Globalizm, bilateralizm, patriotyzm gospodarczy? Wyzwania dla społeczeństw i biznesu.

SOPOT | 27-29 września 2017
  • 0.000000lag
  • 0.000000lag

Ryzyko w biznesie – inwestowanie w czasach niepewności


Sopot, 29 września 2017

O spektrum ryzyk, przed którymi stoją inwestorzy rozmawiali uczestnicy sesji panelowej pt. Ryzyko w biznesie: inwestowanie w czasach niepewności.

Tomasz Danis z MCI Capital S.A. powiedział, że ryzyko w inwestowaniu nie jest dziś większe niż kiedyś. Jest więcej wyzwań geopolitycznych, ale jednocześnie jest coraz więcej okazji, aby wyjść poza region i myśleć globalnie.

Maciej Kropidłowski zgodził się, że ryzyk nie ma więcej, ale tempo zmian tych ryzyk jest większe. Skrócił się czas na ich zrozumienie i oswojenie. Ale te ryzyka dają większe możliwości dla inwestorów, co uważam za pozytyw – dodał Kropidłowski. Automatyzacja, to proces z którym mierzymy się na co dzień w branży finansowej. Bez automatyzacji nie bylibyśmy w stanie obsłużyć tak dużej ilości klientów.

Phillippe Vlaemminck z Pharumlegal zwrócił uwagę, że barierą dla Europy jest nadmierna ilość regulacji, która często naraża firmy na zahamowanie rozwoju. Zarządzenie tym ryzykiem powinno być na barkach biznesu i admiracji, które powinny na drodze dialogu szukać optymalnych rozwiązań.

O  ryzykach związanymi z fake newsami w sektorze mediów mówiła Edyta Sadowska z Ringier Axel Springer Polska. Stwierdziła, że zjawisko fake news istniało już wcześniej, ale tempo rozprzestrzeniania się wiadomości było dużo mniejsze. Dziś fake news jest poważnym ryzykiem, bo technologie umożliwiają błyskawiczny kolportaż. Dla sektora mediów dostęp do informacji i sposób jej  uzyskania są kluczowe. Fake news może być potężnym narzędziem, które będzie eliminowało niektórych graczy na rynku.

Najlepszą inwestycją jest ta, którą ja wyszukam, a nie ta która do mnie przyjdzie – powiedział Tomasz Danis. Dodał, że w świecie funduszy venture capitals powszechną praktyką jest współdzielenie ryzyka inwestycyjnego z innymi funduszami.

O zarządzaniu ryzykiem politycznym Phillippe Vlaemminck powiedział, że na poziomie europejskim stabilność instytucji jest ważna i pozwala zmniejszać to ryzyko.

Wojciech Kostrzewa (Grupa ITI) dodał, że zgadza się z Vlaemminck, że żyjemy w świecie przeregulowanym i uznał to za znaczące ryzyko. Dodał, że problemem są sektory regulowane, w których regulator często chce decydować, kto ma być liderem na ryku. Takie zachowania są bardzo niebezpieczne.

Maciej Kropidłowski też zgodził się, że przeregulowanie jest złe, ponieważ zachęca sektor do „kreatywności”. Zwrócił też uwagę na koszty związane z wdrożeniem tych regulacji. Koszt regulacji jest dwojaki, związany z wdrożeniem przepisów oraz z utraconymi możliwościami.   

– Koszt społeczny wynikający z rewolucji technologicznej może być wysoki, bo już wyklucza z rynku wielu pracowników. I my nie mamy pomysłu, gdzie tym ludziom znaleźć miejsce w dobie digitalizacji i automatyzacji – powiedziała Edyta Sadowska.

Kostrzewa dodał, że wchodzimy w nowy etap automatyzacji, bardziej zaawansowany i inteligentny. Ta automatyzacja dotknie również białych kołnierzyków. 80% ludzi w działach compliance jest zagrożone utratą pracy z racji postępującej inteligentnej automatyzacji. To wielkie wyzwanie, przed którym staniemy.

Z tego powodu należy inwestować w ludzi i w ich rozwój, żeby w jakiś sposób zmniejszać powyższe ryzyka. Większość nakładów na rozwój ludzi powinna pochodzić z biznesu, ale również państwo ma tu swoją rolę, chociażby poprzez stworzenie dobrego systemu edukacji zawodowej.

Tomasz Danis nie zgodził się, że szkolnictwo zawodowe jest rozwiązaniem, przy tak szybkim postępie technologicznym. Natomiast Europa powinna zrewidować szkolnictwo wyższe, które w porównaniu do amerykańskich uniwersytetów jest słabsze.

W co więc inwestować? Zdania były podzielone:

Tomasz Danis stawia na fintech, foodtech i szeroko rozumiane usługi, które dziś w niesamowitym tempie się zmienia.

Maciej Kropidłowski inwestowałby tylko w projekty, o krótkim horyzoncie – do 5 lat. W tym zbiorze znalazłyby się usługi.

Edyta Sadowska uważa, że w sektorze mediów należy inwestować przede wszystkim w treść. Nawet jeśli będzie to inwestycja z długim terminem zwrotu. Bo trzeba nauczyć społeczeństwo, że warto płacić za dobrą treść.

Partnerem merytorycznym był THINKTANK.