Jak mądrze wspierać inwestycje firm w innowacje i B+R z unijnych pieniędzy

Czy nowa perspektywa finansowa Unii Europejskiej to szansa na reset polityki innowacyjnej Polski? Jak sprawić, by unijne środki na badania i rozwój przekładały się na realne efekty? O tym debatowali uczestnicy EFNI, analizując dotychczasowe doświadczenia i kierunki zmian w systemie wsparcia B+R.

Prowadząca rozmowę Marzena Chmielewska z Konfederacji Lewiatan już na wstępie zarysowała paradoks. Od wejścia do UE Polska konsekwentnie inwestuje w innowacje oraz badania i rozwój (B+R). W dwóch flagowych programach – Innowacyjna Gospodarka i Inteligentny Rozwój – zrealizowano łącznie 30 tys. projektów; kolejne projekty są realizowane w programie FENG. Ewaluacje pokazują, że unijne środki przyspieszyły wzrost nakładów na B+R. A jednocześnie, jesteśmy stale na końcu stawki krajów unijnych, jeżeli chodzi o ranking innowacyjności. Wniosek: same dotacje nie zmieniają status quo.

Prof. Jerzy Małachowski, dyrektor Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, akcentował konieczność powiązania innowacji z nauką. Dlatego od 2025 r. konkursy NCBiR mają wymóg udziału konsorcjanta w postaci uczelni albo instytutu – to on ma wnieść do projektu elementy wnikające z innowacji. W poprzednim okresie innowacje polegały często na kupowaniu gotowych rozwiązań; dziś innowacja ma wyrastać ze współpracy z otoczeniem naukowym.

NCBR zdefiniował w swojej strategii cztery kluczowe obszary wsparcia: cyfryzacja, transformacja energetyczna, obronność i bezpieczeństwo oraz zdrowie publiczne. Konkursy w tych obszarach budzą olbrzymie zainteresowanie przedsiębiorców. Dyrektor NCBR podkreślał rolę edukacyjną Centrum. – Trzeba przygotowywać nasze firmy, uczelnie i instytuty na nadchodzące zmiany w systemie i na zmniejszający się udział programów strukturalnych – mówił.

Uproszczenie procedur i jasna priorytetyzacja to – zdaniem dyrektora – minimum, o które Polska powinna powalczyć w nowej perspektywie, tak by owoce inwestycji B+R nie wyciekały poza UE.

Krzysztof Gulda p.o. prezesa Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, zgodził się z tezą o paradoksie polskiej innowacyjności: rosnące przez 20 lat nakłady nie przekładają się na efekty. Diagnozował bez ogródek: – dolewamy coraz więcej pieniędzy do starego mechanizmu. Efekt jest taki, że zwiększamy nakłady, budżety i wymagania, ale cały ten system jest osadzony w starym sposobie myślenia, zarówno na uczelniach, w instytutach badawczych, jak i w Polskiej Akademii Nauk. Powolne reformy odbywają się przy wielkim oporze w środowisku naukowym. Może rozwiązaniem jest ucieczka z istniejącego systemu i stworzenie nowych ośrodków na miarę nowych czasów i nowego pokolenia – zastanawiał się prezes PARP.

W sercu problemów leży przeregulowanie systemu europejskiego. – Tam gdzie tylko to możliwe powinniśmy deregulować – ocenił prezes Gulda. Polska mogłaby być liderem propozycji zmian deregulacyjnych w obszarze prawa konkurencji, ujednolicenia zasad programów centralnych i programów regionalnych oraz wzmacniania ekosystemu innowacji.

Odpowiedzią na bolączki systemu ma być także lepsze targetowanie wsparcia – zamiast finansowania „wszystkiego dla wszystkich”. W tym duchu PARP rozwija program STEP, zawężający pomoc do strategicznych obszarów.

Jacek Karnowski, sekretarz stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej, przypomniał, że Unia dała nam „kopa” w obszarze B+R. Przedstawił dane dowodząc, że bardzo powoli, ale jednak wspinamy się po drabince innowacyjności. Wejście na wyższy poziom wymaga jednak zmiany kultury instytucjonalnej: mniej biurokracji i podejrzliwości wobec przedsiębiorców – trzeba mieć świadomość, że nie każda innowacja kończy się sukcesem.

W kontekście platformy STEP minister zauważył, że jest to budowa odporności europejskiej, wpisuje się więc w środki na poziomie centralnym. Jednocześnie STEP to dla przedsiębiorców szkoła przyszłej architektury funduszy: jeśli nie nauczymy się z nich korzystać to nie będziemy mieli kompetencji w programie Horyzont. Coraz większa część funduszy unijnych przesunie się w kierunku Brukseli – przewidywał minister.

Paneliści zgodzili się, że kluczowe jest już dziś przygotowanie się do nowej perspektywy finansowej Unii Europejskiej.

Uczestnicy:

  • Krzysztof Gulda, p.o. prezesa, Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości
  • Jacek Karnowski, sekretarz stanu, Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej
  • Jerzy Małachowski, dyrektor, Narodowe Centrum Badań i Rozwoju

Moderacja: Marzena Chmielewska, Konfederacja Lewiatan