Globalizm, bilateralizm, patriotyzm gospodarczy? Wyzwania dla społeczeństw i biznesu.

SOPOT | 27-29 września 2017
  • 0.000000lag
  • 0.000000lag

Gospodarka o obiegu zamkniętym – moda, filozofia czy przyszłość


 

Warszawa, 28 września 2017

 

– Funkcjonowanie gospodarki o obiegu zamkniętym jest zmianą zasadniczą i wymaga zaangażowania wielu stron: biznesu, nauki, społeczeństwa i branży finansowej. Jest to jednak element przyszłości, bo dziś nie jest to powszechna filozofia – powiedział Jerzy Hausner, (Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie) w trakcie dyskusji w Sopocie.

Gospodarka obiegu zamkniętego (GOZ) to koncept polegający na efektywniejszym wykorzystaniu surowców, zawracaniu ich w obiegu, zamiany odpadów w surowce wtórne, jak również stworzenie nowych modeli biznesowych i nowego podejścia do produkcji.

Tadeusz Nowicki, prezes Grupy Ergis zaznaczył, że należy patrzeć na całościowe koszty planowanych działań dla środowiska. Całkowite wyeliminowanie plastików z obiegu miałoby kolosalne koszty dla środowiska, rzędu 533 mld dolarów, podczas gdy koszty środowiskowe przy scenariuszu z wykorzystaniem tworzyw sztucznych wynoszą ok. 139 mld dolarów. Różnica wynika z dodatkowych kosztów, które pojawiłyby się w sektorach żywności czy transportu.

Grzegorz Radziejewski, członek gabinetu wiceprzewodniczącego KE Jyrkiego Katainena z Komisji Europejskiej, przybliżył działania Brukseli w zakresie GOZ. Odniósł się do Komunikatu Komisji Europejskiej w zakresie circular economy, w którym przedstawione zostały propozycje działań dla Europy. Obejmują one cały cykl życia produktów, od produkcji po ponowne wykorzystanie i recykling. Komisja Europejska ma silne przekonanie, że takie podejście jest słuszne i jest to właściwy kierunek dla przyszłości Europy. Komisja uważa, że strategia ta przyniesie potrójną korzyść:

– dla ekonomii,
– dla firm, bo przewiduje się, że wdrożenie tej strategii spowoduje 40% oszczędność surowców pierwotnych,
– dla konsumentów, którzy skorzystają, bo produkty będą lepiej projektowane.

– Skorzysta też środowisko, bo nasza presja na pozyskiwanie surowców zmaleje – dodał Radziejewski.

Dla IKEI gospodarka obiegu zamkniętego nie jest celem sam w sobie, to narzędzie, żeby osiągnąć sukces i zmniejszyć presję na środowisko. – Celem IKEA jest wykorzystywanie coraz większej ilości materiałów recyklingowanych i tworzenie produktów, które można poddać recyklingowi –  powiedziała Katarzyna Dulko-Gaszyna z Country Sustainability Manager IKEA. Dodała, że IKEA podejmuje działania, w celu zamknięcia obiegu na poziomie firmy. W tym celu firma chce sama poddawać recyklingowi własne opakowania, a następnie wykorzystać do produkcji surowce wtórne, które z recyklingu powstaną.

IKEA widzi również duży problem w marnowaniu żywności. W restauracjach IKEA marnuje się ok. 300 kg odpadów żywnościowych dziennie. IKEA realizuje program pilotażowy w dwóch swoich sklepach, gdzie mierzy ilość odpadów i w bardziej świadomy sposób zarządza procesami dotyczącymi żywności. Już takie działania zmniejszają ilość powstających odpadów.

Brendan Burns z Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego wskazał, że w ostatnich 10 latach produkcja dóbr uległa dużej zmianie w kierunku produktów tańszych, mniej trwałych, które ciężko naprawić, bo nie da się ich zdemontować (np. sprzęt elektroniczny). Burns uważa, że legislacja nie zmieni tego trendu, a jedynie doprowadzi do wzrostu kosztów circular economy.
– Trzeba pamiętać, że przy okazji tej transformacji pojawią się też nowe miejsca pracy. Uważam, że ten proces powinien być postrzegany jako szansa dla nas wszystkich – dodał Burns.

Z Burnsem polemizował Tadeusz Nowicki, który uznał, że legislacja nie zawsze jest zła. Podał przykład recyklingu, wskazując że butelki PET w Niemczech w 96% podlegają przetworzeniu, podczas gdy polistyren jest poddawany recyklingowi tylko w 2%. – Z tego powodu nie wierzę, że bez regulacji uda nam się skutecznie stymulować recykling – powiedział.

Prof. Hausner odniósł się również do sharing economy, koncepcji która jest częścią gospodarki w obiegu zamkniętym. – Popieram takie modele sharing economy, które generują zasoby dla miast i lokalnych społeczeństw. Nie popieram natomiast modeli, które wyzyskują obywateli – powiedział Hausner, wskazując na Ubera.

Na koniec, zwrócono uwagę na rolę kampanii edukacyjnych. Katarzyna Dulko-Gaszyna, podkreśliła rolę edukacji, ale jej zdaniem sama edukacja nie wystarczy, ponieważ większość konsumentów nie jest aktywistami i nie podejmuje działań, które wymagają od nich wysiłku.

Grzegorz Radziejewski z Komisji Europejskiej skonkludował, że regulacje są ważne, ale dla powodzenia konceptu gospodarki w obiegu zamkniętym konieczna jest edukacja i zmiana myślenia w wielu obszarach m.in. o sposobie produkcji dóbr, modelach biznesowych i wyborach konsumenckich.