Wojenna odporność Ukrainy – lekcje dla Europy

Ponad 1300 dni pełnoskalowej wojny i Ukraina skutecznie się broni – z działającą administracją, innowacyjnym biznesem i świadomym społeczeństwem. O tym, jak budowana jest odporność wschodniego sąsiada i jakie wnioski możemy z tego wyciągnąć, dyskutowano podczas jesiennej edycji EFNI w panelu „Wojenna odporność Ukrainy – lekcje dla Europy”.

Moderator Andrzej Rudka z Konfederacji Lewiatan przypomniał, że w pierwszych tygodniach 2022 roku niewielu wierzyło w to, że Ukraina się obroni. Dziś, obok determinacji armii, widać odporność gospodarki, administracji i usług publicznych. 

Zdaniem Kateryny Glazkovej, dyrektor wykonawcza Związku Ukraińskich Przedsiębiorców, to tamtejszy sektor prywatny udźwignął rolę filaru państwa – 85 proc. firm wznowiło działalność, a małe i średnie przedsiębiorstwa potrafią funkcjonować nawet blisko linii frontu. Firmy inwestują w dywersyfikację energetyczną i logistyczną, przechodzą też do produkcji na rzecz obrony. Na zakończenie Kateryna Glazkova zaapelowała: „Nie wierzcie rosyjskiej propagandzie. Macie czas, by się przygotować — nie zmarnujcie go”. 

Prof. Maciej Duszczyk, wiceszef MSWiA, wskazywał, że Polska uczy się od Ukrainy przede wszystkim w obszarach działań antydronowych, ochrony infrastruktury krytycznej i ludności cywilnej.  W ocenie wiceministra Duszczyka, wnioski są proste: bez systemów antydronowych przy obiektach krytycznych Europa może „przegrać bez wojny”. „To, jak Ukraina przeszła ten proces, to jest coś, czego możemy się uczyć” – mówił wiceminister, zapowiadając zmiany w polskiej ustawie o ochronie ludności i obronie cywilnej

Bartłomiej Babuśka, prezes Agencji Rozwoju Przemysłu, podkreślał, że realne zagrożenia dla Polski to nie tylko ataki z powietrza, ale także sabotaż i dywersja uderzające w energetykę. „Nie jesteśmy jako kraj gotowi na pełzającą wojnę. Jeśli ktoś wysadzi stację transformatorową, nasze miasta mogą zacząć tonąć w ściekach, bo staną przepompownie” – ostrzegł. ARP zaproponowała więc ulokowanie w krajowych firmach produkcji generatorów, które mogłyby wesprzeć samorządy. Równolegle ARP włącza polskie strefy ekonomiczne w rozwój technologii dronowych.

Babuśka akcentował też, że odbudowę Ukrainy należy zaczynać teraz, na etapie planowania i w formule międzyrządowej, a nie rozproszonych przetargów. Testem dojrzałej współpracy ma być odcinek planowanej autostrady Szeginie–Lwów

Do odwagi w działaniu i myślenia o Ukrainie w kategoriach długofalowych inwestycji nawoływał także Jarosław Bełdowski z SGH i jednocześnie wiceprezes Kredobanku. „Polscy przedsiębiorcy, którzy oczekują zerowego ryzyka, nie powinni myśleć o Ukrainie. Ale ci, którzy potrafią działać mimo niepewności, znajdą tam przestrzeń nie tylko na zysk, lecz także na gospodarczy patriotyzm” – mówił. 

Dariusz Szymczycha, wiceprezes Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej zaznaczył, że odporność Ukrainy opiera się nie tylko na mobilizacji armii, ale i na sprawnym przywództwie, decentralizacji i digitalizacji państwa. Jego zdaniem, Europa musi docenić innowacyjność ukraińskich firm, szczególnie z obszaru nowych technologii. 

W panelu uczestniczyli: 

  • Bartłomiej Babuśka, prezes, ARP S.A.
  • Jarosław Bełdowski, Zakład Ekonomii Liberalnej, SGH
  • Prof. Maciej Duszczyk, podsekretarz stanu, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji
  • Kateryna Glazkova, dyrektor wykonawcza, Związek Ukraińskich Przedsiębiorców (SUP)
  • Dariusz Szymczycha, pierwszy wiceprezes, Polsko-Ukraińska Izba Gospodarcza

Moderacja: Andrzej Rudka, Konfederacja Lewiatan