REJESTRACJA NA VII EDYCJĘ EFNI JUŻ WKRÓTCE!

SOPOT | 27-29 WRZEŚNIA 2017
TwitterFacebookLinkedinYoutube
  • 0.000000lag
  • 0.000000lag

Koniec pozimnowojennych iluzji: czy Europa potrzebuje nowego porządku?


Pozwólmy Rosji wybrać swoją drogę. Europa natomiast niech skupi się na umacnianiu swojej pozycji gospodarczej i politycznej. Wspólnota to wciąż atrakcyjny region dla świata, który powinien promować wartości, na których została zbudowana.

Europa z roku na rok zostaje coraz bardziej w tyle za resztą świata pod względem gospodarczym, politycznym oraz ideowym. Czy odpowiedzią na te problemy mogą być odważne reformy, czy całkiem nowy porządek na starym kontynencie? Co powinna zrobić Europa, aby znalazła nowe miejsce w zmieniającym się świecie? Odpowiedzi na to pytanie poszukiwał Andrzej Klesyk, prezes zarządu PZU SA oraz goście panelu ?Koniec pozimnowojennych iluzji: czy Europa potrzebuje nowego porządku??.

– Zmiany w Rosji będą następować, może nawet szybciej niż się spodziewamy. A ich kierunku nie można narzucić z zewnątrz. Trzeba być także przygotowanym, że nie będzie on odpowiadał oczekiwaniom Europy ? przekonywał Fiodor Łukianow, redaktor naczelny Russia in Global Affairs (Rosja). Paneliści byli zgodni, że nie ma skutecznego mechanizmu zewnętrznego wymuszania na Rosji pożądanego kierunku.

– Warto mieć jednak świadomość, że rosyjskie aspiracje i wynikające z nich decyzje polityczne prawdopodobnie nie doprowadzą jej do sukcesu – zauważył Olaf Osica, dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich. ? Już teraz Rosja nie jest w stanie zaoferować nowego modelu istnienia, nawet swoim obywatelom. Dziś jest to postsowiecki reżim, któremu głównie zależy na przetrwaniu.

Zdaniem Norberta R?ttgena, przewodniczącego Komisji Spraw Zagranicznych Bundestagu, Europa uważała Putina za element europejskiego porządku. On jednak zaczął rozgrywać swoją grę i porzucił zasady wspólnego porządku, w tym m.in. poszanowania integralności innych państw.

– Wkroczył na pozycję polityki siły, na której będzie trwał. Rosja jest jednak bokserem powyżej swojej wagi i trzeba być przygotowanym, że prowadzona przez nią obecnie polityka zakończy się kryzysem ? uważa R?ttgen.

W podobnym duchu wyraził się były prezydent Bronisław Komorowski. Uważa on, że już teraz Rosja nie jest mocarstwem światowym i nie stanie się nim stosując system oligarchiczny, jaki jest obecnie. Zdaniem Komorowskiego wielkość Rosji może być realizowana tylko na drodze modernizacyjnej, a nadzieje na zmiany trzeba wiązać ze zmianą przywództwa, która przecież kiedyś nastąpi. Jego zdaniem tytułowa pozimnowojenna iluzja wyłaniała się już wcześniej. Kryzys finansowy z 2008 r. osłabił atrakcyjność Europy, za słaba była również reakcja w stosunku do wojny na Kaukazie. To już wtedy rozłamywała się współpraca, której nie dostrzegliśmy ? dodał Komorowski.

W jakim kierunku powinna więc zmierzać Rosja? Jak posumował Eugene Rumer, dyrektor Carnegie Endowment for International Peace (USA): pozwólmy Rosji być Rosją. Niech sama wybierze swoją drogę.

– Dla wielu krajów na świecie Europa jest wciąż największym partnerem gospodarczym i bardzo pożądanym rynkiem. Jesteśmy przewidywalni, oparci na wartościach i atrakcyjni ekonomicznie ? zmieniając temat przypomniał Maroš Šefčovič, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej, komisarz UE ds. unii energetycznej. – Warto wzmacniać tę świadomość i wciąż przypominać, że Europa to bardzo atrakcyjny element gospodarczej mapy świata, który ma swoją niezaprzeczalną siłę.

– Konieczne jest zatem dalsze wzmacnianie pozycji ekonomicznej Wspólnoty, zacieśnianie relacji i budowanie siły tej części świata. Nie działajmy przeciwko Rosji, ale promujmy nasze wartości oraz relacje gospodarcze – przekonywał Jacek Krawczyk, wiceprezydent Konfederacji Lewiatan, przewodniczący Grupy Pracodawców, Europejski Komitet Ekonomiczno-Społeczny (EKES). ? Dużą szansą jest zatem umowa TTIP. Zawieramy także umowy o wolnym handlu z państwami, które mają aspiracje wolnościowe. To jest skuteczny mechanizm do wspierania zmian demokratycznych. Ważne są także sankcje, które ? choć rodzą koszty ? pozwalają Europie pokazywać kierunki, w których chce zmierzać ? mówił Krawczyk.

Zgromadzeni paneliści zgodni byli co do tego, że dla obecnej sytuacji politycznej nie znajdziemy jednak szybko rozwiązania. To, co powinniśmy pogłębiać, to współzależności. Musimy nadal się integrować i mieć świadomość, że siła przyciągania europejskich wartości jest wciąż bardzo duża. Warto mieć jednak świadomość, że te same wartości są różnie interpretowane, w zależności od części świata. Wolność dla Belgii, Brazylii i Chin może w praktyce politycznej oznaczać co innego – uznali.

– Europa musi mieć również świadomość, że nie może skupiać się jedynie na porządku europejskim, bo jest to zaledwie niewielki element dużo większego systemu. Niemożliwe jest rozwiązywanie problemów Europy tylko w kontekście porządkowania UE ? ostrzegał Fiodor Łukianow.
Partnerem wydarzenia było PZU SA. Partnerem merytorycznym był ECFR.