Pytanie, które było tematem tego panelu, jest jednym z najczęściej zadawanych w Unii Europejskiej. Plan był ambitny. Neutralność klimatyczna do 2050 roku pięknie wyglądała jako idea, ale rzeczywistość szybko ją zweryfikowała. Zwłaszcza po tym jak w 2022 roku świat ogarnął dawno niewidziany głęboki niepokój. Czy Zielony Ład da się uratować? Z czego trzeba będzie zrezygnować? O tym rozmawiali uczestnicy debaty podczas EFNI w Sopocie.
Jaka regulacja Zielonego Ładu jest dla Polski najbardziej problematyczna? To pytanie zadano na początku rozmowy profesor Dorocie Niedziółce z SGH. – To, co stanowi największe wyzwanie, to konieczność sprostania wymogom dotyczącym zarówno ograniczenia emisji, jak i w konsekwencji bardzo wysokich kosztów ETSów. To rzutuje na konkurencyjność produkcji i usług. Do tego dochodzi zmienność regulacji wewnętrznych i niestabilność samej polityki – powiedziała prorektor Szkoły Głównej Handlowej.
Prezes Grupy ERGIS Tadeusz Nowicki na przykładzie swojej branży opakowaniowej pokazał, jakie problemy rodzą unijne regulacje. – Weźmy przykład śladu węglowego. Ponieważ tworzywa sztuczne w stosunku do swojej wytrzymałości są bardzo lekkie, ich ślad węglowy jest znacznie niższy niż substytucyjnych materiałów. Ale kiedy ktoś taki jak ja, podaje takie argumenty, natychmiast w kontrze budzą się argumenty populistyczne. A to one mają istotny wpływ na wyborców, a tym samym na naszych reprezentantów w demokratycznych instytucjach. Dlatego UE chciała bardzo przyspieszyć. Zaatakowała na dobrym kierunku, ale niestety ambicja i chęć spowodowały, że tak ważną regulację wprowadzono bez żadnego badania wpływu ekonomicznego tych decyzji – powiedział Tadeusz Nowicki. Dodał, że Unia ma też na koncie sukcesy. Jednym z nich jest wyeliminowanie toksycznych dodatków umieszczanych od lat w tworzywach sztucznych.
Czy jesteśmy gotowi na wdrażanie Zielonego Ładu? – Nie jesteśmy gotowi. I państwa członkowskie nie są gotowe – powiedział Michał Obiegała, prezes bp Polska. – Przepisy wykonawcze w większości krajów członkowskich nie istnieją. Każdy z przedsiębiorców przygotowuje się na podstawie przepisów unijnej dyrektywy. Ale jak ona będzie implementowana w krajach członkowskich? Tego nie wiemy. Przypominam, że Zielony Ład nazywa się Green Deal. Jest więc porozumieniem. A jeśli widzimy, że porozumienie nie działa, to je zmieniamy i dostosowujemy – dodał Michał Obiegała.
Wiceprezes ORLEN S.A. Witold Literacki zwracał uwagę na realne wyzwania wiążące się z wdrożeniem Zielonego Ładu. – Jeśli chodzi o przyszłość Zielonego Ładu, jesteśmy realistami. Nasz kraj jest wciąż głęboko zakorzeniony w paliwach kopalnych i dużych nakładów czasu i środków wymagać będzie dekarbonizacja kraju takiego jak nasz – zaznaczał Witold Literacki. Jednocześnie podkreślił, że kolejne etapy transformacji energetycznej mogą zostać osiągnięte dzięki innowacjom i przemyślanej strategii.
Europoseł Krzysztof Hetman zwrócił uwagę, że Zielony Ład już w znacznej mierze został zmodyfikowany i urealniony. – Dzięki Parlamentowi Europejskiemu i presji, jaką Parlament Europejski zaczął nakładać od ubiegłego roku na Komisję Europejską, udało się zrewidować sporą część Zielonego Ładu. Choć dla mnie wciąż zbyt płytko i w stopniu niewystarczającym. Udało się to już w obszarze rolnictwa. Teraz trwają prace nad przesunięciem terminu zakazu produkcji spalinowych samochodów. Są kolejne zapowiedzi komisji, co do rewizji innych rzeczy. Wciąż jednak uważam, że działa ona zbyt wolno – dodał były minister rozwoju i technologii.
Rozmowę prowadził Jakub Safjański z Konfederacji Lewiatan, a jego gośćmi byli:
- Krzysztof Hetman, poseł do Parlamentu Europejskiego,
- Witold Literacki, wiceprezes zarządu ds. korporacyjnych i pierwszy zastępca prezesa zarządu ORLEN S.A.,
- prof. Dorota Niedziółka, prorektor ds. rozwoju i kierownik Katedry Geografii Ekonomicznej SGH,
- Tadeusz Nowicki, prezes Grupy ERGIS,
- Michał Obiegała, prezes bp Polska
- Hubert Różyk, dyrektor departamentu edukacji i komunikacji Ministerstwa Klimatu i Środowiska.