– Konstytucje coraz częściej stają się areną politycznego sporu – reinterpretowane, obchodzone lub zmieniane zgodnie z interesem chwilowej większości. W wielu państwach, zarówno globalnego Zachodu, jak i Globalnego Południa, rosnące wpływy sił populistycznych oraz skrajnie prawicowych podważają fundamenty liberalnej demokracji – podkreślali uczestnicy panelu „Demokracja w globalnym kryzysie. Jak bronić praworządności w erze populizmu i przesuwania granic w debacie publicznej?”
Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości i prokurator generalny przekonywał, że da się przywrócić praworządność w naszym kraju zgodnie z prawem, jednak nie tak szybko, jak byśmy tego chcieli. Jednym z narzędzi, z którego możemy skorzystać, jest wykładnia konstytucyjna – pozwala ona interpretować prawo w sposób, który wzmacnia fundamenty demokratycznego państwa.
Zdaniem ministra Żurka ważne jest odbudowanie nadziei w społeczeństwie. Pokazanie ludziom, że demokrację można i trzeba bronić. Niestety, część prodemokratycznego społeczeństwa jest dziś przerażona i obawia się, że nasze działania mogą nie przynieść oczekiwanego efektu. Dlatego tak istotne jest, by w procesie obrony demokracji podkreślać jej znaczenie dla zwykłych obywateli, że prawa i wolności są dla ludzi, a nie tylko dla instytucji czy elit politycznych. Silne, niezależne sądy i prokuratura to fundamenty bezpieczeństwa także dla gospodarki. Przedsiębiorcy mogą prowadzić swoje firmy z większą pewnością, gdy są przekonani, że prawo jest przestrzegane, a instytucje państwowe działają sprawiedliwie i niezależnie.
– Podczas ostatniej wizyty w Brukseli rozmawialiśmy również o tzw. europejskiej tarczy obrony demokracji. To dowód, że kwestie praworządności i ochrony demokracji są w Europie traktowane bardzo poważnie, a współpraca międzynarodowa może wzmocnić nasze działania w kraju. Musimy instytucjonalnie chronić społeczeństwo przed dezinformacją, fake newsami i działaniem botów w sieci. W tym celu konieczne jest powołanie niezależnej instytucji, która będzie w stanie w sposób rzetelny i wiarygodny prostować fałszywe informacje, wspierając tym samym obywateli w podejmowaniu świadomych decyzji – podsumował minister Żurek.
Marcin Wolny, adwokat i skarbnik zarządu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka powiedział, że nie istnieje alternatywa dla demokracji. Jak stwierdził, demokracja to albo pełne jej funkcjonowanie, albo nic – nie ma miejsca na model hybrydowy, w którym elementy demokratyczne funkcjonują obok autorytarnych praktyk.
– Doświadczenia ostatnich lat pokazały, że nasze instytucje demokratyczne były zbyt słabe i nie były odpowiednio przygotowane na pojawiające się zagrożenia. Brak silnych mechanizmów ochrony praworządności i niezależności instytucji sprawił, że populistyczne tendencje mogły rozwijać się bez przeszkód. Siłą demokracji musi być przede wszystkim wiarygodność instytucji. Tylko wtedy obywatele mogą ufać państwu, a system prawny i polityczny jest w stanie skutecznie przeciwstawiać się populizmowi i naciskom autorytarnym – powiedział Marcin Wolny.
Sylwia Gregorczyk-Abram, współtwórczyni i członkini zarządu Fundacji Wolne Sądy, podkreśliła, że żyjemy w czasach, w których trudno jednoznacznie określić, co jest legalne, a co nie – panuje swoisty chaos prawny. Jej zdaniem, jest to celowe działanie polegające na wprowadzaniu tzw. dualizmu prawnego, który sprawia, że obywatele tracą poczucie bezpieczeństwa i pewności w codziennym funkcjonowaniu.
Gregorczyk-Abram zwróciła uwagę, że język prawniczy, który kiedyś miał charakter neutralny i służył wszystkim obywatelom, dziś staje się narzędziem politycznym. Skutkiem tego jest nie tylko dezorientacja prawna, ale też realne zagrożenie dla praw i wolności jednostki.
Michał Wawrykiewicz, poseł do Parlamentu Europejskiego, stwierdził, że znajdujemy się w trudnej sytuacji, w której fundamenty państwa prawa zostały poważnie naruszone. Jak zaznaczył, polski wymiar sprawiedliwości został zdewastowany, a w przestrzeni publicznej obserwujemy niebezpieczną tendencję do normalizacji dewiacji – sytuacji, które wcześniej były uznawane za niedopuszczalne.
Wawrykiewicz zwrócił uwagę, że rozkład instytucji państwa prawa stanowił poważne naruszenie obowiązujących norm. Opinie o statusie sędziów są dziś skrajnie podzielone – jedne media przedstawiają tę kwestię w określony sposób, inne mają całkowicie odmienny punkt widzenia. W takiej atmosferze nie można zgadzać się na relatywizowanie dewastacji wymiaru sprawiedliwości ani traktować jej jako „normalnej”.
Poseł podkreślił konieczność zdecydowanego działania. Naprawa wymiaru sprawiedliwości powinna odbywać się przede wszystkim w interesie obywateli, którzy muszą mieć pewność, że prawo jest przestrzegane i że ich prawa są chronione.
– Trzeba wykorzystać wszystkie dostępne możliwości i narzędzia, aby skutecznie przywracać praworządność – dodał.
Prof. Marcin Wiącek, rzecznik praw obywatelskich, zwrócił uwagę, że kryzys władzy sądowniczej ma bezpośredni wpływ na liczbę i treść skarg składanych przez obywateli. Jak podkreślił, w polskim systemie prawnym panuje obecnie ogromny chaos – ludzie nie są w stanie jednoznacznie określić, jakie znaczenie prawne mają wyroki sądów, a podobna sytuacja dotyczy także orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego.
Obywatele nie mają możliwości odnalezienia wiarygodnej informacji, co prowadzi do szeroko rozumianego chaosu informacyjnego. W takich warunkach zaufanie do instytucji państwa dramatycznie spada, a funkcjonowanie systemu prawnego staje się coraz trudniejsze.
Prof. Wiącek podkreślił, że naprawa tej sytuacji nie jest możliwa bez odpowiednich działań ustawodawczych. Konieczne jest wprowadzenie ustawy, która uporządkuje funkcjonowanie sądów powszechnych, Trybunału Konstytucyjnego oraz Sądu Najwyższego. Tylko systemowe rozwiązania prawne mogą przywrócić przejrzystość, wiarygodność i przewidywalność polskiego wymiaru sprawiedliwości, a w konsekwencji – odbudować zaufanie obywateli do państwa prawa.
Dyskusję moderowała Joanna Bekker, wicedyrektor zarządzająca, wiceprezeska, Polityka Insight.