Czy Polska potrafi odnaleźć się w szybko zmieniającym się świecie? Czy uda nam się utrzymać wysokie tempo wzrostu gospodarczego? Jakie nowe źródła wzrostu będą nam potrzebne i w jaki sposób zwiększyć konkurencyjność naszej gospodarki? Na te pytania starali się odpowiedzieć uczestnicy panelu „Polska gospodarka 3.0”.
Janusz Jankowiak, główny ekonomista, Polska Rada Biznesu zauważył, że polska gospodarka przez wiele lat wyróżniała się dużą elastycznością i zdolnością do szybkiego dostosowywania się do zmieniających się warunków rynkowych. Istotną rolę w tym procesie odgrywała jej specyficzna struktura – zdominowana przez mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa. To właśnie one, dzięki przedsiębiorczości, elastyczności i szybkim decyzjom, przyczyniły się do dynamicznego rozwoju gospodarczego ostatnich dekad.
– Jednak wchodząc w nową fazę rozwoju – gospodarkę 3.0, opartą na innowacjach, cyfryzacji i nowoczesnych technologiach – coraz wyraźniej widać, że dotychczasowy model wzrostu może nie wystarczyć. Małe firmy, które do tej pory były siłą napędową gospodarki, często nie dysponują wystarczającym kapitałem, zapleczem technologicznym ani kompetencjami, by inwestować w nowe technologie, automatyzację czy badania i rozwój. Brak takich inwestycji może w przyszłości ograniczyć ich konkurencyjność i spowolnić ogólny wzrost gospodarki – przestrzegał.
Monika Kurtek, główna ekonomistka, Bank Pocztowy SA stwierdziła, że dotychczasowy rozwój polskiej gospodarki opierał się przede wszystkim na taniej i stosunkowo dobrze wykształconej sile roboczej, wysokim napływie kapitału zagranicznego. Te czynniki przez wiele lat zapewniały nam przewagę konkurencyjną i pozwalały utrzymywać wysokie tempo wzrostu gospodarczego. Obecnie jednak coraz wyraźniej widać, że dotychczasowe motory wzrostu słabną. Polska wkracza w nową fazę rozwoju, w której kluczową rolę odegrają cyfryzacja, innowacyjność oraz wzrost produktywności. To właśnie one będą w najbliższych latach decydować o naszej pozycji konkurencyjnej w Europie. Środki z Krajowego Planu Odbudowy mogą jeszcze przez pewien czas podtrzymywać wysoki poziom inwestycji i dynamiki PKB. Dzięki nim w 2026 roku tempo wzrostu gospodarczego może sięgnąć nawet 4 proc., co byłoby wynikiem bardzo dobrym na tle innych państw Unii Europejskiej.
– Jednocześnie przed polską gospodarką stoją poważne wyzwania strukturalne. Najpoważniejszym z nich jest sytuacja demograficzna – kurczy się liczba osób w wieku produkcyjnym, co ogranicza dostępność pracowników i zwiększa presję płacową. W tej sytuacji kluczowe znaczenie będzie miała dobrze przemyślana i konsekwentnie realizowana polityka migracyjna, pozwalająca uzupełnić braki kadrowe i wspierać rynek pracy. Nie można też pominąć kwestii finansów publicznych, które znajdują się obecnie w trudnym położeniu – powiedziała Monika Kurtek.
Karolina Mitraszewska, prezeska, PFR Ventures przekonywała, że polska gospodarka powinna w większym stopniu stawiać na innowacje oraz skuteczną komercjalizację pomysłów powstających w nauce. Według niej, kluczowe znaczenie ma nie tylko rozwój nowych technologii, lecz także przekształcanie badań i odkryć naukowych w produkty i usługi, które mają realną wartość rynkową.
W swojej wypowiedzi podkreślała rolę inwestycji w fundusze venture capital, które mogą wspierać dynamiczne, innowacyjne start-upy i przyspieszać rozwój sektora high-tech. Obecnie jednak w Polsce poziom tych inwestycji jeśli chodzi o udział w PKB jest cztery razy niższy niż średnia europejska, co znacząco ogranicza możliwości rozwoju nowoczesnych firm i wprowadzania innowacji na szeroką skalę.
– Na tle krajów naszego regionu Polska gospodarka prezentuje się bardzo dobrze. Podczas gdy w niektórych państwach, takich jak Słowacja czy Estonia, tempo wzrostu gospodarczego w ostatnim czasie znacząco spowolniło, Polska wciąż utrzymuje solidną dynamikę i pozostaje jednym z liderów regionu Europy Środkowo-Wschodniej – podkreślił Ignacy Morawski, główny ekonomista Pulsu Biznesu.
Naszą siłą jest zróżnicowana struktura gospodarki – żadna pojedyncza branża nie dominuje w nadmiernym stopniu, co sprawia, że jesteśmy bardziej odporni na wahania koniunktury i globalne kryzysy. Polska produkuje, eksportuje i rozwija się w wielu sektorach jednocześnie – od przemysłu, przez usługi, po nowoczesne technologie.
– Robimy wiele rzeczy dobrze, jednak ambicją powinno być nie tylko utrzymanie tego poziomu, lecz osiągnięcie pozycji lidera w wybranych dziedzinach. Przykładem może być handel internetowy, który w Polsce rozwija się niezwykle dynamicznie i w którym nasze firmy z powodzeniem konkurują na rynkach międzynarodowych. Musimy zdecydowanie mocniej zadbać o rozwój polskich firm prywatnych. W rankingu 100 największych firm w kraju jedynie około jedna trzecia to przedsiębiorstwa prywatne z polskim kapitałem. To pokazuje, że mimo dynamicznego rozwoju sektora prywatnego w ostatnich dekadach, jego potencjał nie jest jeszcze w pełni wykorzystany – dodał.
Prof. Marcin Piątkowski, Akademia Leona Koźmińskiego w Warszawie przedstawił jego zdaniem realistyczną wizję, aby do roku 2050 Polska stała się jedną z trzech największych gospodarek Unii Europejskiej – obok Niemiec i Francji. To ambitny cel, ale możliwy do osiągnięcia w perspektywie jednego pokolenia, pod warunkiem, że konsekwentnie wykorzystamy nasz potencjał rozwojowy i szanse, jakie stwarza obecna sytuacja geopolityczna oraz gospodarcza. – Świat stoi dziś w obliczu narastającej rywalizacji między Stanami Zjednoczonymi a Chinami. Polska ma wyjątkową szansę, aby na tym skorzystać, stając się kluczowym hubem przemysłowym, technologicznym i logistycznym w Europie – powiedział.
Panel moderował Mariusz Zielonka, Konfederacja Lewiatan