Między dziś a jutrem: dobrostan w organizacjach

Dobrostan zaczyna się od rozmowy. Eksperci i praktycy biznesu uczestniczący w panelu podczas jesiennej edycji EFNI zgodzili się, że kulturę sprzyjającą zdrowiu psychicznemu buduje się nie przez katalog benefitów, a przede wszystkim przez relacje. 

Dobrostan nie ma jednej definicji. Kuba Giedrojć z Konfederacji Lewiatan akcentował bezpieczeństwo psychologiczne i potrzebę budowania środowiska, w którym można wyrażać siebie i dawać feedback bez lęku. Tomasz Rowiński z Think Tanku SGH dla Ochrony Zdrowia wskazał filary dobrostanu przedstawiane przez naukę: relacje, samostanowienie i autonomię finansową, a także wkład w społeczność. Z perspektywy NGO Marzena Dusza, reprezentująca Center for Innovative Education, podkreślała, że bez zadbania o tych, którzy wspierają innych, organizacje szybko się wypalają.

Najmocniej wybrzmiały jednak wątki praktyczne. „Czy marchewka w czwartki ma sprawić, że będzie lepiej w pracy, czy że będziemy dłużej w pracy? Nie da się zastąpić marchewką leadershipu” – mówił Kuba Giedrojć. Tomasz Rowiński dodawał, że dwa twarde wskaźniki alarmowe to rosnące L4 i prezenteizm (obecność mimo choroby), które obniżają efektywność i podnoszą konfliktowość zespołów.

Głosy praktyka płynęły również od Izy Nasiłowskiej-Włodarek z Benefit Systems. „Dobrostan każdego z nas jest zupełnie czymś innym. Dla kogoś to rozwój osobisty, dla innej osoby to przepracowanie umiejętności komunikacyjnych albo zmierzenie się z problemami zdrowotnymi. O ile dziś mamy określony swój dobrostan, jutro przynosi nowe realia” – mówiła. Zastrzegała, że pokazowe biura i „owocowe czwartki” nie budują poczucia bycia dostrzeżonym. Miejsce pracy powinno być nie tylko ładnym wyposażeniem i tym, co mamy w kuchni, tylko przestrzenią do rozwoju” – zauważyła.

Nasiłowska-Włodarek podkreślała rolę liderów. Mamy bardzo ważną grupę, która powinna być ambasadorem dobrostanu w organizacjach to grupa menedżerska” – przekonywała. Porównała ich do zawodowych sportowców, którzy potrzebują stałego zaplecza psychologicznego i rozwojowego. Zwracała też uwagę na fałszywe oczekiwanie o zwrot z inwestycji w dobrostan. „Lubię porównanie jak robimy szkolenia z pierwszej pomocy, nikt nie pyta, ile żyć uratujemy” – zauważyła przedstawicielka Benefit Systems. Iza Nasiłowska Włodarek ostrzegła też, że wypalenie jako hasło jest coraz częstszym tematem. Ale – jak przekonywała – samo zorganizowanie webinaru na ten temat nie zastąpi zmiany praktyk i nie zaadresuje problemu.

Co robić? Paneliści rekomendowali prostą sekwencję. Po pierwsze: diagnoza kultury – czy ludzie są bezpieczni i sprawczy, po drugie: wsparcie menedżerów poprzez jasne ścieżki pomocy, konsultacje i po trzecie: dopasowane benefity – po rozmowie z zespołem, a nie „z katalogu”. Jako praktyczne rozwiązanie Marzena Dusza proponowała przesunięcie części budżetów integracyjnych w stronę programów „outdoor learning”, obcowania z naturą, które realnie odbudowują relacje w zespołach.

W panelu uczestniczyli:

  • Marzena Dusza, dyrektor zarządzająca, Center for Innovative Education
  • Kuba Giedrojć, Konfederacja Lewiatan
  • Iza Nasiłowska-Włodarek, Business Development Director, Benefit Systems
  • Tomasz Rowiński, Katedra Rachunkowości Menedżerskiej, Think Tank SGH dla Ochrony Zdrowia, SGH

Moderacja: Michał Wąsowski, zastępca szefa redakcji, money.pl