 50 godzin. Problemy widoczne są również w wymiarze sprawiedliwości. Postępowania o zapłatę potrafią trwać od pięciu do nawet siedmiu lat, co negatywnie wpływa na płynność finansową firm i ogranicza ich rozwój. Zdaniem Chróścika obecne otoczenie prawne nie tylko nie wspiera przedsiębiorczości, ale również nie przyczynia się do łagodzenia wyzwań demograficznych, przed którymi stoi polska gospodarka.

 

Panel moderował Robert Lisicki, Konfederacja Lewiatan