REJESTRACJA NA VII EDYCJĘ EFNI JUŻ WKRÓTCE!

SOPOT | 27-29 WRZEŚNIA 2017
TwitterFacebookLinkedinYoutube
  • 0.000000lag
  • 0.000000lag

Coraz więcej cyfrowej, coraz mniej tradycyjnej gospodarki. Co zrobić, by Europa nie stała się cyfrową kolonią?


Jaka pozycja wobec standardów cyfrowych będzie gwarantować decydujący głos w nowej rzeczywistości? Czy lepiej być kreatorem czy konsumentem nowych technologii? Nieubłaganie zbliża się również rok 2020, który stanowi horyzont Agendy Cyfrowej 2020. Jakie wyzwania powinna postawić sobie UE w przyszłych dokumentach wyznaczających kierunki rozwoju? Na te i inne pytania odpowiadali uczestnicy debaty w ramach Europejskiego Forum Nowych Idei.

Żyjemy w okresie potężnych zmian, takie zmiany dzieją się raz na 100-150 lat w dziejach ludzkości. Możemy mówić wręcz o trzeciej rewolucji przemysłowej, a przy tym jesteśmy dopiero na początku tej drogi ? powiedział Gordon Graylish, wiceprezes i dyrektor generalny działu Governments and World Ahead w Intel Corporation w wystąpieniu otwierającym debatę.

Graylish określił również, co będzie prawdziwą wartością na rynku w najbliższej przyszłości. ? Kraje rywalizują między sobą. Muszą kultywować umiejętności przydatne w ekonomii wiedzy. Nie oznacza to prostej umiejętności kodowania, ale życia w cyfrowej rzeczywistości. Wyzwaniem jest stworzenie środowiska, w którym przedsiębiorczość jest pielęgnowana i doceniana ? powiedział.

Radek Tadajewski, CEO firmy OORT konieczność wprowadzenia odpowiednich regulacji widzi w zakresie wykorzystania zbieranych cyfrowo danych. ? Wyzwaniem dla Polski, rządów i Europy jest to, co dzieje się z tyłu każdego nowoczesnego urządzenia. Od chwili, gdy w produkcie jest moduł radiowy, staje się on bramą do konsumenta. Pozwala na pełną inwigilację, może pozyskać informację o tym, kiedy wychodzimy z domu, jakie są nasze zwyczaje itp. Inteligentny produkt jest ogromnym źródłem wiedzy o użytkownikach. Pytaniem jest, co z tą wiedzą się robi. Przepisy polskie powstawały najpewniej w czasach, gdy nie było Internetu. Europa też nie wie, co robić z tym, że na serwerach w USA gromadzone są nasze dane. Firmy zaś mogą je nadal wykorzystywać zupełnie swobodnie ? powiedział Tadajewski.

Dużą rolę przedsiębiorców w kreowaniu kierunków zmian w gospodarce widzi Julián Ugarte, założyciel i dyrektor wykonawczy Socialab. Jego zdaniem kreują oni rzeczywistość między innymi dzięki temu, że są w stanie działać szybciej niż rządy, UE czy też duże firmy. Właśnie przez mniejszą liczbę innowacyjnych przedsiębiorców jego zdaniem UE pozostaje za liderami dzisiejszej globalnej gospodarki cyfrowej.

? Nie brakuje analiz, które pokazują, czego nam brakuje, by Polska i UE mogły stać się współtwórcami nowych trendów ? powiedziała Małgorzata Steiner ze Stiftung Neue Verantwortung. Odnosząc się również do słów Ugarte dodała: – Potrzeba ludzi, którzy będą przedsiębiorcami, ale też dobrym konsumentami. To oni grają rolę w kreowaniu dobrej i mądrej podaży produktów.

Steiner zwróciła także uwagę na problem prywatności i różnicę w tym zakresie pomiędzy UE i USA.

? Prywatność i jej ochrona jest dużo ważniejsza dla obywateli w UE. W Europie postrzegamy ją jako prawo człowieka, w USA jest to raczej prawo konsumenckie. 68% obywateli UE boi się utraty kontroli nad danymi, które pozostawiają w sieci. Traktujemy niestety tę chęć ochrony prywatności jako ciężar, a nie jako szansę. Gdzie jest start-up który odpowie na te obawy i zaproponuje rozwiązanie? ? pytała Steiner.

Piotr Voelkel, właściciel Grupy Vox również widzi dla Europy inną rolę niż jedynie podążanie ścieżkami wytyczanymi przez Stany Zjednoczone. – USA jest światową potęgą, Ameryka jest potężną gospodarką, która wsysa. Potrafi wykorzystać swoją pozyskaną wiedzę, by tworzyć usługę lub produkt, wykorzystuje też tę wiedzę, by je sprzedać. UE sama sobie stawia ograniczenia i nie powinna kopiować i podążać ślepo za USA. Konieczne jest oparcie się tej sile przyciągania ? apelował Voelkel.

Juliusz Komorowski, dyrektor ds. rozwoju nowych rynków w Energa również odniósł się do problemu relacji UE i Stanów Zjednoczonych:

? Przewaga USA jest pozorna, jest to platformizacja. Najłatwiej dostrzegamy takie gigantyczne serwisy jak Google, Facebook czy Twitter. Europa zaś stworzyła solidną bazę, mamy fundamenty dla trzeciej rewolucji przemysłowej. Patrzymy bardziej na sukces społeczny i wzrost społeczny, w USA liczy się sukces jednostki. Fundamenty, które ma Europa wpisane w swoje wartości, mogą przynosić świetne rozwiązania. Regulacje nigdzie, w tym w USA, nie nadążają za zmianami. Dzisiaj mamy dostęp do wszystkiego, co oferuje rewolucja; w przypadku wcześniejszych rewolucji nie mieliśmy takiego komfortu, zawsze byliśmy zapóźnieni.

Nie da się już podważyć tego, że głębokie cyfrowe zmiany gospodarki stały się faktem. Niestety regulacje chroniące obywateli przed niewłaściwym wykorzystaniem zbieranych o nich danych nie są w stanie nadążyć za tempem zmian. Wyjątkiem w tym zakresie nie są też Stany Zjednoczone, które postrzegane są jako lider innowacyjności. Europa pozostaje w tyle, jednak jedynie wtedy, gdy oceniamy ją przez pryzmat tego, co powstaje za oceanem. Stary kontynent posiada ogromny potencjał do tworzenia własnych koncepcji, opartych na europejskim systemie wartości i może stać się jednym z centrów trzeciej rewolucji przemysłowej.

Moderatorem dyskusji była Sylwia Czubkowska, redaktorka, Dziennika Gazety Prawnej.
Partnerem merytorycznym wydarzenia był Intel Corporation, a Instytut Spraw Publicznych był partnerem merytorycznym.