Globalizm, bilateralizm, patriotyzm gospodarczy? Wyzwania dla społeczeństw i biznesu.

SOPOT | 27-29 września 2017
  • 0.000000lag
  • 0.000000lag

Food 4.0. – przyszłość rynku żywności


Sopot, 29 września 2017

W 2050 roku populacja będzie liczyć ponad 9 mld ludzi i ogromnym wyzwaniem będzie jej wyżywienie. Już dziś obserwujemy spolaryzowane trendy wśród ludzi – 2 mld cierpi na nadwagę i równocześnie 2 mld ludzi jest niedożywionych. Wyzwaniem będzie neutralizowanie tej polaryzacji. Dobrym trendem, który obserwuje TESCO są rosnące wymagania konsumentów, którzy oczekują zrównoważonej i zdrowej żywności.

Dla Tesco żywność jest bardzo ważna, bo jesteśmy w środku łańcucha żywnościowego. – Mamy świadomość, że możemy wpływać na wybory konsumentów i edukować ich, ale mamy też duży wpływ na zderzanie strony popytowej ze stroną podażową – powiedział Matt Simister z TESCO. Dodał, że optymalizacja zachowań tego łańcucha może sprawić, że produkcja żywności będzie bardziej zrównoważona.

– Co więcej odpowiedzią na rosnący popyt na żywność mogą być nowe rozwiązania i technologie – powiedziała Direen Sieber z Rijk Zwaan. Podała przykład produkcji hydroponicznej, jako technologii wspierającej problemy produkcji żywności. Produkcja hydroponiczna uniezależnia produkcję od lokalnych warunków środowiskowych. Jest powszechnie stosowana w Izraelu, gdzie są niedobory wody i słaba gleba. System ten daje ludziom możliwość produkcji żywności tam, gdzie w naturalnych warunkach nie mogliby tego robić. Dodała, że widzi dużą przyszłość tej technologii w Azji i Ameryce Południowej.

Krzysztof Klincewicz z EIT food, widzi rolę technologii nie tylko w obszarze produkcji żywności, ale też w utrzymaniu jej świeżości i zapobieganiu marnowaniu. Wyraził jednak ubolewanie, że główną barierą dla polskiego producenta żywności w zakresie innowacyjności jest przekonanie samego sektora o braku potrzeby bycia innowacyjnym.

O trendach w żywności opowiadała Natalia Hatalska, CEO infuture hatalska foresight institute.
– W 2050 roku nastąpi kryzys na rynku mięsa, a w zasadzie kryzys białka. Już dziś widać symptomy tego kryzysu. Bogatszych konsumentów stać na wybór i zakup ekologicznego mięsa, biedniejszych już nie. To rozwarstwienie będzie się pogłębiać – mówiła Hatalska.

Wskazała też, że z badań wynika, że millenialsi nie wiedzą skąd się bierze jedzenie, nie wiedzą jak rosną truskawki, jak rosną ziemniaki, a brak tej wiedzy powoduje, że młodzi „rozmachem” jedzenie marnują. Trzeba więc edukować dzieci i młodzież w tym zakresie. Pokazywać skąd mamy jedzenie. Dodała, że rosnącym trendem, który może być w tej edukacji ważny, jest zakładanie ogródków domowych.

W odpowiedzi na wypowiedź Krzysztofa Klincewicza, Matt Simister powiedział, że nie dostrzega by  innowacyjność kulała, bo postęp w produkcji i trendy bardzo szybko się zmieniają, i wymuszają w sposób rynkowy innowacyjność.

– Czujemy się odpowiedzialni za zdrowie naszych konsumentów – zmniejszamy zawartość cukru w naszych produktach, obniżamy też zawartość tłuszczów. Zachęcamy też do bardziej aktywnego trybu życia, trybu fit i jedzenia owoców. Mamy świadomość, że tak duża konsumpcja mięsa jak dziś, jest obciążająca dla środowiska. Mając z tyłu głowy, że będzie nas prawie 10 mld ludzi musimy myśleć, by pozytywnie zachęcać konsumentów, żeby podejmowali świadome i bardziej korzystne dla nich wybory w kwestii jedzenia – powiedział Simister.

Profesor Klincewicz dodał, że edukacja konsumenta powinna również uwzględniać informacje o składzie produktów oraz o śladzie węglowym.  Z pewnością pojawią się aplikacje, które będą nam pomagały wybierać produkty w oparciu o takie informacje.

– Obszar gdzie technologia sugeruje ci Twoje wybory jest dość ryzykowna. Nie możemy zabierać ludziom opcji wyboru, bo to są kwestie bardzo osobiste – polemizował Simister. – Zakupy w internecie to zagrożenie dla handlu detalicznego, ale zdajemy sobie sprawę, że to kierunek który postępuje i będzie postępował. Jedyne co możemy zrobić to adaptować się do tej rzeczywistości. – dodał.

Paneliści zastanawiali się również, jaka powinna być rola regulacji w procesie kreowania postaw konsumentów i doszli do wniosku, że nie zawsze przepisy są rozwiązaniem i mogą prowadzić do większej niestabilności i chaosu.

W kwestii przyszłości i tego jak powinien wyglądać łańcuch żywnościowy uczestnicy dyskusji uznali, że trzeba dążyć do stworzenia łańcucha, w którym wszystkie ogniwa ściśle ze sobą współpracują, bo jedynie wtedy będziemy mieć lepsze produkty, w ilości, której potrzebujemy i nie będziemy generować takich ilości odpadów żywnościowych co dziś.

Dziś marnuje się ok 30% żywności w Europie. To ogromne wyzwanie, które wymaga zaadresowania. Tesco podejmuje już działania w tym zakresie. Skupia swoje działania na odcinku łańcucha, gdzie funkcjonuje. Zmienia strategię zamawiania produktów od producentów, w kierunku częstszych, ale mniejszych zamówień. To wymusza zmianę zachowań u producentów. Firma zmieniła strategię i nie oferujemy 2 produktów w jednej cenie, bo prawda jest taka, że konsument nie potrzebuje często tych dwóch produktów.

Patronem merytorycznym sesji była Polityka Insight.