Globalizm, bilateralizm, patriotyzm gospodarczy? Wyzwania dla społeczeństw i biznesu.

SOPOT | 27-29 września 2017
  • 0.000000lag
  • 0.000000lag

Cyfryzacja gospodarki doprowadzi do znaczących przemian społecznych


Przewidywania dotyczące postępującej automatyzacji i związane z tym ryzyko rosnącego bezrobocia skłaniają do poszukiwania rozwiązań dla globalnego rynku pracy oraz przedefiniowania pojęcia demokracji – goście tegorocznego EFNI dyskutują o możliwych  polityczno-społecznych kosztach zmian na rynku pracy przyszłości.

Jak wskazał, Herbert Kitschelt, profesor Uniwersytetu Duke, stoimy w obliczu technologicznego szoku. Rozwój nowoczesnych technologii postępuje szybciej, niż ludzie są to w stanie zaakceptować. To z kolei rodzi bunt ? nie jesteśmy przygotowani na utratę miejsc pracy w takim tempie. Rezultat tego trendu jest dwojaki i przekłada się nie tylko na przemiany społeczne, ale również na kryzys demokracji. Z kolei siła ekonomiczna i prestiż systemowy reżimów nie-demokratycznych znacznie się zwiększa. Jak zauważył Hubert Tworzecki, profesor Emory College of Arts and Sciences, utrzymanie demokracji generuje koszty. W porównaniu z systemem politycznym opartym na opresji ? tutaj nakłady finansowe spadają (kontrolę obywateli ułatwia technologia).

Demokracja zawsze była traktowana jako mechanizm służący ?odtowarowieniu? przyszłości społeczeństwa i narzędzie łagodzące negatywne skutki działania czystych sił rynkowych. Czy taka rola demokracji ma jednak nadal rację bytu? Chodzi przede wszystkim o prognozowane przetasowania na rynku pracy ? według licznych badań, w związku z postępującą automatyzacją w ciągu kolejnych lat możemy spodziewać się wyraźnego spadku liczby miejsc pracy. To zasadniczo zmieni rolę klasy średniej. Cyfryzacja gospodarki doprowadzi, zdaniem gości EFNI, do podziału uczestników rynku pracy na dwie grupy ? świetnie wykształconych managerów oraz warstwę niskowykwalifikowanych pracowników. Stefan Batory, prezes iTaxi zwrócił też uwagę, że postęp technologiczny będzie konsekwentnie obniżał poziom kompetencji wymaganych od pracowników.

Dlatego też zdaniem Urlike Guérot, dyrektora European Democracy Lab, powinniśmy przedefiniować pojęcie pracy i już teraz odpowiedzieć sobie na pytanie, czy musimy pracować tyle ile pracujemy, czy musimy produkować tyle dóbr, co teraz? Konieczne jest także przemyślenie na nowo modelu globalnej demokracji i zastanowienie się, które z obszarów życia społecznego będzie można połączyć na poziomie międzypaństwowym, zamiast bronić w nieskończoność państw narodowych. Z kolei jak powiedział Ferdinand Kjaerulff, dyrektor generalny CodersTrust, nowoczesne technologie powinny być w większym stopniu używane do rozwiązywania najbardziej palących problemów społecznych na świecie.

Społeczne przemiany dokonują się w tempie błyskawicznym, niestety nie mamy jasności co do ostatecznej wizji nadchodzącego ładu społecznego. Nie potrafimy nawet go naszkicować, po części dlatego, że być może nową cechą społeczeństw jest to, że okresów stabilności już nigdy nie będzie. Nowe technologie nie są jednak wyłącznie zagrożeniem, dają także ogromne możliwości rozwoju, przyczyniają się do wzrostu efektywności i produktywności, a tym samym poprawiają w wielu sferach jakość życia.